Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga Kobiet > MLK: Atom Trefl Sopot pierwszym mistrzem

MLK: Atom Trefl Sopot pierwszym mistrzem

fot. archiwum

Zakończyła się rywalizacja w grupie drużyn 1-6 Młodej Ligi Kobiet. Legionowianki przegrały w 9. kolejce z wrocławiankami i zakończyły rozgrywki na 2. miejscu, złote medale zostały więc w Sopocie. Na najniższym stopniu podium uplasowały się rzeszowianki.

Grupa 1-6

Mecz pomiędzy SK bankiem Legionovią Legionowo a Impelem Wrocław miał dla obu stron ogromne znaczenie. Gospodynie mogły przedłużyć swoje szanse na zwycięstwo w debiutanckim sezonie Młodej Ligi, a wrocławianki wciąż liczyły się w boju o brązowe medale. Faworytkami tego starcia były legionowianki, jednak już pierwsze piłki pokazały, że siatkarki Impelu przyjechały do miasta pod Warszawą, by walczyć o pełną pulę. Swój styl gry narzuciły przyjezdne, a w ich szeregach zdecydowanie prym wiodła atakująca, Barbara Cembrzyńska. Na nic zdały się próby zmotywowania swoich podopiecznych, które podejmował Wojciech Lalek, a błędy własne tylko ułatwiły ekipie gości wygranie premierowej odsłony (25:20).

Chcąc zatrzeć złe wrażenie pozostawione po pierwszym secie, gospodynie bardziej skoncentrowane rozpoczęły kolejną partię. Coraz lepiej spisywała się Monika Bociek, zgodnie z przewidywaniami mnóstwo punktów dla swojego zespołu zdobywała także Malwina Smarzek. Pomimo tego wrocławiankom długo udawało się utrzymywać wynik w granicach remisu. Siatkarki z Dolnego Śląska miały w górze piłkę setową, ale zaprzepaściły swoją szansę i w Arenie Legionowo był remis 1:1.



Czwarty set nie układał się po myśli miejscowej drużyny. Najpierw kilka nieudanych akcji sprawiło, że legionowianki musiały gonić wynik. Gdy ta sztuka już im się udała, przy stanie 13:15 kontuzji nabawiła się liderka zespołu Malwina Smarzek i musiała zejść z boiska. To osłabiło morale legionowianek, które pozwoliły w kilka minut odskoczyć rywalkom (13:18). Szkoleniowiec Wojciech Lalek w zaistniałej sytuacji dał szansę pokazania się rezerwowym i te omal nie odwdzięczyły mu się wygraną w tym secie. Ostatecznie wrocławianki doprowadziły do tie-breaka dopiero po walce na przewagi (30:28).

W piątym secie widać było wyraźnie, że siatkarki obu drużyn grają na resztkach sił. Bezcenny as serwisowy Zuzanny Soszek spowodował, że Impel remisował z Legionovią (7:7). Później szala zwycięstwa zaczęła stopniowo przechylać się na stronę przyjezdnych. Podopieczne Rafała Błaszczyka zwyciężyły 15:13, a najlepszą zawodniczką meczu wybrana została Barbara Cembrzyńska.

Legionovia Legionowo – Impel Wrocław 2:3
(20:25, 26:24, 25:21, 28:30, 13:15)

Równie ciekawe widowisko stworzyły zawodniczki Muszynianki Muszyna i Developresu Rzeszów. Siatkarki prowadzone przez trenera Janusza Pasiuta bardzo chciały w swoim ostatnim występie pokazać się z jak najlepszej strony, z kolei rzeszowianki walczyły o zajęcie trzeciego miejsca w całych rozgrywkach. „Mineralne” kontrolowały przebieg pierwszego seta, a rywalki nie postawiły im zbyt wygórowanych warunków. To zmieniło się w drugiej partii, która padła łupem rzeszowianek (25:21). Dokładnie w takim samym stosunku siatkarki z Podkarpacia uległy muszyniankom w kolejnej odsłonie, ale to czwarty set okazał się być momentem zwrotnym w całym spotkaniu. Zawodniczki z Rzeszowa w końcówce zachowały więcej zimnej krwi, pomimo iż ewentualna porażka w tym secie i utrata trzech punktów w Muszynie pozbawiłaby je marzeń o brązowych medalach, doprowadziły do tie-breaka (24:26). W nim również zwyciężyły minimalną różnicą punktów i zapisały na swoim koncie, jak się później okazało, bezcenne dwa oczka.

Polski Cukier Muszynianka – Developres SkyRes V LO Rzeszów 2:3
(25:19, 21:25, 25:21, 24:26, 13:15)

Zaległe spotkanie 7. kolejki:

„Atomówki” już przed spotkaniem z wrocławiankami miały zapewnione zwycięstwo w Młodej Lidze Kobiet. Siatkarki z Dolnego Śląska wciąż jednak walczyły o podium tych rozgrywek. Sopocianki chciały postawić kropkę nad i, dlatego od pierwszego gwizdka sędziego o taryfie ulgowej nie mogło być mowy. Siatkarki Impelu rozpoczęły ten mecz dość nerwowo, błąd popełniła rozgrywająca zespołu z Dolnego Śląska, Natalia Wawryków. Od stanu 13:13 to wrocławianki cały czas były pod presją, starając się dorównać przyjezdnym. Dwa asy serwisowe Dominiki Mikołajewskiej sprawiły jednak, że sytuacja w pierwszym secie zrobiła się nieco bardziej klarowna, a blok pozwolił zawodniczkom Atomu Trefla Sopot wygrać tę partię. Gospodynie bardzo szybko straciły kontakt punktowy z rywalkami w kolejnym secie. Zagrywki sopocianek okazały się być zbyt wymagające dla przyjmujących Impelu i faworytki tego spotkania miały już siedem oczek przewagi. Seta zakończyła mocnym uderzeniem Julia Piotrowska (25:18).

Inny scenariusz miała za to ostatnia odsłona meczu, bo wspierane przez swoich kibiców wrocławianki wzmocniły zagrywkę i kiedy prowadziły 12:6, wydawało się, że są na dobrej drodze, by urwać sopociankom choć seta. Świetnie w tym fragmencie meczu spisywały się Zuzanna Soszek i Barbara Cembrzyńska. Wrocławianki nie wystrzegły się jednak błędów w końcówce, ponownie ich piętą achillesową był odbiór zagrywki. Ostatecznie atak Darii Szczyrby zakończył całe spotkanie, pozbawiając gospodynie marzeń o brązowym medalu Młodej Ligi Kobiet. Atakująca Atomu Trefla Sopot, Justyna Zemlik, przyznała, że sopociankom bardzo zależało, by na zakończenie sezonu Młodej Ligi cieszyć się ze zwycięstwa. – Chyba taka prawdziwa radość przyszła dopiero po meczu z wrocławiankami, kiedy przypieczętowałyśmy swój sukces wygraną – powiedziała 18-letnia siatkarka.

Impel Wrocław – PGE Atom Trefl Sopot 0:3
(23:25, 18:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabele rundy finałowej Młodej Ligi Kobiet – grupa 1-6

 


 

Grupa 7-12

Jednostronny przebieg miało spotkanie dąbrowianek z ekipą KSZO Ostrowiec Św. Przyjezdne miały ogromne trudności z przyjęciem zagrywek gospodyń i te bardzo szybko m.in. dzięki mocnym atakom wracającej do zdrowia Ewy Borowieckiej przejęły inicjatywę. Widząc dużą przewagę swoich podopiecznych nad rywalkami, trener Ireneusz Borzęcki w drugim secie wprowadził na boisko Nadię Wydmańską i Klaudię Tysler. Nie zmieniło to jednak obrazu spotkania, dąbrowianki pewnie zmierzały po trzypunktowe zwycięstwo. Roszad w składzie miejscowe siatkarki z kolei omal nie przypłaciły porażką w trzecim secie. Kiedy z boiska zeszła Aleksandra Sochacka, to ostrowczanki wyszły na prowadzenie 10:6. Ostatecznie młoda przyjmująca powróciła na boisko w drugiej części seta i jej koleżanki zdołały zakończyć spotkanie bez straty ani jednej partii.

Tauron BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec 3:0
(25:14, 25:14, 25:23)

Ostatni mecz w tegorocznych rozgrywkach rozegrały siatkarki Budowlanych Łódź. Do miasta włókniarzy przyjechał zespół BKS-u Bielsko-Biała. Tutaj również kibice nie byli świadkami zbyt wielu emocji, bowiem miejscowe zawodniczki, przygotowujące się do występu w finałach mistrzostw Polski juniorek, pokazały, że bielszczanki nie są dla nich równorzędnym przeciwnikiem. Szczególnie wymowny jest wynik drugiego seta, w którym gospodynie popełniły 4 błędy własne, a partia zakończyła się rezultatem 25:4. W ostatniej odsłonie meczu przyjezdne jednak nie miały nic do stracenia, pokazały się z dobrej strony i były bliskie przedłużenia tego spotkania (25:23). – Niestety ten set zupełnie nam nie wyszedł, nie było w naszym składzie kilku zawodniczek z pierwszego składu. Jesteśmy też bardzo zawiedzione, że nie udało nam się awansować do finałów mistrzostw Polski juniorek, myślę, że drużyna na tym ucierpiała, ale postaramy się w przyszłym sezonie już tam znaleźć. Mam nadzieję, że te ostatnie mecze, które teraz gramy, dobrze nastroją nas przed kolejnym sezonem – powiedziała po meczu Patrycja Forma, środkowa bielszczanek, która w Łodzi zagrała na pozycji atakującej.

Zadowolone ze swojej postawy w ostatnich tygodniach mogą być z kolei łodzianki. – Wydaje mi się, że po tym drugim secie troszkę się rozluźniłyśmy i to wpłynęło na tak wyrównany obraz trzeciej partii – tłumaczyła rozgrywająca Budowlanych Łódź, Joanna Gruszka. Ostatni mecz sezonu w Młodej Lidze to także czas na podsumowanie całego sezonu w wykonaniu młodej drużyny z Łodzi. – Myślę, że mogłyśmy zająć wyższe miejsce. Niestety nie udało się nam znaleźć w tej grupie, która walczyła o lokaty 1-6. Na pewno jednak pozycja tuż obok bydgoszczanek również jest bardzo dobrym wynikiem. O tym, na którym miejscu ostatecznie znajdą się łodzianki, zadecyduje ostatnia kolejka spotkań, bo w grze o 7. lokatę pozostają Pałac Bydgoszcz i MKS Dąbrowa Górnicza. To jednak nie koniec sezonu dla siatkarek Budowlanych, bowiem w Wieliczce powalczą one o medal mistrzostw Polski juniorek. – Jedziemy tam, by dać z siebie wszystko, oddać na boisku całe serce, pokazać to, co ćwiczymy na treningach i walczyć o każdą piłkę, każdy set i mecz. Nie jedziemy tam w roli faworyta, bo jesteśmy nowo stworzonym zespołem, trenujemy praktycznie od sierpnia. W Wieliczce chcemy być takim „czarnym koniem”, mam nadzieję, że zajdziemy jak najwyżej – dodała Joanna Gruszka.

Budowlani Łódź – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0
(25:15, 25:4, 25:23)

Zobacz również:
Wyniki i tabele rundy finałowej Młodej Ligi Kobiet – grupa 7-12

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved