Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W Nysie myślą o PlusLidze

I liga M: W Nysie myślą o PlusLidze

fot. archiwum

Od momentu zamknięcia ekstraklasy zespołom pierwszoligowym bardzo ciężko dostać się do tych prestiżowych rozgrywek. W Nysie jednak zarząd robi wszystko, aby Stal w najbliższych latach zagrała w PlusLidze.

W Nysie mogą mówić o wielkim pechu, bowiem kiedy w 2012 roku Stal wygrała I ligę, zmienił się system rozgrywek ekstraklasy i o awansie zaczęły decydować nie tylko wyniki sportowe. Niestety, odpowiedniego budżetu i hali w Nysie nie było, więc klub został zmuszony do pozostania na zapleczu PlusLigi. Po kilku sezonach pojawiło się światełko w tunelu… Zawiązano spółkę akcyjną PE Stal Nysa, która ma za zadanie poprawić warunki pozasportowe klubu i wprowadzić go do najwyższej ligi rozgrywkowej. – Dla nas gra w I lidze to trochę samobójstwo – przyznał Piotr Czuczman, prezes Stali Nysa. – Utknęliśmy w tej lidze, a większość zespołów w takiej jak my sytuacji gra dla samej idei. Nie można bowiem awansować i ciężko o pozyskanie zawodników, zdobywanie pieniędzy i motywację. Dlatego rozpoczęliśmy proces transformacji klubu, aby Stal wróciła do ekstraklasy.

Spółka PE Stal Nysa powstała, aby pomóc stowarzyszeniu w prowadzeniu klubu, przede wszystkim wspierać go finansowo. Mamy ambicję, aby Stal grała w ekstraklasie, a do tego potrzebna jest między innymi spółka, odpowiednia hala i budżet – mówi Mirosław Grzeżułkowski, który stanął na czele spółki. Wspomniana hala ma być wybudowana do 2017 roku i ma pomieścić 2500 osób. Będzie to z pewnością wielki krok, aby Stal Nysa mogła ubiegać się o grę w ekstraklasie. – Spółka, którą powołaliśmy w pierwszej kolejności, musi pozyskać brakujące pieniądze i już nad tym pracujemy – zdradził Grzeżułkowski. – Firmy, które weszły do spółki, „wykroiły” kawałek ze swoich dochodów z przeznaczeniem na siatkówkę. Wdrożyliśmy też w życie kilka niekonwencjonalnych działań, podpisaliśmy kilka umów na sprzedaż produktów, z czego będziemy mieli dochody. Są jeszcze inne pomysły i wierzę, że zbudujemy budżet. Zresztą wyprowadziliśmy już klub z długów i jesteśmy na prostej – dodał prezes spółki.

Oprócz braku hali,głównym problemem zespołu z Nysy są niewystarczające środki finansowe. O ile całkowicie pokrywają zobowiązania zawodników w I lidze i ciągłość jest utrzymana, o tyle budżet jest za mały, aby rywalizować ewentualnie z klubami PlusLigi. Zarząd klubu apeluje o zaangażowanie się większych przedsiębiorstw w nyską siatkówkę. – Przez ostatnie półtora roku prowadziliśmy rozmowy z różnymi sponsorami. Muszę szczerze przyznać, że bardzo trudno nawiązać jakąkolwiek współpracę z lokalnymi sponsorami. Oprócz starostwa, gminy, województwa mamy kilku głównych sponsorów. Jednak z tymi dużymi firmami nie mamy możliwości na razie się dogadać. Kłopotem jest to, że gramy w I lidze. Jeżeli powstanie hala i spółka, która pomoże nam wejść do PlusLigi, mam nadzieję, że ci bogaci sponsorzy zareagują i wspomogą nasz klub – powiedział prezes Stali Nysa.



źródło: inf. własna, nto.pl, nysaonline.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved