Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga już po rundzie zasadniczej

Młoda Liga już po rundzie zasadniczej

fot. archiwum

Faza zasadnicza zmagań Młodej Ligi dobiegła końca. Swoją dobrą dyspozycję potwierdziły zespoły z czołówki. Transfer Bydgoszcz utrzymał pozycję lidera, najwięcej emocji przyniósł jednak rozgrywany awansem mecz Trefla Gdańsk z Resovią Rzeszów.

Niemający już szans na odbicie się od dna ligowego akademicy z Warszawy nie oddali meczu z MKS-em Będzin bez walki. Podopieczni Wojciecha Szczuckiego prowadzili nawet 2:1 w setach, mogąc zgarnąć pełną pulę punktów. Kluczowa wydawała się trzecia partia spotkania, wygrana przez AZS na przewagi, po 34-minutowej walce (31:29). W czwartej partii spotkania wciąż utrzymywała się przewaga gospodarzy na siatce, niekwestionowanym liderem stołecznych akademików był zdobywca 30 punktów – Kamil Graczyk. Jednak nawet dobra dyspozycja najlepiej punktującego miejscowych okazała się niewystarczająca. Zawodnicy AZS-u podali rywalom „pomocną dłoń”, przegrywając czwartą partię, w znacznym stopniu po niewymuszonych błędach własnych. W partii decydującej będzinianie ustabilizowali swoją grę i przy 65-procentowej efektywności zagrań w ataku zdołali wypracować kilka oczek zaliczki, utrzymując ten dystans do końca seta, wygranego 15:12.

AZS Politechnika Warszawska – MKS Będzin 2:3
(22:25, 25:21, 31:29, 19:25, 12:15)


Tylko seta zdołali urwać liderowi zawodnicy z Częstochowy. Ponownie swój zespół do triumfu poprowadził Jędrzej Goss, zdobywca 18 oczek nie zawodził. Podopieczni Tomasza Zaczka mieli również słabsze chwile, jak chociażby w drugiej partii spotkania, przegranej do 19. Tym, co zrobiło różnicę, była liczba punktów oddawanych rywalom po błędach własnych, w tej części meczu skuteczność bydgoszczan w ataku odbiegała od średniej zespołu. W szeregach akademików nie zawodził natomiast Michał Gałkowski, prowadząc swój zespół do triumfu w odsłonie drugiej. Przy stanie 1:1 rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od nowa. Reakcja gości była bezbłędna, nie zostawiając złudzeń rywalom, bydgoszczanie szybko przejęli kontrolę nad przebiegiem zmagań. Wypracowaną w początkowych fragmentach poszczególnych partii przewagę lider zmagań utrzymał do końca, a dystans dzielący obie ekipy najlepiej potwierdzają rezultaty poszczególnych setów, wygranych przez Transfer Bydgoszcz kolejno do 15 i 14.



 

CS PSP AZS Częstochowa – Transfer Bydgoszcz 1:3
(21:25, 25:19, 15:25, 14:25)


Niespodziankę na koniec tej fazy zmagań sprawili młodzi jastrzębianie. Zawodnicy Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla na początku rozgrywek mogli mówić o zmiennym szczęściu, jednak końcówka tej części rozgrywek była w wykonaniu podopiecznych Jarosława Kubiaka całkiem niezła. Tym razem przekonali się o tym siatkarze wyżej notowanych Czarnych Radom. Radomianie w Jastrzębiu-Zdroju zdołali ugrać tylko jednego seta, z dobrej strony pokazał się Łukasz Hamiga, zdobywca 14 punktów, jednak nie wystarczyło to na wywiezienie ze Śląska jakichkolwiek punktów. Interesująco prezentował się rozkład sił ataku jastrzębian, niekwestionowanego lidera Łukasza Wysockiego (12 punktów i 75% efektywności zagrań) wspierali Tomasz Piotrowski i Mateusz Kukulski. W każdej z wygranych partii miejscowi zdominowali rywali, poza skutecznością w ataku imponując czujnością w bloku.

 

Jastrzębski Węgiel – RCS Czarni Radom 3:1
(25:20, 20:25, 25:23, 25:19)


Bez większych problemów swoje wyjazdowe spotkanie 26. kolejki Młodej Ligi rozstrzygnęli bielszczanie. Tym samym podopieczni Pawła Gradowskeigo zrewanżowali się przeciwnikom za porażkę w pierwszej rundzie fazy zasadniczej. W meczu rewanżowym kielczanie jedynie w pierwszej partii zdołali dotrzymywać kroku rywalom, prowadząc nawet 16:15. Końcówka seta to jednak popis gry przyjezdnych, a nabierając „wiatru w żagle”, goście mocnym akcentem rozpoczęli odsłonę kolejną, nie dając się już wybić z rytmu. Indywidualnie w zespole z Kielc jedynie Adam Sobota przekroczył próg 10 punktów zdobytych w meczu (13 oczek) i mimo że 10 punktów to rezultat najlepszego z bielszczan, kluczowy był rozkład sił ataku BBTS-u. Przyjezdni także w elemencie bloku prezentowali się lepiej, przy tak grającym rywalu kielczanie nie mieli sportowych argumentów pozwalających nawiązać walkę i po nieco ponad godzinie to zespół Pawła Gradowskiego zgarnął pełną pulę punktów.

 

Effector Kielce – BBTS ATH Bielsko-Biała 0:3
(21:25, 18:25, 12:25)


Szybko, łatwo i przyjemnie tę część zmagań zakończyli zawodnicy AZS-u Olsztyn. Ekipa Macieja Rejznera nie zostawiła złudzeń gościom z Bełchatowa. Już pozycja obu drużyn w tabeli stawiała olsztynian w roli faworyta meczu. Akademicy sprostali stawianym oczekiwaniom. Pierwsza i trzecia partia meczu miały dość podobny przebieg, gdzie przewagę wypracowaną w początkowej części setów olsztynianie utrzymywali do końca. Nieco więcej trudności bełchatowianie sprawili rywalom w drugiej odsłonie spotkania. Przede wszystkim poprawiając swoją skuteczność w ataku, podopieczni Radosława Kolanka wypracowali kilkupunktową zaliczkę, prowadząc na drugiej przerwie technicznej 16:12. Olsztynianie potwierdzili jednak, że potrafią wychodzić z opresji, przy cierpliwej i konsekwentnej grze odzyskując prowadzenie na ostatniej prostej i wygrywając 25:23. Najpewniejszym punktem AZS-u Olsztyn był zdobywca 18 punktów, atakujący z 62- procentową skutecznością – Leszek Wójcik.

 

AZS Olsztyn – Skra Bełchatów 3:0
(25:16, 25:23, 25:16)


Mocnym akcentem, utrzymując fotel wicelidera, pierwszą część zmagań zakończyli kędzierzynianie. Beniaminek z Lubina mimo ambitnej walki nie był w stanie znaleźć sposobu na pewnych siebie rywali. Poszczególne partie wyglądały dość podobnie, przy większej lub mniejszej przewadze miejscowi nie tracili kontroli nad przebiegiem zmagań. Kluczem do sukcesu podopiecznych Rolanda Dembończyka była zagrywka, silny serwis odrzucający rywali od siatki pozwalał ZAKSIE swobodnie ustawić sobie grę. Najwięcej problemów przyjmującym Cuprum Lubin sprawił Michał Superlak, swoje dodali Semeniuk z Nowakowskim. Bezpośrednio zagrywką młodzi kędzierzynianie zdobyli 9 punktów w meczu, przy tylko dwóch oczkach po stronie rywali. Liderem triumfatora pod względem zdobytych punktów był Piotr Nowakowski, jednak skutecznością (75%) imponował Kamil Semeniuk.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Lubin 3:0
(25:18, 25:21, 25:22)


Miesiąc wcześniej awansem swój mecz 26. kolejki rozegrali zawodnicy z Gdańska i Rzeszowa. Spotkanie na szczycie zmagań zakończył tie-break. Więcej zimnej krwi zachowali gdańszczanie, chociaż zawodnicy z Rzeszowa mogą mówić o straconych szansach. Podopieczni Jacka Podpory prowadzili już 2:1, tracąc na skuteczności w czwartym secie meczu. Rzeszowianie mogli liczyć na Mateusza Jóźwika, o sile ataku gdańszczan stanowił duet Zemlik/Linda i to pozwoliło miejscowym przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W decydującej partii spotkania miejscowi rozbili rywali zagrywką, zachowując więcej pewności także na siatce. Mimo ambitnej walki rzeszowianom musiał wystarczyć tylko jeden punkt wywieziony z trudnego terenu.

 

Trefl Gdańsk – Resovia Rzeszów 3:2
(25:22, 12:25, 19:25, 25:18, 15:11)

Zobacz również:
Wyniki 26. kolejki oraz tabela Młodej PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved