Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Zatorski: Chcieliśmy zwyciężyć dla własnej satysfakcji

Paweł Zatorski: Chcieliśmy zwyciężyć dla własnej satysfakcji

fot. Mateusz Siwiec

Dzięki wygranej w trzech setach z Indykpolem AZS Olsztyn ZAKSA będzie walczyła o piąte miejsce w PlusLidze. - Wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła funkcjonowały lepiej niż w poprzednim meczu - powiedział Paweł Zatorski.

Tym razem z pojedynku z AZS-em Olsztyn ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła zwycięsko. Co zmieniło się w waszej grze, że pokonaliście przeciwnika bez problemu?

Paweł Zatorski:Ciężko ocenić na gorąco, co poprawiliśmy w naszej grze. Myślę, że wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła funkcjonowały lepiej niż w poprzednim meczu – rozpoczynając od naszej zagrywki oraz przyjęcia, kończąc na ataku. Istotne było też to, że nie odpuściliśmy w żadnym momencie naszej gry.

Przed meczem z drużyną z Olsztyna zmieniliście podejście mentalne do przeciwnika?



– Uważam, że każdy z nas podszedł znacznie lepiej mentalnie do tego meczu. Wyszliśmy na boisko maksymalnie skoncentrowani. Chcieliśmy udowodnić olsztynianom, że jesteśmy w stanie wygrać z nimi po raz kolejny w tym sezonie na własnej hali. Udowodniliśmy im to.

Atut własnego parkietu był znaczącym elementem wygranej?

– Z pewnością nam to pomogło. Waga spotkania była w tym pojedynku niezwykle ważna. Chcieliśmy walczyć o piąte miejsce, a nie o dziewiąte. Niby to nie jest zbyt wielka różnica, gdyż niewiele to daje na koniec sezonu. Chcieliśmy zwyciężyć dla własnej satysfakcji i walczyć o to, co nam pozostało do wywalczenia.

Czuliście wsparcie kibiców?

– To było duża pomoc. Motywacją dla nas było też to, że chcemy dać radość naszym kibicom na koniec nieudanego sezonu.

Przed wami kolejne rozgrywki w Pucharze CEV. Jednak możecie coś wygrać w tym sezonie.

– Tak, musimy próbować. To jest dla nas taki wyjątkowy smaczek na koniec sezonu, bądź co bądź nieudanego. Mam nadzieję, że będziemy grać coraz lepiej i zdobywać kolejne punkty oraz sety w tych meczach.

Trentino Diatec to silniejszy rywal, obawiacie się tych spotkań z włoską drużyną?

– Nie ma się co bać. Trzeba się skupić na swojej dobrej grze. Grać na sto procent swoich możliwości i wtedy będzie szansa na wygraną. Jeżeli podejdziemy ze strachem do przeciwnika, kim on by nie był, to nie ma sensu wychodzić na boisko.


 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved