Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie za mocni dla Effectora Kielce

PlusLiga: Olsztynianie za mocni dla Effectora Kielce

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Olsztyn lepiej rozpoczęli rywalizację o miejsca 9-12. Kielczanie prowadzili już 2:1, jednak przy zrywie AZS-u zwycięzcę miał wyłonić tie-break. Ostatecznie więcej "zimnej krwi" zachowali podopieczni Andrei Gardiniego, triumfując w całym meczu 3:2.

Spotkanie pełne błędów – tak można w trzech słowach podsumować mecz Effectora Kielce z AZS-em Olsztyn. Przyjezdni rozpoczęli rywalizację od dwóch oczek zapasu dzięki dobrym zagraniom Bartosza Bednorza i Leviego Cabrala. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną olsztynianie zwiększyli swoją przewagę i zeszli z boiska, prowadząc 8:5. Po wznowieniu gry podopieczni Andrei Gardiniego wciąż powiększali swą dominację. Choć miejscowi ze wszystkich sił starali się odrobić straty, nie zdołali pokonać olsztyńskiego bloku. Druga przerwa techniczna to już dziewięciopunktowe prowadzenie gości. Po powrocie pod siatkę miejscowi ponownie zmobilizowali się, by zdobyć kolejne oczka. Dopiero w ostatniej fazie seta kielczanie zdołali nieco zniwelować przewagę rywali. Skuteczny blok w połączeniu z efektywnymi zagraniami Sławomira Jungiewicza pozwolił gospodarzom doprowadzić do wyniku 21:22. Olsztynianie jednak nie pozwolili przeciwnikowi odebrać sobie prowadzenia. Świetna postawa Bednorza i Cabrala doprowadziła do piłki setowej. Siatkarze z Kielc dali w prezencie rywalom zwycięstwo, popełniając błąd w ataku.

Kolejny set również rozpoczął się od znacznej przewagi zespołu z Olsztyna. Skuteczne zagrania Miłosza Zniszczoła i kolejne asy serwisowe Cabrala złożyły się na pięciopunktowe prowadzenie gości podczas pierwszej przerwy technicznej. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza wrócili na parkiet niezwykle zmotywowani. Na boisku dobrze zaprezentował się Rozalin Penczew. Efektywny blok kieleckiej drużyny i błędy po stronie rywali pozwoliły miejscowym zniwelować przewagę do zaledwie jednego oczka na drugiej przerwie technicznej. Kolejna świetna akcja Penczewa pozwoliła kielczanom na doprowadzenie do remisu, a chwilę później miejscowi mogli cieszyć się z przewagi po skutecznej kontrze Mateusza Bieńka. Od tego momentu gra układała się według planu miejscowej drużyny. Piłkę setową dał rywalom Ogurcak, popełniając błąd w zagrywce. Chwilę później w taki sam sposób pomylił się Staszewski. Dopiero skuteczne zagranie Jungiewicza zakończyło partię na korzyść miejscowych.

Niemal przez całą trzecią partię gra toczyła się oczko za oczko. Dopiero tuż przed pierwszą przerwą techniczną to olsztynianie zdołali wywalczyć dwupunktową przewagę po błędzie Bednorza. Po wznowieniu gry przyjezdni nie mogli długo cieszyć się z dominacji. Skuteczne zagrania Bieńka i Penczewa doprowadziły do remisu. Od tego momentu gra ponownie stanęła pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Druga przerwa techniczna to zaledwie jedno oczko zapasu olsztyńskiej drużyny. Chwilę później błąd Bednorza wyrównał stan rywalizacji. Kolejne pomyłki przyjezdnych w połączeniu ze świetną postawą Staszewskiego i fenomenalną zagrywką Jędrzeja Maćkowiaka pozwoliły kielczanom na wypracowanie trzypunktowej przewagi. Partię zakończył autowy atak Cabrala.



Czwarty set niemal w całości należał do podopiecznych Gardiniego. Świetną zmianę dał Paweł Adamajtis, który bardzo skutecznie radził sobie w ataku, co w połączeniu z efektywną kiwką Macieja Dobrowolskiego doprowadziło do trzypunktowej przewagi przyjezdnych na pierwszej przerwie technicznej. Po wznowieniu gry kieleccy siatkarze jakby nie mogli odnaleźć się na boisku. Kolejne błędy Penczewa w połączeniu z dobrą postawą olsztynian dały cztery oczka zapasu na drugiej przerwie technicznej. Po powrocie pod siatkę świetną zagrywką popisał się Takvam, a przyjezdni nie uniknęli pomyłek. To jednak nie pomogło kielczanom w zniwelowaniu przewagi. Adamajtis dał swoim kolegom piłkę setową przy wyniku 24:18. Choć podopieczni Daszkiewicza zdołali udaremnić pierwszą próbę zakończenia seta, to Bieniek zapewnił rywalom zwycięstwo, zagrywając w siatkę.

Olsztynianie rozpoczęli piątą partię od trzypunktowego prowadzenia. Dzięki skutecznemu blokowi i zepsutym zagrywkom zespołu z Kielc, podopieczni Gardiniego prowadzili 8:4 przy zmianie stron. Miejscowi wciąż starali się zmniejszyć dystans do przeciwnika. Adrian Staszewski robił wszystko, by dopisywać kolejne oczka do konta swojej drużyny. Zadanie skutecznie utrudniał mu Maćkowiak, zdobywając punkty bezpośrednio z zagrywki. W ostatniej fazie piątej odsłony kielczanie wyglądali na zrezygnowanych. Udany atak Zniszczoła dał przyjezdnym piłkę meczową, a spotkanie zakończył blok Cabrala.

MVP meczu: Levi Cabral

Effector Kielce – Indykpol AZS Olsztyn 2:3
(21:25, 25:23, 25:19, 19:25, 11:15)

Składy zespołów:
Effector Kielce: Jungiewicz (13), Maćkowiak (3), Staszewski (21), Pająk (1), Bieniek (11), Penczew (14), Kaczmarek (libero) oraz Sufa, Janusz (3), Machacon (2), Takvam (10) i Krzysiek
Indykpol AZS Olsztyn: Dobrowolski (2), Bednorz (20), Zniszczoł (9), Hain (6), Ogurcak (4), Cabral (23), Ptera (libero) oraz Adamajtis (5), Łuka (1) i Zat’ko

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved