Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Gwardia Wrocław zgodnie z planem

II liga M: Gwardia Wrocław zgodnie z planem

fot. archiwum

W pierwszym pojedynku Gwardii Wrocław z AZS-em UZ Zielona Góra było dużo walki, zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break, w którym lepsi okazali się gospodarze. W niedzielnym meczu emocje były tylko w premierowej odsłonie, a wrocławianie wygrali 3:0.

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch asów serwisowych Łukasza Klucznika, dodatkowo świetnie w ataku spisywał się Roman Kaczurowski i zielonogórzanie prowadzili 9:5. Jednak gwardziści zdołali wejść w mecz i szybko doprowadzili do remisu, a po bloku Piotra Hernika na Przemysławie Kępskim prowadzili 11:10. Taki stan rzeczy długo się nie utrzymał, bowiem na niewielką przewagę wyszli przyjezdni. Po asie serwisowym Arkadiusza Jutrzenki lepsi byli gospodarze (17:16). Walka toczyła się punkt za punkt, a więcej zimnej krwi zachowali wrocławianie, seta skutecznym atakiem skończył Jutrzenka (26:24). Drugą partię lepiej zaczęli gospodarze – od prowadzenia 4:0. Jednak przez własne błędy i dobry blok zielonogórzan szybko je stracili (10:10). Od tego momentu lepiej prezentowali się akademicy, skuteczny w ataku był Jędrzej Jasnos, punkt bezpośrednio z zagrywki dorzucił Kaczurowski i było 17:14. Po asie serwisowym Maksymiliana Zwiecha wydawało się, że gwardziści mogą jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, tracili tylko oczko do rywali (19:20). Jednak w kolejnej akcji z szóstej strefy skuteczny był Jasnos, a błędy popełniali wrocławianie i set skończył się wygraną AZS-u 25:22.

Na początku trzeciego seta żaden z zespołów nie objął wysokiego prowadzenia, gra toczyła się punkt za punkt, minimalnie lepsi byli raz jedni, raz drudzy. Po asie serwisowym Jasnosa na dwa oczka odskoczyli zielonogórzanie (16:14). W końcówce na boisko wszedł Paweł Lewandowski i dzięki jego dwóm blokom gwardziści wyszli na prowadzenie 23:22. Jednak nie udało im się wygrać tej części meczu, Hernik zepsuł zagrywkę, a Jasnos i Kępski przypieczętowali zwycięstwo gości (25:23). Podrażnieni wrocławianie dobrze rozpoczęli czwartą partię, a do tego błędy popełniali akademicy (8:3). Asami serwisowymi popisywali się Łukasz Wroński i Łukasz Lubaczewski (15:9). Gwardziści dowieźli przewagę do końca, chociaż zmniejszyła się do dwóch oczek po ataku Kaczurowskiego (23:21). Wówczas o czas poprosił Tomasz Pajor, a po przerwie gospodarze wygrali po skutecznym ataku Hernika (25:22). Tie-break to prawdziwa wojna nerwów, gra punkt za punkt. Łukasz Wroński posłał dwa asy serwisowe i było już 10:7 dla Gwardii. Gospodarze tej przewagi już nie zmarnowali, po ataku Jutrzenki wygrali 15:11 i całe spotkanie 3:2.

Gwardia Wrocław – AZS UZ Zielona Góra 3:2
(26:24, 22:25, 23:25, 25:22, 15:11)



Składy zespołów:

Gwardia: Wroński, Jarząbski, Lubaczewski, Hernik, Zwiech, Jutrzenka, Zdybek (libero) oraz Lewandowski, Michocki i Kamiński
AZS: Szymeczko, Klucznik, Kępski, Bitner, Jasnos, Kaczurowski, Zasowski (libero) oraz Ruciński, Kulczycki, Ryba, Smętek i Szułczyński

 


 

Wszyscy mieli w pamięci emocje z poprzedniego dnia. Ale drugi mecz od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze za sprawą skutecznych ataków Piotra Hernika i Łukasza Lubaczewskiego (4:0). Jednak gwardziści zaczęli popełniać błędy, a zielonogórzanie grali skuteczniej i udało im się doprowadzić do remisu po 10, po asie serwisowym Roberta Bitnera. Kolejne punkty atakiem zdobywał Jędrzej Jasnos i przewaga akademików wzrosła (17:14). W końcówce gwardzistom zaskoczył blok, w dużej mierze dzięki Pawłowi Michockiemu, który dobrze dochodził do skrzydłowych. Na zagrywkę wszedł Lubaczewski i wydawało się, że wrocławianie tego nie przegrają (24:21). Jednak zielonogórzanie jeszcze się zbliżyli (23:24). W końcu niemoc przerwał Hernik i set padł łupem wrocławian (25:23).

Początek drugiej odsłony był wyrównany, chociaż nie brakowało przypadkowych akcji, Lubaczewski nie przebił się przez blok i wracającą piłkę odbił łokciem, a ta wpadła w boisko zielonogórzan. Od tego momentu gra gwardzistów wyglądała bardzo dobrze, Wroński skończył przechodzącą piłkę po złym przyjęciu zielonogórzan, Jutrzenka był skuteczny w ataku, a Lubaczewski miał dzień konia, kończył większość piłek, a do tego dorzucił mocną zagrywkę. Trener Tomasz Paluch rotował składem, jednak to nie przyniosło korzyści, a gospodarze skrzętnie wykorzystali sytuację, wygrywając wysoko 25:11. Trzecia partia rozpoczęła się od skutecznych ataków ze środka Zwiecha i mocnych zagrywek Jutrzenki, które ustawiły przebieg wydarzeń na boisku (9:5). Z każdą kolejną akcją wrocławianie jeszcze powiększali prowadzenie, a nie do zatrzymania był Lubaczewski. Akademików było stać tylko na pojedyncze dobre akcje, jednak to było za mało. Mecz asem serwisowym zakończył nie kto inny tylko Lubaczewski. Gwardziści są o krok od finału, ale w Zielonej Górze łatwo nie będzie. Trzecie spotkanie już za niespełna dwa tygodnie.

Gwardia Wrocław – AZS UZ Zielona Góra 3:0
(25:23, 25:11, 25:17)

Składy zespołów:

Gwardia: Wroński, Michocki, Zwiech, Hernik, Lubaczewski, Jutrzenka, Zdybek (libero) oraz Lewandowski
AZS: Szymeczko, Klucznik, Kępski, Bitner, Jasnos, Kaczurowski, Zasowski (libero) oraz Ruciński, Ryba, Smętek i Szułczyński

Zobacz również
Wyniki fazy play-off 2. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved