Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Lube Bartosza Kurka na fali, wolny weekend Trento

Serie A M: Lube Bartosza Kurka na fali, wolny weekend Trento

fot. lubevolley.it

Mistrz Italii z Bartoszem Kurkiem w składzie nie zwalnia tempa. Lube zanotowało kolejną wygraną. Pewny triumf na swoim koncie zapisał także rywal Skry Bełchatów w LM - Sir Safety Perugia. W 22. kolejce pauzowało natomiast Trento Łukasza Żygadły.

Zgodnie z oczekiwaniami biancorossi nie pozwolili na zbyt wiele gościom z Monzy. Podopieczni Alberto Giulianiego przegrali co prawda jedną partię, jednak poniekąd na własne życzenie. Tylko w drugim secie, przegranym przez Lube, siatkarze obrońcy tytułu oddali rywalom 9 punktów po niewymuszonych błędach własnych. Sytuacji nie uratowała czujność w bloku miejscowych i finalnie w tej części meczu triumfowali podopieczni Oreste Vacondio. Trener Giuliani, rotując składem, tym razem postawił w przyjęciu na duet Kurek/Kovar, a Simone Parodi pojawiał się na boisku epizodycznie. Duet skrzydłowych był sporym wsparciem dla swojego lidera, a najpewniejszym punktem Lube po raz kolejny był Giulio Sabbi. As biancorossich punktował 25 razy, utrzymując 67% skuteczności zagrań. Niezłe zawody rozegrał polski przyjmujący, Bartosz Kurek zakończył mecz z dorobkiem 15 oczek (57% efektywności w ataku). Poza przewagą w ataku gospodarze zdominowali rywali w bloku, punktując w tym elemencie aż 14 razy, dodatkowo popisując się celnymi zagrywkami. Na tak grające Lube ekipa trenera Vacondio nie mogła znaleźć sposobu.

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Giulio Sabbiego.

W ocenie poczynań Lube trener mistrza Italii nie szczędził mocnych słów. – Szczególnie nie podobał mi się drugi set, głównie patrząc na naszą grę w obronie – mówił Alberto Giuliani o mankamentach w grze swojego zespołu, odnosząc się także do pozytywów, w tym dobrej gry wybranego MVP meczu atakującego Lube. – Sabbi? Wraca do gry na swoim poziomie. Teraz myślimy już o meczu z Perugią, będziemy cały tydzień ciężko pracować, bo to spotkanie może być szczególnie ważne dla naszej pozycji w tabeli – podsumował szkoleniowiec.



Lube Banca Marche Treia – Vero Volley Monza 3:1
(25:18, 23:25, 25:17, 25:21)

Składy zespołów:
Lube Banca Marche Treia: Stanković (9), Kovar (13), Sabbi (25), Kurek (15), Baranowicz (8), Podrascanin (8), Henno (libero) oraz Fei, Parodi, Paparoni (libero) i Monopoli
Vero Volley Monza: Gotsev (14), Galliani (8), Padura Diaz (6), Jovović (2), Vigil (9), Botto (10), De Pandis (libero) oraz Tiberti, Wang (4) i Bonetti (2)


 

Cenne punkty, pozwalające utrzymać kontakt z ligową czołówką, zanotowali podopieczni Andrei Gianiego. Po zeszłotygodniowej wygranej z Padwą także siatkarze Molfetty nie sprawili Calzedonii Verona większych problemów. Po raz kolejny w ataku nie zawodził Mitja Gasparini, kolejny mecz przy niezłej czujności na siatce rozegrał Simone Anzani. To właśnie środkowy Azzurrich sprawił najwięcej problemów atakującym rywalom. Wbrew temu, na co mógłby wskazywać wynik, spotkanie nie było jednostronne, podopieczni Vincenzo Di Pinto grali zrywami i przy cierpliwej grze w kontratakach, już w końcówce pierwszej partii, goście sprawili trochę problemów ekipie z Werony. Od prowadzenia miejscowych 16:12 Molfetta wyrównała stan na 21:20, prowadząc z wyżej notowanym rywalem grę na styku. W tej partii przyjezdni nie zdołali już nic ugrać, jednak widząc swoją szansę, w odsłonie kolejnej zachowali więcej pewności, wykorzystując problemy rywali. Gospodarze nie ustrzegli się pomyłek, oddając rywalom w tej partii 10 oczek po błędach własnych. W kolejnych setach Mitja Gasparini i jego koledzy dominowali w bloku, odsłona czwarta to natomiast popis gry Werony w polu serwisowym (6 punktujących zagrywek). Wykorzystując swoje atuty, miejscowi nie pozwolili rywalom na zbyt wiele, wygrywając kolejne partie do 14 i 15.

MVP meczu wybrany został Simone Anzani.

O niełatwej drodze do triumfu mówił Mitja Gasparini.Spodziewaliśmy się trudnego meczu i zasadność tych oczekiwań potwierdzają dwie pierwsze partie meczu. Później graliśmy ładną siatkówkę, bez błędów. Szczególnie dobrze układał się czwarty set, po mocnym starcie utrzymaliśmy przewagę, rozstrzygając spotkanie na naszą korzyść – przyznał po spotkaniu atakujący zespołu z Werony.

Calzedonia Verona – Exprivia Molfetta 3:1
(25:23, 23:25, 25:14, 25:15)

Składy zespołów:
Calzedonia Verona: Zingel (11), Coscione (3), Gasparini (20), Deroo (11), Sander (13), Anzani (12), Pesaresi (libero) oraz Gitto (1), White (2), Bellei i Borgogno
Exprivia Molfetta: Candellaro (3), Noda Blanco (8), Sket (13), Bossi (5), Hierrezuelo (4), Torres (16), Romiti (libero) oraz Del Vecchio, Blagojević, Porcelli (libero), Despaigne (3) i Piscopo


 

Po porażce w meczu 21. kolejki i odległej dziewiątej pozycji w ligowej klasyfikacji zmiany nie ominęły Copry Piacenza. Przy sporych problemach i rotacjach w składzie, gdzie z zespołem pożegnali się tacy zawodnicy jak Valerio Vermiglio czy Kevin Le Roux, klub z Piacenzy na ligowych parkietach radził sobie ze zmiennym szczęściem, a wyniki odbiegały od stawianych oczekiwań. Porażka z Perugią dopełniła czarę goryczy i 3 marca klub oficjalnie potwierdził zakończenie współpracy z trenerem Andreą Radicim. Szkoleniowca na stanowisku zastąpił jego dotychczasowy asystent – Marco Camperi. Mimo nie najlepszego startu siatkarze z Piacenzy szybko odnaleźli rytm gry, przejmując kontrolę nad przebiegiem zmagań. Najpewniejszym punktem w zespole gospodarzy był zdobywca 24 oczek – Hristo Zlatanov. Obok doświadczonego przyjmującego wyróżniał się Raydel Poey. Przy przewadze na siatce wszystko wskazywało na to, że podopieczni Marco Camperiego zgarną komplet punktów. Dobra zagrywka i zryw Latiny poprowadziły gości do triumfu i tie-breaka. W decydującej partii duet Zlatanov/Poey nie zostawił rywalom złudzeń, przerywając tym samym pechową serię Copry.

Tytuł MVP spotkania trafił do Jacopo Massariego.

O wadze triumfu i przełamaniu swojego zespołu mówił trener Copry Piacenza. – Chcieliśmy zetrzeć negatywne wrażenie. W ostatnich dniach skoncentrowaliśmy się przede wszystkim na pracy zespołowej. To była najważniejsze, aby w tych trudnych chwilach trzymać się razem. Teraz złapaliśmy oddech i powoli możemy myśleć o zakwalifikowaniu się do fazy play-off – przyznał Marco Camperi.

Copra Piacenza – Top Volley Latina 3:2
(19:25, 25:23, 25:20, 17:25, 15:10)

Składy zespołów:
Copra Piacenza: Alletti (7), Poey (23), Papi (1), Zlatanov (24), Ostapienko (2), Rodrigues (2), Mario (libero) oraz Ter Horst (1), Massari (11), Tencati (3) i Kohut (2)
Top Volley Latina: Sottile (1), Skrimov (15), Van De Voorde (11), Starović (24), Semenzato (3), Urnaut (19), Manià (libero) oraz Rauwerdink (1), Pellegrino, Rossi (1) i Tailli (libero)


 

Ostatni sprawdzian przed rewanżowym meczem Ligi Mistrzów ze Skrą Bełchatów pokazał siłę wicemistrzów Włoch. Sir Safety Perugia, nie tracąc choćby seta, wypunktowała rywali z Mediolanu. W oczekiwaniu na mecz o być albo nie być w Final Four elitarnych rozgrywek, trener Nikola Grbić pozwolił odpocząć swoim podstawowym zawodnikom i tak Buti, De Cecco czy Vujević pojawiali się jedynie w roli zmienników. Mimo sporych zmian kadrowych siatkarze Perugii nie zawiedli, także przy grze na styku. Po raz kolejny do roli lidera swojego zespołu wyrósł Aleksandar Atanasijević, zdobywając 16 oczek. Mediolańczycy także mieli swoje argumenty, sporo problemów rywalom sprawił Dos Santos. Waleczność podopiecznych Marco Maranesiego pozwoliła im jedynie na doprowadzenie do gry na styku w końcówkach pierwszej i trzeciej partii. Sportowe szczęście i wyższy poziom koncentracji były jednak po stronie gości, a siatkarze wicemistrza Italii zachowując więcej „zimnej krwi”, nie zostawili rywalom złudzeń.

MVP spotkania wybrany został Aleksandar Atanasijević.

O pełnej mobilizacji i wyrównanej walce mówił po meczu Gabriele Maruotti.Mediolańczycy w tym spotkaniu musieli pozostawać w kontakcie z nami, co w pierwszym i trzecim secie prawie im się udało. Jednak my zareagowaliśmy dobrze, kluczowa była nasza zagrywka. Rozstrzygnęliśmy spotkanie w trzech setach i zdobyliśmy ważne trzy punkty, także w kontekście koncentracji na rozgrywkach Ligi Mistrzów. Cieszymy się, bo ten sukces przyszedł przy udziale zawodników, którzy na co dzień grają mniej – podkreślił przyjmujący Perugii.

Revivre Milano – Sir Safety Perugia 0:3
(27:29, 20:25, 24:26)

Składy zespołów:
Revivre Milano: Bencz (8), Kauliakamoa (1), Patriarca (6), De Togni (4), Dos Santos (15), Veres (10), Rizzo (libero) oraz Temponi, Mattera, Preti i Valsecchi (2)
Sir Safety Perugia: Fromm (9), Paolucci (2), Barone (7), Beretta (8), Atanasijević (16), Maruotti (4), Fanuli (libero) oraz Buti, De Cecco, Tzioumakas (2), Vujević i Sunder (1)


 

Problemów w meczu 22. kolejki nie mieli siatkarze aktualnego lidera serie A. Modena w konfrontacji z beniaminkiem z Altotevere nie pozwoliła rywalom rozwinąć skrzydeł. W żadnej z rozegranych partii gospodarze nie przekroczyli progu 20 punktów zdobytych w secie. Podopieczni Angelo Lorenzettiego do końcowego sukcesu potrzebowali nieco ponad godziny. Już początek meczu to mocny akcent w wykonaniu siatkarzy Modeny, przy dominacji w ataku i imponującej czujności w bloku (8 punktów zdobytych tylko w tym secie) lider Serie A szybko wypracował znaczną przewagę. Dominację przyjezdnych najlepiej potwierdza wynik partii premierowej, wygranej do 13. W kolejnych fragmentach meczu strata punktowa siatkarzy Altotevere nie była już tak znacząca, ale też i zawodnicy Modeny częściej popełniali błędy. Kluczem do sukcesu podopiecznych trenera Lorenzettiego okazała się gra w bloku, na przestrzeni trzysetowego meczu przyjezdni zdobyli w tym elemencie aż 17 oczek.

Wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu trafiło do Nemanji Petricia.

Jednostronne widowisko krótko podsumował Matteo Piano. W każdym kolejnym meczu walczymy o cenne punkty, aby pozostać na pozycji lidera klasyfikacji. Myśląc o tym, nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie żadnego przeciwnika. Wyjątkowo dobrze zaprezentowaliśmy się w drugim secie meczu, kiedy zagraliśmy jako całość – dodał środkowy Modeny.

Altotevere Città di Castello – Parmareggio Modena 0:3
(13:25, 18:25, 17:25)

Składy zespołów:
Altotevere Città: Corvetta (1), Della Lunga (4), Aganits (6), Maric (3), Randazzo (8), Mazzone (2), Tosi (libero) oraz Teppan (3), Lensi (libero) i Kaszap (1)
Parmareggio Modena: Bruno, Petrić (17), Ngapeth (11), Piano (8), Verhees (7), Vettori (8), Rossini (libero) oraz Ishikawa (2)


 

Po niezłym, ale przegranym meczu z Modeną, siatkarze Ravenny zrehabilitowali się przed własną publicznością. W konfrontacji z Padwą to podopieczni Waldo Kantora byli faworytem i z tej roli CMC Ravenna wywiązała się bezbłędnie. Jednak także goście nie zamierzali być jedynie statystą, sprawiając problemy rywalom. Najwięcej emocji przyniosła druga partia meczu, gdzie w końcówce goście zdołali odrobić kilkupunktową stratę i doprowadzić do gry na styku. W decydujących momentach miejscowi mogli jednak liczyć na swojego lidera, a Klemen Cebulj nie zawodził. Przyjezdni swoje szanse mieli praktycznie w każdej z rozegranych partii, bowiem dystans dzielący obie drużyny nie był szczególnie widoczny. Tym, co finalnie zrobiło różnicę, była gra Ravenny w bloku i polu serwisowym. Skuteczne odrzucenie rywali od siatki i kilka kontrataków wystarczyły, aby kilka oczek zaliczki utrzymać do końca poszczególnych fragmentów meczu.

Najlepszym zawodnikiem meczu został Klemen Cebulj.

Dobrą postawę swoich podopiecznych podkreślał Waldo Kantor.W końcu mamy piękne zwycięstwo, długo wyczekiwane i w pełni zasłużone. Być może mogliśmy zagrać coś lepiej, jednak pamiętamy, że Padwa to również bardzo dobry zespół – podsumował szkoleniowiec.

CMC Ravenna – Tonazzo Padova 3:0
(25:23, 26:24, 25:22)

Składy zespołów:
CMC Ravenna: Mengozzi (5), Ricci (6), Cavanna (1), Koumentakis (7), Renan (11), Cebulj (19), Bari (libero) oraz Jeliazkov (3), Goi (libero), Cester (1) i Mc Kibbin
Tonazzo Padova: Mattei (3), Orduna (1), Giannotti (13), Rosso (16), Aguillard (7), Quiroga (7), Balaso (libero) oraz Gozzo, Volpato (1), Garghella i Milan

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved