Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Matthew Anderson: Na tę wygraną czekaliśmy trzy lata

Matthew Anderson: Na tę wygraną czekaliśmy trzy lata

fot. archiwum

Trzeci złoty medal w Lidze Mistrzów wywalczyli siatkarze Zenitu Kazań. - W ostatnim czasie ciężko trenowaliśmy i daliśmy z siebie wszystko - mówił po finale szczęśliwy Matthew Anderson, który na tę chwilę zakończył przygodę z rosyjskim klubem.

Po tym jak wicemistrzowie Polski w półfinale gładko pokonali Skrę, w walce o złoto musieli uznać wyższość podopiecznych Władimira Alekny. Zenit z kolei w półfinale miał duże problemy, by w najważniejszym spotkaniu turnieju zagrać już na najwyższym poziomie. – W pierwszym spotkaniu nie udało nam się zagrać tak, jak byśmy tego chcieli, natomiast drugi mecz zagraliśmy dużo lepiej praktycznie we wszystkich elementach. Przycisnęliśmy przeciwników zagrywką, punktowaliśmy blokiem, świetnie broniliśmy i dzięki temu punktowaliśmy i wygraliśmy – powiedział po wygranym finale przyjmujący Zenitu Kazań. Pojedynek z Resovią Rzeszów okazał się łatwiejszą przeprawą niżeli półfinałowe starcie z BR Volleys. – Wbrew pozorom to nie był tak łatwy mecz dla nas, jakby mogło się wydawać. Resovia Rzeszów jest świetnym i silnym zespołem. Właściwie w każdej partii postawiła nam bardzo trudne warunki, ale wywieraliśmy na nią dużą presję zagrywką. Podkreślę – to bardzo silna drużyna, pokonała znakomitych rywali na drodze do tego finału – ocenił jednak Amerykanin.

Po pojedynku z berlińczykami Matthew Anderson podkreślał, że nie zagrał dobrego spotkania. – Nie jestem zadowolony ze swojego występu w meczu z drużyną z Berlina. Na szczęście udało mi się wyrzucić tamto spotkanie z głowy i na finał wyszedłem już maksymalnie skoncentrowany na tym, co mam zrobić. Przecież to był ostatni mecz i trzeba było dać z siebie wszystko – podkreślił przyjmujący, który w całym spotkaniu finałowym rzeczywiście spisywał się lepiej. W sumie zawodnik zdobył 13 punktów, z czego 11 atakiem, notując 65% skuteczności w tym elemencie. Tyle samo razy punktował Michajłow. Natomiast o pięć oczek więcej na konto drużyny powędrowało po akcjach Wilfredo Leona, który został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju finałowego.

Dla Zenitu Kazań był to piąty z rzędu turniej finałowy Ligi Mistrzów, a także piąty medal tych rozgrywek, w których rosyjska drużyna trzykrotnie triumfowała. – Medal na mojej piersi to coś pięknego – na tę wygraną czekaliśmy trzy lata. Od kilku miesięcy wszystko przygotowywane i układane było właśnie pod rozgrywki. Na szczęście miałem możliwość uczestniczenia w tym wszystkim, wróciłem do gry, by pomóc zespołowi w wygraniu Ligi Mistrzów. W ostatnim czasie ciężko trenowaliśmy i daliśmy z siebie wszystko. Cel udało się zrealizować i bardzo się z tego cieszę – powiedział zadowolony Anderson. Który finałem Ligi Mistrzów zakończył sezon w Zenicie Kazań.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved