Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Bełchatowianie z piekła do nieba, Skra jedzie do Berlina

LM: Bełchatowianie z piekła do nieba, Skra jedzie do Berlina

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Siatkarze Skry Bełchatów wzięli na zespole z Perugii rewanż za spotkanie wyjazdowe. Mecz w Atlas Arenie rozpoczęli niepewnie, jednak po wysokiej porażce w pierwszej partii wygrali kolejne trzy sety i zapewnili sobie występ w Final Four Ligi Mistrzów w Berlinie.

Włosi spotkanie rozpoczęli z wysokiego „c”, Skra z kolei wyszła na boisko lekko przestraszona i po nieudanym ataku Wlazłego pierwszą przerwę wykorzystał Miguel Falasca. Mistrzowie Polski przegrywali wtedy 1:5. To podziałało, bowiem od razu PGE Skra zerwała się do walki i po bloku Conte/Kłos na Atanasijeviciu było 3:5. Sir Safety Perugia nadal jednak przewodził grze i choć bełchatowianie uderzali skuteczniej, to utrzymywało się trzypunktowe prowadzenie gości (8:5), wśród których brylował młody Serb. W dodatku bełchatowskim zawodnikom trudno było wbić piłkę na czysto w pole gry po stronie rywali, a dłuższe akcje kończyli błędami. Po autowym zbiciu Conte i kontrze Atanasijevicia ekipa z Perugii cieszyła się z pięciu punktów nadwyżki (14:9). Słabszy okres gry argentyńskiego przyjmującego tylko nakręcał grę włoskiej drużyny i zwiększał dystans pomiędzy zespołami (17:10). Jego miejsce zajął co prawda Winiarski, ale nieporadność mistrzów Polski trwała nadal. Krótki zryw podopiecznych Miguela Falaski niewiele wniósł, bowiem po pojedynczym bloku Lisinaca goście prowadzili 21:15. W końcówce kolejne błędy PGE Skry dały szybkie zwycięstwo ekipie z Włoch.

Wszystko układało się lepiej od początku drugiego seta. Bełchatowskiemu blokowi udało się zatrzymać wreszcie Fromma, a Wlazły skończył ważną akcję, co dało PGE Skrze prowadzenie 5:2. Ten stan rzeczy nie utrzymał się jednak długo, wyższy bieg wrzucili Włosi i po kontrze Atanasijevicia był remis po 6. Chwila walki punkt za punkt zakończyła się autowym zbiciem Conte, co dało prowadzenie Włochom (9:8). Tym razem jednak bełchatowianie nie pozwolili rywalom odjechać, odzyskali minimalną przewagę, a po potężnych zagrywkach Wlazłego i kontrze Marechala odskoczyli na 12:9. Zapał mistrzów Polski ostudził trochę blok Butiego i Vujevicia, od razu po tym Wlazły przekroczył linię przy ataku i dystans był minimalny (12:11). Tym razem jednak mistrzowie Polski zdołali utrzymać się na prowadzeniu, a skuteczna gra zespołu z Bełchatowa, mimo słabszej postawy Conte, pozwoliła na zwiększenie różnicy do 17:14 czy 20:15. Grą ekipy Miguela Falaski kierował tym razem Brdjović, a Kłos dał swojej drużynie piłkę setową przy stanie 24:20. To jednak nie był koniec partii, a przerwę na żądanie musiał jeszcze wykorzystać trener PGE Skry, bowiem po bloku na Wlazłym Sir Safety odrobił część strat (22:24). Po powrocie na boisko bardzo szczęśliwie seta zakończył jednak Kłos.

Atanasijević show – tak można określić początek seta numer trzy, w którym Włosi odskoczyli od razu na 5:0. Wypracowana przewaga wicemistrzów Italii, przy obustronnych wymianach, utrzymywała się w dalszych akcjach (8:3). Choć po przerwie technicznej kolejny punkt do nadwyżki dopisali goście, to as serwisowy Kłosa trochę zmniejszył dystans (5:9). Trochę niewidoczny w tym meczu Fromm potrafił jednak momentami skutecznie zagrać, np. blokiem, i po punkcie zdobytym przez Niemca tym elementem Perugia prowadziła już 12:6. On też wykorzystał błąd w przyjęciu Conte, kończąc kontrę (15:8). Jeszcze przed przerwą techniczną PGE Skra wzięła się w karby i zaczęła odrabiać straty. Gdy długą akcję zakończył Conte, o czas poprosił trener Grbić – różnica jego ekipy wynosiła wtedy już tylko trzy punkty (15:12). Różnica stopniała jeszcze bardziej – do dwóch oczek, a po autowym zbiciu Atanasijevicia już tylko jednego oczka (17:16). Wtedy natomiast wzięło górę doświadczenie Vujevicia, który jedną ręką zatrzymał Wlazłego (19:16). Chwilę później potrójna ściana Wlazły/Lisinac/Winiarski zatrzymała Serba, który zaraz potem otrzymał czerwoną kartkę. Trener Grbić od razu poprosił o przerwę, bowiem na tablicy wyników był remis 19:19. To nie był koniec świetnej gry Skry, która od razu objęła prowadzenie po akcji Winiarskiego, a podwyższyli je od razu Lisinac – atakiem z przechodzącej piłki oraz Kłos – zagrywką (22:19). Rozpędzonych bełchatowian zatrzymał dopiero blokiem Buti. Choć przyjezdni gonili wynik do ostatniej piłki i zrobiło się w końcówce naprawdę gorąco, to autowa zagrywka serbskiego atakującego zakończyła tę odsłonę wygraną Skry – 25:23.



Bełchatowianie od początku czwartej odsłony bardzo dobrze prezentowali się w bloku i choć pierwsze prowadzenie Skry Włosi zniwelowali, to dwa bloki kolejno na Atanasijeviciu i Frommie zmusiły trenera Grbicia do poproszenia o czas. Mistrzowie Polski odskoczyli wtedy na 6:3. Przyjezdni jednak walczyli cały czas, a pojedynczy blok Sundera na Wlazłym wyrównał stan seta na 9:9. Wtedy z kolei do walki włączył się Kłos i po jego bloku i kontrze gospodarze znowu prowadzili trzema punktami (13:10). Im bliżej końca, tym poczynania bełchatowian wyglądały coraz lepiej. Trzeba przyznać, że grę bełchatowskiej ekipy ciągnął Winiarski i to nie tylko w ataku, ale zagrywką. To jego dobre uderzenia mocno budowały przewagę, gdy w dodatku w aut uderzył Atanasijević, PGE Skra prowadziła 19:14. Następnie udanie atakował Conte, a Serb po raz kolejny pomylił się w ataku i mistrzowie Polski byli o krok od Final Four (22:15). W końcówce wicemistrzowie Włoch starali się wykorzystać swoje szanse, ale i tak nie byli w stanie dogonić przeciwników. Kropkę nad „i” postawił Nicolas Marechal – posyłając na stronę przeciwników asa serwisowego.

Skra Bełchatów – Sir Safety Perugia 3:1
(16:25, 25:22, 25:23, 25:18)

Składy zespołów:
PGE Skra:
Lisinac (7), Wlazły (14), Kłos (8), Conte (17), Uriarte (3), Marechal (5), Tille (libero) oraz Piechocki (libero), Włodarczyk (1), Winiarski (10) i Brdjović
Sir Safety: Buti (6), Fromm (9), De Cecco (4), Beretta (8), Vujević (4), Atanasijević (20), Giovi (libero) oraz Fanuli (libero), Paolucci, Tzioumakas, Barone (2) i Sunder (5)

Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved