Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Osłabień KSZO Ostrowiec Świętokrzyski ciąg dalszy

Osłabień KSZO Ostrowiec Świętokrzyski ciąg dalszy

fot. orlenliga.pl

Trener Dariusz Parkitny na pewno nie może spać spokojnie przed rozpoczęciem batalii o miejsca 5-12 w rozgrywkach Orlen Ligi. Z gry wypadła bowiem jedna z liderek zespołu, Katarzyna Brojek. Do gry być może wróci już Marta Wójcik.

Powodem absencji atakującej KSZO Katarzyny Brojek nie jest kontuzja. Siatkarka spodziewa się dziecka i w tym sezonie nie wystąpi już na boisku, wcześniej z tego samego powodu sezon zakończyła już także Małgorzata Ścibisz. Radosna nowina dla trenera Dariusza Parkitnego okazała się jednak problemem, bowiem klub pozostał bez atakującej. Wcześniej bowiem kontrakt rozwiązała Ralitsa Wasiljewa, która obecnie gra w Indonezji. Jedna z zawodniczek będzie musiała być zatem przestawiona, ale jedną z najlepszych atakujących w Orlen Lidze ciężko będzie zastąpić. Możliwe, że na ataku zagrają Joanna Kuligowska bądź Klaudia Grzelak. Jeżeli do tego dodamy jeszcze poważną kontuzję Anety Dudy i niepewność co do występów Marty Wójcik, sytuacja wydaje się niewesoła. – Sytuacja jest ciężka, bo zabrakło kolejnej zawodniczki, ale nie możemy się poddawać jeszcze przed meczem. Musimy wyjść na boisko i dać z siebie nawet 110%. Łatwo na pewno nie będzie, bo Tauron z pewnością nie ułatwi nam zadania, ale dopóki piłka w grze, to walczymy – mówi Alicja Stefańska. Pierwszy mecz z Tauronem MKS-em Dąbrowa Górnicza odbędzie się już w środę.

Trener Dariusz Parkitny ma do dyspozycji zaledwie 10 zawodniczek. Czy tyle będzie zdolnych do gry w najbliższych meczach? We wtorek okaże się, czy zespołowi pomoże Marta Wójcik. – Odnowił mi się wcześniejszy uraz, być może spowodowane to było tym, że była ta kontuzja wcześniej źle poprowadzona. Ale teraz myślę, że Marek Wiecheć i jego ekipa wyprowadzą mnie na prostą i będę mogła spokojnie wrócić do grania i jeśli tylko trener będzie chciał skorzystać z moich usług – pomóc dziewczynom w kolejnych meczach. To nie jest tak, że już teraz jest wszystko na 100% w porządku, ale wszystko idzie w dobrym kierunku, więc jestem dobrej myśli. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej. Mecze z boku ogląda się strasznie i to zdecydowanie nie dla mnie, z trybun mogę obserwować tylko te zespoły, z którymi nie jestem emocjonalnie związana, bo bardzo się denerwuję. Cieszę się, że dziewczyny wygrały to spotkanie z Piłą, bo były zespołem zdecydowanie lepszym od rywalek. Na pewno z Tauronem łatwo nie będzie, ale to jest sport, a Tauron w tym sezonie pokazał, że zarówno może wygrać z Chemikiem, ale też przegrać w kiepskim stylu z Muszyną, więc wydaje mi się, że aż na tak straconej pozycji nie jesteśmy. Oby nam tylko zdrowie dopisało i dobre humory, wtedy na pewno nie poddamy się bez walki – mówi doświadczona rozgrywająca.

źródło: echodnia.eu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved