Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Pierwsza porażka Czarnych Katowice

II liga M: Pierwsza porażka Czarnych Katowice

fot. TKKF Czarni Katowice

Sporą niespodziankę przyniósł pojedynek fazy play-off pomiędzy TKKF-em Czarnymi Katowice a TKS-em Tychy. Choć katowiczanie wygrali pierwsze spotkanie 3:1, tak już w drugim meczu, po zaciętej walce, ulegli tyszanom i pierwszy raz w sezonie musieli poczuć gorycz porażki.

Tyszanie bardzo dobrze weszli w sobotnie spotkanie. Przyjezdni już na początku osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (4:2). Jednak skuteczne ataki ze skrzydeł Marcina Kozioła pozwoliły katowiczanom dogonić rywali przy stanie 9:9. Przez chwilę zespoły toczyły wyrównaną grę, lecz udane akcje Kamila Lewińskiego oraz Damiana Millera, połączone z błędami miejscowych w polu serwisowym, ponownie pozwoliły tyskiemu zespołowi odskoczyć od przeciwników. Bardzo dobra gra blokiem sprawiła, że to właśnie podopieczni trenera Marcina Nycza zwyciężyli w pierwszym secie 25:22.

W drugiej odsłonie spotkania początkowo ponownie z lepszej strony prezentowali się goście, uzyskując czteropunktowe prowadzenie (8:4). Czas, na który zdecydował się wtedy trener gospodarzy, Grzegorz Słaby, okazał się kluczowy. Czarni poprawili znacznie zagrywkę oraz kończyli coraz więcej piłek. W rezultacie zawodnicy TKKF-u wyrównali stan gry (11:11), a po krótkiej grze punkt za punkt sami wyszli na prowadzenie, które udało im się utrzymać do końca partii (25:22).

Trzeci set rozpoczęła wyrównana gra punkt za punkt, która trwała aż do stanu 8:8. Skutecznym atakom Macieja Naliwajko wtórowały efektywne zagrania Damiana Millera. Taki stan gry udało się przerwać miejscowym, którzy sukcesywnie zaczęli oddalać się od rywali. Katowiczanie świetnie spisywali się w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, odskakując tym samym nawet na sześć oczek (19:13). Lewiński i Miller starali się ratować sytuację swojego zespołu, jednak było już za późno – Czarni wygrali 25:18.



O tym, że czwarty set będzie ostatnim w tym spotkaniu, było niemal pewne już na początku partii, kiedy miejscowi wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie (8:1). Było to spowodowane świetną zagrywką Rafała Sobańskiego, której przyjęcie sprawiło tyszanom sporo problemu. Wtedy też goście wyraźnie stanęli, czego nie można powiedzieć o miejscowych, którzy raz po raz punktowali udanymi atakami. W momencie gdy Czarni osiągnęli aż jedenaście punktów nadwyżki (19:8), tyszanie nie mieli już nic do powiedzenia w tym meczu. Choć udało im się zmniejszyć przewagę rywali, nie byli w stanie zmienić już losu tego spotkania. Miejscowi zwyciężyli w czwartej partii do 17, a w całym spotkaniu 3:1.

TKKF Czarni Katowice – TKS Tychy 3:1
(22:25, 25:22, 25:18, 25:17)


Drugie spotkanie fazy play-off okazało się dużo ciekawsze od poprzedniego. Obie drużyny od pierwszych piłek toczyły zaciętą walkę o wygraną w tym meczu. Choć grę punkt za punkt pierwsi przerwali gospodarze, odskakując od rywali o kilka oczek, nie cieszyli się zbyt długo przewagą. Wkrótce potem to zespół z Tychów był liderem w tym secie. Ekipy bardzo dobrze spisywały się we wszystkich elementach, tworząc zarówno interesujące, jak i emocjonujące spotkanie. W pierwszej partii pomimo obronionych dwóch piłek setowych przez katowiczan więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy TKS-u i to oni cieszyli się z wygranej partii do 23.

Set numer dwa to także zacięta walka. Zespoły ponownie wymieniały się co akcje punktami, przez co przez dłuższy czas żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Obie ekipy popisywały się skuteczną grą blokiem, ale również udanymi zagraniami ze środka. Od połowy partii to jednak katowiczanie byli o krok przed rywalami (20:17). Dobra gra Kamila Lewińskiego, a także błędy własne TKKF-u nie tylko pozwoliły tyszanom odrobić punkty (22:22), ale także zakończyć drugiego seta (25:23).

Po dwóch przegranych partiach katowiczanie nie załamali się i w kolejnych odsłonach gładko pokonali ekipę przyjezdnych. W trzeciej części gry od początku kontrolowali sytuację na boisku, nie pozwalając na zdobycie większej ilości punktów. W czwartej partii, a właściwie dopiero w jej połowie zespół z Katowic zdołał uzyskać bezpieczną przewagę. Podopieczni Grzegorza Słabego bardzo dobrze spisywali się w polu serwisowym, odwrotnie niż rywale, którzy popełniali w tym elemencie sporo błędów. Dzięki temu Czarni wygrali trzecią i czwartą partię do 14 i 20.

Tyszanie w tie-breaku powrócili do swojej dobrej gry sprzed dwóch setów. Osiągnęli prowadzenie 7:4, którego do końca partii sumiennie pilnowali. Katowiczanie dwoili się i troili, by dogonić przeciwników, jednak to TKS wygrywał już 14:9. Był to najbardziej emocjonujący moment spotkania, bowiem gospodarzom udało się obronić aż cztery piłki meczowe. Choć było blisko Czarni nie zdołali zatrzymać zespołu z Tychów, którzy atakiem Jacka Picia z lewego skrzydła zakończyli seta (15:13), a tym samym wygrali spotkanie z niepokonanym dotąd zespołem.

Stan rywalizacji play-off (do 3 zwycięstw): 1:1

TKKF Czarni Katowice – TKS Tychy 2:3
(23:25, 23:25, 25:14, 25:20, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off i play-out w grupie 5

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved