Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krispol I Liga: Play-off czas zacząć

Krispol I Liga: Play-off czas zacząć

fot. archiwum

Krispol I Liga wkracza w decydującą fazę. Już w pierwszej rundzie play-off nie zabraknie ciekawych pojedynków. Sporo powinno się dziać także w batalii o utrzymanie. Pauzowała będzie Stal, która awansem rozegrała mecze z SMS-em Spała.

Mistrza I ligi, a zarazem triumfatora rundy zasadniczej czeka daleki wyjazd do Szczecina, gdzie zmierzy się z Espadonem. W rundzie zasadniczej dwukrotnie wykazał wyższość nad beniaminkiem, ale teraz nie ma to już większego znaczenia. Nie ma co ukrywać, że Camper będzie faworytem rywalizacji, ale trzeba pamiętać, że play-off rządzą się jednak swoimi prawami. Ta konfrontacja będzie ciekawa także z tego powodu, że oba zespoły zapowiadały chęć gry w PlusLidze, a do tego potrzebne jest zajęcie miejsca w czołowej czwórce, więc przegrany tej rywalizacji przynajmniej o rok będzie musiał odłożyć marzenia o grze w elicie. Espadon zdaje sobie sprawę z siły przeciwnika, ale nie zamierza poddać się bez walki. – Wyszkowianie już drugi sezon grają w niewiele zmienionym składzie, więc atuty są po ich stronie. Na pewno podejmiemy z nimi walkę, ale zdajemy sobie sprawę, że wyeliminowanie ich będzie bardzo trudnym zadaniem – podsumował Jerzy Taczała, szkoleniowiec szczecinian.

Rywalem Ślepska Suwałki na tym etapie będzie Pekpol Ostrołęka. Bez wątpienia podopieczni Piotra Poskrobko są zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. Nie dość, że w ostatnich 19 meczach odnieśli 18 zwycięstw, to jeszcze w rundzie zasadniczej dwukrotnie ograli siatkarzy znad Narwi, nie oddając im ani jednego seta. – Szanujemy Pekpol jak pozostałe zespoły w lidze. Pasuje nam jego styl gry. Poza tym mamy do niego najbliżej, więc wszyscy są zadowoleni. Nie musimy jechać 600 czy 700, tylko 180 kilometrów – zaznaczył środkowy Ślepska, Mariusz Schamlewski. Drużyna prowadzona przez Andrzeja Dudźca szansy na utarcie nosa przeciwnikowi może szukać w pierwszym spotkaniu, które rozegra przed własną publicznością, przed którą spisuje się znacznie lepiej niż na wyjazdach. Poza tym nie będzie miała nic do stracenia, a gra na luzie może pozwolić jej osiągnąć korzystniejszy rezultat. Jednak wygrana nad suwalczanami byłaby rozpatrywana w kategorii sporej niespodzianki.

W najbliższy weekend pauzowały będą – Stal AZS PWSZ Nysa oraz SMS PZPS Spała, które oba mecze play-off rozegrały awansem ze względu na to, że obecnie spora grupa uczniów ze Spały przebywa w Turcji, gdzie bierze udział w mistrzostwach Europy kadetów. Za to do rywalizacji przystąpią Victoria PWSZ Wałbrzych i APP Krispol Września. To jedna z najciekawszych, o ile nie najciekawiej zapowiadająca się batalia. Oba zespoły mają podobny potencjał, oba na swoim koncie zgromadziły podobną liczbę punktów w rundzie zasadniczej, ale niewielkie różnice pomiędzy zespołami sprawiły, że muszą walczyć ze sobą już w I rundzie play-off. Mimo że ekipa z Wielkopolski znalazła się niżej w tabeli, to w rundzie zasadniczej dwukrotnie ograła podopiecznych Krzysztofa Janczaka. W dodatku zmiany w regulaminie spowodowały, że pierwszy mecz zagra przed własną publicznością, ale zespół z Dolnego Śląska liczy na przełamanie w meczach z Krispolem. – Jesteśmy do niego dobrze przygotowani, ale wiemy, że Krispol tanio skóry nie sprzeda i naprawdę ciężko będzie nam wywieźć zwycięstwo z Wrześni. Jesteśmy jednak optymistycznie nastawieni, wierząc we własne umiejętności i aktualną formę – powiedział atakujący beniaminka, Łukasz Karpiewski.



Interesująco zapowiada się także walka o utrzymanie, w której AGH AZS Kraków zmierzy się z Caro Rzeczyca. Teoretycznie podopieczni Andrzeja Kubackiego będą zdecydowanym jej faworytem, ale czy udźwigną ciążącą na nich presję? W poprzednich rozgrywkach im się to nie udało i przegrali rywalizację o utrzymanie ze skazywanym na pożarcie TKS-em Tychy. W obecnym sezonie również zdecydowanie łatwiej grało im się z silniejszymi przeciwnikami niż z będącymi w ich zasięgu. Świadczą o tym chociażby dwa starcia z beniaminkiem z województwa łódzkiego, w których zwyciężyli, lecz dopiero po tie-breakach. Drużyna prowadzona przez Jarosława Sobczyńskiego musi postawić wszystko na jedną kartę, a odważna gra z mniejszą ilością błędów może pozwolić jej ponownie postawić opór krakowianom. – W rywalizacji o utrzymanie różne dzieją się rzeczy. Mam jednak nadzieję, że nasze doświadczenie weźmie górę i pozostaniemy w I lidze – skomentował środkowy małopolskiego zespołu, Grzegorz Gnatek.

O utrzymanie rywalizowały będą również – Kęczanin Kęty oraz Avia Świdnik. W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o kłopotach finansowych obu klubów, ale w znacznie trudniejszej sytuacji są żółto-niebiescy, których nawet przystąpienie do play-out stało pod dużym znakiem zapytania. Ostatecznie pojawią się w Kętach, ale będą musieli radzić sobie bez Dawida Konicznego i Mateusza Woźniaka, którzy już opuścili zespół. – Mam deklarację pozostałych chłopaków, że chcą dokończyć ligę. W większości nie są oni związani ze Świdnikiem, ale są młodzi, więc jeszcze przed nimi długa kariera siatkarska. Dlatego utrzymanie w I lidze byłoby dla nich znaczące – mówił Strefie Siatkówki szkoleniowiec graczy z lotniczego miasta. Ale wyniki rundy zasadniczej również nie przemawiają na korzyść podopiecznych Krzysztofa Lemieszka, bo wygrali w niej tylko jedno spotkanie, a ekipie znad Soły urwali tylko seta. Jeśli więc kęczanie zagrają na odpowiednim poziomie, nie powinni mieć problemów z ograniem Avii.

Zobacz również:
Zestaw par play-off i play-out Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved