Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Łukasz Żygadło ze srebrnym medalem

Puchar CEV: Łukasz Żygadło ze srebrnym medalem

fot. CEV

Łukasz Żygadło wraz ze swoją drużyną w finale Pucharu CEV walczył z rosyjskim Dynamo Moskwa. Ekipa Polaka po porażce w pierwszym meczu wygrała w rewanżu 3:1, a o tym, kto zdobędzie trofeum, zadecydował złoty set. W tej partii górą byli już Rosjanie.

Przy mocnym starcie miejscowych siatkarze z Trydentu mieli nieco problemów w ataku. Na tle dobrze dysponowanych rywali gialloblu sprawiali wrażenie nieco zmęczonych. Brak siły w ataku pozwalającej dotrzymać tempa przeciwnikom podopieczni Radostina Stojczewa nadrobili czujnością w bloku, tym samym na pierwszej przerwie technicznej obie ekipy dzielił tylko jeden punkt (8:7). Po wznowieniu gry rywalom o swojej obecności przypomniał Birjukow i dystans dzielący obie ekipy jeszcze się zwiększył. Sygnał do ataku dał swoim kolegom Martin Nemec, blok i efektowny atak Słowaka nieco poprawiły sytuację gości, wyprowadzając Trento na minimalne prowadzenie (12:11). Nie zawodzili jednak rosyjscy skrzydłowi i podczas kolejnej regulaminowej przerwy w grze o krok dalej byli siatkarze Dynama (16:14). Nie był to jednak koniec zmienności sytuacji w tej części meczu, czujnością w bloku popisał się Birarelli i gialloblu odzyskali minimalną przewagę – 18:17. Rywali przełamał jednak Krugłow, dzięki którego zagraniom Rosjanie znów wypracowali kilka oczek zaliczki. Przyjezdni mogli jednak liczyć na Mateja Kazijskiego i triumfatora miał wyłonić set rozgrywany na przewagi (23:23). W końcówce więcej „zimnej krwi” zachowali gospodarze, w decydującej akcji błąd w ataku popełnił Lanza (27:25).

Przy niezłej sytuacji swoich podopiecznych trener Mariczew nie unikał rotacji składem, już w drugiej partii desygnując do gry Markina w miejsce Bierieżki. W ataku nie zawodził Krugłow i także tym razem początki seta należały do zespołu rosyjskiego (5:2, 7:4). Po włączeniu się do gry Birjukowa dystans wzrósł jeszcze do czterech oczek (9:5). Ponownie o swojej wartości dla gialloblu przypomniał Martin Nemec. Podobnie jak w pierwszym meczu finałowym słowacki atakujący sprawiał najwięcej problemów rywalom. Po kolejnych zagraniach Nemca Trento doprowadziło do remisu (12:12), aby po chwili przy znakomitej zagrywce wypracować minimalne prowadzenie (15:14). Rywali swoim serwisem gnębił Matej Kazijski, popisując się kolejnymi punktowymi zagrywkami. Przy stanie 20:16 dla Trento trener Mariczew przywołał swoich podopiecznych do siebie. Przerwa na niewiele się zdała – Łukasz Żygadło i jego koledzy grając konsekwentnie, utrzymali prowadzenie, kropkę nad „i” postawił Martin Nemec (25:19).

Po znakomitej końcówce w odsłonie drugiej, siatkarze z Trydentu kontynuowali swoją dobrą grę. Do roli lidera swojego zespołu w tej części meczu wyrósł Matej Kazijski. Przyjmujący gialloblu wyprowadził Trento na kilkupunktowe prowadzenie – 7:4. Na siatce nie zawodził Emanuele Birarelli popisując się kolejną serią punktowych bloków (12:8). Włoski środkowy bezbłędnie odczytywał intencje przeciwnika, na przestrzeni całego meczu reprezentant Włoch zanotował aż 10 punktowych bloków. Wraz z rozwojem seta przewaga gości systematycznie się zwiększała, na tle pewnych siebie rywali siatkarze z Moskwy sprawiali wrażenie bezradnych. Na drugiej przerwie technicznej ekipa Radostina Stojczewa prowadziła 16:10. Szkoleniowiec Trento przy znacznej przewadze swojego zespołu zdecydował się dać chwilę na odpoczynek swoim podstawowym zawodnikom: Żygadło, Nemcowi, Lanzy i Kazijskiemu. Na placu gry pojawili się Giannelli, Nelli, Mazzone i Fedrizzi. Rotacje nie wpłynęły na zmianę obrazu gry Trento, przyjezdni spokojnie utrzymali przewagę, triumfując 25:17.



W partii czwartej obie ekipy wróciły do gry punkt za punkt. Już od początku seta utrzymywała się gra na styku. Tę partię w wyjściowym składzie Dynamo Moskwa rozpoczął Ivan Zaytsev. Przyjezdni wciąż mogli liczyć na skuteczne zagrania Mateja Kazijskiego. Jednak wypracowanie wyższej przewagi niż jednopunktowa siatkarzom obu ekip przychodziło z trudem (13:13). Szybciej do ataku przystąpili miejscowi i przy serii punktowej zdołali nieco odskoczyć rywalom, spora w tym zasługa Birjukowa (16:13). Po wznowieniu gry, szukając efektywności na skrzydłach, Łukasz Żygadło posyłał kolejne piłki do duetu Kazijski/Lanza. Przyjmujący Trento nie zawodzili, doprowadzając do kolejnego remisu (20:20). W końcówce seta przerwę na żądanie wziął jeszcze trener Mariczew, na niewiele się to jednak zdało. Tym razem w grze na styku lepsi byli goście, swój zespół do wygranej poprowadził Filippo Lanza (26:24).

Przy wygranej Rosjan w pierwszym meczu triumfatora i zdobywcę Pucharu CEV musiał więc wyłonić złoty set. Partię decydującą lepiej rozpoczęli gospodarze. Głównie dzięki sile zagrywki siatkarzy Dynama miejscowi wypracowali znaczne prowadzenie. Problemy z przyjęciem serwisu rywali mieli nie tylko skrzydłowi (Lanza/Kazijski) ale również libero Trento – Massimo Colaci (9:3). Dotychczas nieźle spisujący się w ataku Kazisjki z trudem przebijał się przez blok rywali. Dopiero po zmianie stron boiska przyjezdni nieco odrobili straty. Kluczowe okazało się ustawienie z Emanuele Biararellim w polu serwisowym. Pogoń za rywalem przyniosła oczekiwane rezultaty i w końcówce seta Włosi tracili do rywali tylko jeden punkt (11:12). Pogoń za przeciwnikiem przyszła za późno, w końcówce seta nie zawodzili Birjukow i Krugłow (15:12).

MVP meczu – Pawel Krugłow

Dynamo Moskwa – Diatec Itas Trentino 1:3
(27:25, 19:25, 17:25, 24:26)

złoty set: 15:12 dla Dynama Moskwa

Składy drużyn:
Dynamo: Biereżko (5), Holt (6), Krugłow (27), Birjukow (25), Szczerbinin (5), Grankin, Ermakow (libero) oraz Pankow (1), Markin (12), Filipow (1), Zaytsev (2) i Obmoczajew (libero)
Trento: Birarelli (14), Żygadło, Lanza (23), Sole (11), Nemec (12), Kazijski (18), Colaci (libero) oraz Giannelli, Mazzone, Fedrizzi (1) i Nelli

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved