Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Porażki naprawdę potrafią zdołować

Michał Winiarski: Porażki naprawdę potrafią zdołować

fot. Łukasz Krzywański

Po złym okresie bełchatowianom udało się rozpocząć walkę o brąz od wygranej. - Nerwy spowodowały, że nie graliśmy swojej siatkówki - ocenił pojedynek Michał Winiarski. Przyjmujący podkreślił, że najważniejsze dla PGE Skry w tym meczu było zwycięstwo.

Bełchatowianie otworzyli spotkanie od prowadzenia 4:0, które dał świetnie grający Wlazły. Od razu jednak w grze gospodarzy przyszło załamanie i Jastrzębski Węgiel przejął zupełnie władanie na boisku – PGE Skra nie mogła nic zrobić. Zwrot nastąpił w kolejnej odsłonie, w której podenerwowani podopieczni Miguela Falaski wzięli się ostro do gry i zdominowali boisko. – To tylko pokazuje, jaką rolę w sporcie odgrywa pewność siebie i wiara we własne umiejętności. Jeżeli to zostaje zachwiane, to niestety na przykładzie pierwszego seta ze środowego meczu widzieliśmy, jak to działa i że nawet proste piłki nam wpadały w boisku, choć normalnie powinny być łatwo wybronione – ocenił po spotkaniu przyjmujący PGE Skry, Michał Winiarski. Zawodnik w tym pojedynku zdobył dla swojej drużyny 14 punktów, notując 33% skuteczności w ataku (12/36) oraz 59% dokładnego i 41% perfekcyjnego przyjęcia. MVP spotkania wybrano natomiast młodego serbskiego rozgrywającego. Aleksa Brdjović w końcówce pierwszego seta zmienił słabiej spisującego się Nicolasa Uriarte i zaliczył „wejście smoka”. Dobrze kierował grą zespołu, wspierając go dodatkowo z pola zagrywki.

To jednak dopiero początek rywalizacji o trzecie miejsce w tegorocznej PlusLidze. Dla bełchatowian końcówka rozgrywek jest zupełnie nieudana, a starcia z Jastrzębskim Węglem mają pomóc odbudować się choć trochę ustępującym już powoli mistrzom Polski. Wygrana w pierwszym spotkaniu jest dobrym prognostykiem. – To nie tyle krok, który wykonaliśmy w stronę medalu, co malutki krok do poprawienia naszej gry. Myślę, że przez to pierwsze spotkanie powinniśmy przejść spokojnie, a przez własne błędy, bo to jest ostatnio naszą zmorą, stworzyliśmy sobie w nim naprawdę nerwowe końcówki – powiedział o meczu Michał Winiarski. Ale myślę, że wynika to z niepewności i tego strachu, który jednak przez ten ostatni okres nasilił się w nas. Czasami porażki naprawdę potrafią zdołować i dla nas było ważne to spotkanie. Ja mam teraz nadzieję, że ta pewność siebie wróci, bo wygrywaliśmy te nerwowe końcówki. Najważniejszy w tym meczu nie był wynik, a zwycięstwo. Gra na treningach wyglądała naprawdę super i byłem przekonany, że zagramy to samo w samym spotkaniu. Widać, że nerwy i jeszcze raz nerwy i to spowodowało, że nie graliśmy swojej siatkówki – stwierdził przyjmujący. We wspomnianych końcówkach (trzeciego i czwartego seta – przyp. red.) pomogły PGE Skrze trochę błędy rywali i trochę bardziej stabilna gra bełchatowian. Mimo że im również przydarzały się pomyłki, to popełniali ich mniej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved