Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Karpiewski: Chcemy ugrać jak najwięcej

Łukasz Karpiewski: Chcemy ugrać jak najwięcej

fot. Magdalena Jagintowicz

- Mimo tego, że jedziemy na bardzo ciężki teren, wierzymy, że przełamiemy złą passę w meczach z Krispolem - mówi Łukasz Karpiewski, atakujący Victorii PWSZ Wałbrzych przed początkiem batalii w play-off, w której beniaminek zagra we Wrześni.

Na finiszu rundy zasadniczej byliście języczkiem u wagi. Pół ligi obserwowało wynik waszej konfrontacji z KPS-em. Miało to dla was jakiekolwiek znaczenie, czy po prostu nie patrzyliście się na innych i chcieliście wygrać ten mecz?

Łukasz Karpiewski: Każdy mecz gramy, aby wygrać. To, że od wyniku naszego meczu zależało czy Espadon Szczecin, czy KPS Siedlce będzie w ósemce, nie miało dla nas raczej znaczenia. Szkoda drużyny z Siedlec, bo chłopaki walczyli do samego końca, ale niestety takie są uroki sportu, że ktoś musi wygrać, aby ktoś przegrał. W tym przypadku siedlczanie przegrali walkę o grę w play-off, a my cieszyliśmy się zajęciem trzeciego miejsca na koniec rundy zasadniczej.

A nie kusiło was, aby trochę pokombinować, by w play-off spotkać się chociażby z SMS-em lub Stalą?



– Na tym etapie rozgrywek nie ma miejsca na kombinowanie. Jak widać po czasie, warto było trafić na drużynę ze Spały, która przygotowywała się do mistrzostw (Europy kadetów – przyp. red.) i może dlatego tak łatwo Stal sobie z nią poradziła w pierwszym spotkaniu. My skupiamy się na swoich meczach. Bez znaczenia jest dla nas to, z kim byśmy grali, bo wiadomo, że nic samo się nie ugra i trzeba dać z siebie wszystko, aby przejść do kolejnej rundy.

W drugiej części sezonu zasadniczego złapaliście lekką zadyszkę, ale chyba wyniki dwóch ostatnich meczów pokazują, że wracacie na właściwe tory?

– Liga jest bardzo wyrównana i trzeba się bardzo dobrze przygotować do każdego meczu, bo każdy mecz można przegrać. Patrząc na wyniki drugiej rundy, można powiedzieć, że rzeczywiście lekką zadyszkę mieliśmy, ale najważniejsze jest to, że mimo wszystko potrafiliśmy złapać ten właściwy rytm i zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu.

Jak przepracowaliście ostatni okres? Udało się utrzymać dobrą formę z marca? Rozegraliście może jakieś sparingi?

– Przez ostatnie dwa-trzy tygodnie bardzo ciężko pracowaliśmy, aby naładować akumulatory na najważniejsze mecze sezonu. Rozegraliśmy dwa sparingi, z Gwardią Wrocław i Cuprum Lubin. Zwłaszcza po środowym sparingu z Cuprum możemy śmiało stwierdzić, że nasza forma idzie w dobrym kierunku i że jesteśmy dobrze przygotowani na mecze z Krispolem.

W play-off nie będziecie mieli łatwego zadania, bo trafiliście na APP Krispol Września. Myślisz, że ta rywalizacja może rozstrzygnąć się dopiero w trzecim meczu?

– Chcielibyśmy zakończyć ten pojedynek w dwóch meczach, oczywiście na naszą korzyść. Jesteśmy do niego dobrze przygotowani, ale wiemy, że Krispol tanio skóry nie sprzeda i naprawdę ciężko będzie nam wywieźć zwycięstwo z Wrześni. Jesteśmy jednak optymistycznie nastawieni, wierząc we własne umiejętności i aktualną formę. Mam nadzieję, że 20 kwietnia będziemy mogli cieszyć się awansem do półfinałów.

W rundzie zasadniczej dwukrotnie przegraliście z drużyną z Wrześni. Czy można zatem zaryzykować tezę, że ona wam „nie leży”? Co najbardziej nie odpowiada wam w jej stylu gry?

– Krispol jest drużyną walczaków, o czym świadczy chociażby nasz pierwszy mecz, kiedy przegrywał 0:2, a wygrał z nami po tie-breaku. Mimo tego, że jedziemy na bardzo ciężki teren, wierzymy, że przełamiemy złą passę meczów z Krispolem. Na tym etapie nie ma łatwych przeciwników. Czy dana drużyna nam „leży”, czy też nie, nie ma znaczenia, bo trzeba po prostu wyjść na parkiet i wygrać.

W rundzie zasadniczej zajęliście trzecie miejsce. Taki wynik rozbudził w was apetyt na walkę o medal w Krispol I Lidze?

– Każdy beniaminek jest zazwyczaj z góry skazany na dół tabeli i wielu pewnie myślało, że taki sam los czeka Victorię. Od początku sezonu pokazaliśmy, że jesteśmy mocną drużyną, o czym świadczyło to, że cały czas byliśmy w czubie tabeli. Umocniło to nas w przekonaniu, że rzeczywiście mamy dużą szansę na jakiś medal, a będąc już w play-off, będziemy chcieli ugrać jak najwięcej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved