Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Najlepsi mogą odejść z Effectora

Najlepsi mogą odejść z Effectora

fot. plusliga.pl

Choć Effector Kielce nie bije się o czołowe miejsca w PlusLidze, to o kilku graczach kieleckiego klubu jest w ostatnich dniach bardzo głośno. Na celowniku mocniejszych ekip znaleźli się powołani na ten sezon do kadry Grzegorz Pająk oraz Mateusz Bieniek.

Kielczanie po rundzie zasadniczej zajmowali 12. lokatę. Podopiecznym trenera Dariusza Daszkiewicza udało się uniknąć gry o lokaty na samym dnie tabeli dzięki dwóm wygranym 3:0 z AZS-em Częstochowa. W kolejnych dwóch rundach, w których stawką były mecze o miejsca 5-12, nie było już tak kolorowo i kielczanie musieli pogodzić się z porażkami z Cuprum i AZS-em Olsztyn. Najbliżej sprawienia niespodzianki Effector był w meczu z ekipą z Lubina, ponieważ na swoim parkiecie wygrał 3:2, jednak w rewanżu nie zdołał urwać nawet seta. Przegrane dwumecze z lubinianami i olsztynianami skazały team z Kielc na grę o miejsce 11. Ich rywalem będą będzińskie tygrysy. – Mamy zespoły o podobnych możliwościach i potencjale, zresztą pokazały to już nasze poprzednie mecze. Nawet w tym wygranym przez nas 3:0 wszystkie sety były na przewagi. Zdecyduje najprawdopodobniej dyspozycja dnia, ale na pewno przyjemniej byłoby zakończyć sezon zwycięstwem niż porażką – przyznał Dariusz Daszkiewicz.

Do oficjalnego zakończenia sezonu przez zespół z województwa świętokrzyskiego zostało jeszcze trochę czasu, jednak już teraz do klubu wpływają zapytania i oferty dotyczące czołowych zawodników. Największym „wzięciem” cieszy się 21-letni środkowy Mateusz Bieniek powołany do reprezentacji Polski na zbliżający się sezon. Lider kielczan ma ważny kontrakt z klubem jeszcze przez rok, jednak na stole pojawiło się aż sześć ofert, w tym jedna spoza naszego kraju. – Rzeczywiście, zainteresowanie Mateuszem jest ogromne. Ma jeszcze z nami przez rok ważny kontrakt, ale dziś trudno powiedzieć, czy u nas zostanie. To zawsze dylemat, pozostawić w drużynie swojego najlepszego zawodnika i za rok nie dostać za niego nic, czy pozwolić mu iść do mocniejszego klubu i dostać za niego niezłe pieniądze – powiedział prezes Effectora, Jacek Sęk. Chłodną głowę zachowuje sam zawodnik, dla którego przede wszystkim liczy się możliwość gry w pierwszym składzie. – Nie wiem jeszcze, jak to wszystko się ułoży. Ja na razie skupiam się na najbliższych meczach z Banimeksem Będzin, kończących sezon. W każdym razie gdybym miał odejść, to nie do klubu, w którym nie będę miał miejsca w składzie. Chcę grać jak najwięcej, bo wiem, że tylko wtedy mogę się rozwijać – uznał środkowy.

Drugim z wyróżniających się graczy Effectora w prawie zakończonym już sezonie 2014/2015 był Grzegorz Pająk. Rozgrywający kieleckiej ekipy w wielu meczach pokazał się z dobrej strony, co zaowocowało powołaniem do szerokiej kadry na Ligę Światową. Po sezonie Pająkowi kończy się kontrakt z Effectorem, jednak klub już teraz przedstawił mu nową ofertę umowy. – Przedstawiliśmy Grześkowi propozycję nowego kontraktu. Grzesiek ma się w miarę szybko określić. Nie ukrywam, że chciałbym, by u nas został, ale nie wiem, jaką decyzję podejmie – skomentował prezes klubu. – To był dobry dla mnie sezon i doceniam to, że w właśnie grając w Effectorze, zostałem zauważony przez selekcjonera. Nie wiem jeszcze co dalej. To także dylemat – zostać w Kielcach, gdzie mam w miarę stabilną sytuację w zespole, czy szukać nowych wyzwań. Nie ukrywam, że będę chciał po prostu porozmawiać o tym, co będzie dla mnie najlepsze. Na razie myślę jednak o tych dwóch najbliższych pojedynkach o 11. miejsce w lidze. Zależy mi na tym, aby je wygrać – uciął rozgrywający.



Działacze z Kielc oprócz starań czynionych w celu utrzymania dwójki wyróżniających się zawodników pracują także nad zatrzymaniem pozostałej części drużyny. W klubie nie planują z nikim rozwiązać obowiązującej umowy, a wszyscy gracze, którym kończą się kontrakty, dostali oferty ich przedłużenia. – Wszystkim zawodnikom, którym kończą się teraz kontrakty, zaproponowaliśmy ich przedłużenie. Nie planujemy też z nikim przedwczesnego rozwiązania umowy, ale wiadomo, że nie wszystko w tym temacie zależy tylko od nas. Zainteresowanie pozyskaniem Mateusza Bieńka jest ogromne, na tę chwilę mamy sześć ofert. Nic dziwnego, bo ma za sobą świetny sezon. Zarówno temat jego osoby, jak i pozostałych zawodników powinien się wyjaśnić do końca kwietnia – zakończył trener Dariusz Daszkiewicz.

źródło: echodnia.eu, inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved