Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zuzanna Efimienko: Nie możemy spodziewać się łatwych spotkań

Zuzanna Efimienko: Nie możemy spodziewać się łatwych spotkań

fot. Arkadiusz Buczyński

Sopocianki pewnie wygrały ze Stiintą Bacau w trzech setach i awansowały do półfinału Pucharu CEV. - Cieszy mnie to, że zagrałyśmy konsekwentnie do końca i utrzymałyśmy koncentrację - mówiła po spotkaniu środkowa Atomu Trefla Sopot, Zuzanna Efimienko.

Miałyście szczęście, że trafiłyście na takiego rywala w ćwierćfinale Pucharu CEV. Spodziewałyście się tak prostej rywalizacji?

Zuzanna Efimienko: – Wcale się nie spodziewałyśmy takich łatwych meczów, bo oglądając wideo, przeciwniczki prezentowały się naprawdę dobrze. Widać było, że mają dużą siłę w ataku, może przyjęcie im czasami szwankowało. Z naszą zagrywką wcale nie miały dobrego dogrania piłki do siatki, bardzo utrudniłyśmy im ten element. Rumunki nie postawiły nam bariery nie do przejścia i przyznam, że grało nam się z nimi łatwo. Szczególnie u nas w Ergo Arenie, bo jednak wydaje mi się, że w Rumunii postawiły nam tę poprzeczkę nieco wyżej. Najważniejsze, że wygrałyśmy w trzech setach. Mówiło się, że wystarczą nam tylko dwie wygrane partie do awansu, ale cieszy mnie to, że zagrałyśmy konsekwentnie do końca i utrzymałyśmy koncentrację.

W półfinale zmierzycie się z Galatasaray Stambuł, to przeciwnik z tej wyższej półki, podobnie jak Doc-Imoco Conegliano, które pokonałyście.



– Na pewno będzie ciężko, ale jesteśmy już na takim poziomie, że nie możemy spodziewać się łatwych spotkań, że ktoś się przed nami położy. Musimy od początku pokazać swoją grę. Zespół z Rumunii nie postawił się nam, dlatego grało nam się łatwo i bez problemów, jednak w półfinale z Galatasaray Stambuł trzeba będzie wyciągnąć nasze największe atuty i po prostu zagrać najlepiej jak potrafimy.

Dodatkowym atutem będzie dobra znajomość ligi tureckiej przez trenera?

– Trener może w tym meczu mieć trochę więcej motywacji niż my. (śmiech) Myślę, że tak. To, że trener ma tak dużą wiedzę, może nam tylko pomóc.

Najbliższe mecze w Pucharze Polski i fazie play-off zagracie z Budowlanymi Łódź. Chyba będziecie już mieć świetnie rozpisaną tę drużynę.

– Zespół z Łodzi będziemy już znały na pamięć i chyba będziemy mieli siebie nawzajem dosyć po tych wszystkich meczach. (śmiech) Myślę, że to dobry przeciwnik dla nas, ale to na pewno będą trudne spotkania. To, co Budowlane prezentowały w rundzie zasadniczej, to jest zupełnie inna bajka niż to, co prezentują obecnie. Trochę zmienił się ich styl gry i wyraźnie to widać. Chyba nikt się nie spodziewał, że wyeliminują Muszyniankę z Pucharu Polski… Coś zaczęło trybić w tej drużynie i to będzie trudny rywal, jestem o tym przekonana.

Jak podejdziecie do tego najbliższego meczu z zespołem z Łodzi? Nieco rozluźnione, pewne – po dwóch wygranych w fazie zasadniczej?

– Nie sądzę. To będzie zupełnie inna historia, inny mecz. Nie ma co wspominać tego, co się wydarzyło w rundzie zasadniczej, bo teraz może to wyglądać zupełnie inaczej. To jest jeden mecz, który decyduje o „być” albo nie być”, albo zostajemy, albo wracamy do domu. Dla obu zespołów pewnie będzie to nieco stresujące. Mam nadzieję, że my przystąpimy do niego z pełną koncentracją i nie będziemy myślały o tym, co było.

W historii klubu jeszcze nie ma triumfu w Pucharze Polski.

– No właśnie to jest takie nasze małe marzenie. Na pewno nie jest nie do osiągnięcia. Przed sezonem nie było jasno przedstawionego tego celu, ale każda z nas chce to trofeum wygrać. Nawet czasami między sobą rozmawiamy, że np. Iza Bełcik jeszcze go nie ma w swoim dorobku i chciałaby go w końcu zdobyć. Jest szansa, bo turniej Pucharu Polski jest zawsze nieco nieobliczalny.


źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved