Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Połowiczny sukces Sokoła Katowice we własnej hali

II liga K: Połowiczny sukces Sokoła Katowice we własnej hali

fot. Jacek Cholewa

Pierwsze mecze fazy play-off w grupie 2 II ligi kobiet pomiędzy Sokołem 43 AZS AWF Katowice a SMS-em LO2 Opole przyniosły wiele emocji. W sobotę w czterech setach wygrały zawodniczki z Opolszczyzny, natomiast w niedzielę katowiczanki wygrały w tie-breaku.

Pojedynki pierwszego po fazie zasadniczej Sokoła Katowice i czwartej ekipy z Opola jeszcze przed ich rozpoczęciem zapowiadały się na bardzo dobre widowiska. Zawodniczki obu zespołów nie zawiodły swoich kibiców i w pierwszych dwóch meczach były aktorkami w świetnych widowiskach. W sobotnim meczu otwierającym rywalizację w tej parze obie ekipy były lekko zdenerwowane. Duże emocje u siatkarek objawiały się w sporej ilości niedokładnych i lekko szarpanych zagrań, jednak te minusy zostały zrekompensowane walecznością w obronie i efektownymi blokami (5:5, 11:11). Jako pierwsze na dwa oczka uciekły sokolanki – po asie serwisowym Martyny Kołodziej gospodynie prowadziły 19:17. Opolanki próbowały jeszcze walczyć, ale w końcowej fazie gry w ataku nie myliła się Sandra Tetfejer i to Sokół wygrał 25:21. Początek drugiej partii lepiej rozpoczął się dla zawodniczek SMS-u, które skorzystały z pomyłek gospodyń i prowadziły 10:7. Co prawda chwilę później na tablicy wyników widniał remis po asie serwisowym Renaty Bekier (13:13), jednak radość sokolanek nie trwała długo. Dokładne przyjęcia Patrycji Gądek i niemal stuprocentowa skuteczność tej zawodniczki w ataku wyprowadziły SMS na prowadzenie 23:18. Tak wysokie prowadzenie opolanki jednak roztrwoniły i pozwoliły teamowi z Katowic doprowadzić do remisu po 24, jednak w kolejnych dwóch akcjach lepsze były przyjezdne i w meczu był remis 1:1 (26:24).

Początek seta numer trzy upłynął pod znakiem niepewnego przyjęcia z obu stron siatki oraz dosyć dużej liczby błędów w zagrywce (9:9). Słabszy okres zanotowała Bekier, która nie radziła sobie z przyjęciem zagrywki, co zmusiło Sokoła do gry wysokimi piłkami do skrzydeł, a tam dobrze pracował opolski blok (9:11, 11:14). Ponownie maszynką do zdobywania punktów w SMS-ie okazała się Patrycja Gądek i dzięki niej na tablicy wyników widniał rezultat 19:14. Nieco lepsze przyjęcie u gospodyń błyskawicznie przełożyło się na częstszą grę środkiem do Wiktorii Kubik i w końcówce wynik znów się wyrównał (19:20). Tym razem podopieczne trenera Patryka Fogla nie pozwoliły rywalkom się nakręcić i wygrały 25:20. Czwarta odsłona nieco lepiej zaczęła się do Sokoła (4:2), ale wraz z biegiem czasu Daria Michalak i jej koleżanki zaczęły przejmować inicjatywę. Co prawda po katowickiej stronie punkty regularnie zdobywała Aleksandra Baron, jednak pozostałe siatkarki mocno walczyły z opolskim blokiem. Po punktowym bloku Izabeli Łabuz SMS prowadził 21:18, a w końcówce znów błysnęła Gądek i przyjezdne wygrały 25:22, a cały mecz 3:1.

Sokół 43 AZS AWF Katowice – SMS LO2 Opole 1:3
(25:21, 24:26, 20:25, 22:25)




Nie mniej emocji było w niedzielę. W premierowej partii oba zespoły walczyły z dużą zaciętością o każdą piłkę, a minimalne prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Wyraźnie podbudowane sobotnim zwycięstwem opolanki jako pierwsze zaryzykowały więcej w zagrywce i ataku, co bardzo szybko się odpłaciło. Lekko zaskoczone i zdezorientowane bardzo dobrą grą rywalek katowiczanki musiały pogodzić się z porażką 18:25. W secie numer dwa mocne otwarcie zaliczyły przyjezdne, które od razu objęły trzypunktowe prowadzenie (5:2). Trener Krzysztof Zabielny zdecydował się nieco przemeblować skład i na parkiet wprowadził m.in. Natalię Krzempek. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę, ponieważ młoda siatkarka zaprezentowała się więcej niż korzystnie i wyraźnie przyczyniła się do odrobienia strat (9:9) oraz zbudowania przewagi (16:13). Będące na fali zawodniczki ze stolicy Śląska nie dały rozwinąć skrzydeł swoim przeciwniczkom i pewnie wygrały 25:21.

Kolejny set okazał się być kolejną huśtawką nastrojów dla kibiców zgromadzonych w hali Szopienice w Katowicach. Po dobrej drugiej odsłonie katowiczanki wyszły na parkiet z uśmiechami na twarzy, jednak bardzo szybko dobry humor je opuścił. Kłopoty z odebraniem zagrywki rywalek, męczarnie w ataku na skrzydłach oraz słaba współpraca na linii blok – obrona doprowadziły do szybkiego rozstrzelenia się wyniku. Martyna Paczkowska i jej koleżanki nakręcały się z każdą kolejną wygraną akcją i dzięki temu zwyciężyły bardzo wysoko 25:15 i objęły prowadzenie w meczu 2:1. Przerwa i kilka poważnych słów od trenera Zabielnego nie podziałało motywująco na ekipę Sokoła – od pierwszego gwizdka sędziego w secie czwartym na prowadzeniu był SMS (8:5). Przerwy na żądanie szkoleniowca gospodyń oraz rotacje w składzie nie pomogły Sokołowi, który przegrywał wysoko w końcówce (15:18). W tym momencie gra katowiczanek odmieniła się jak za dotknięciem różdżki. W ataku punktowała Sandra Tetfejer, a w przyjęciu filarem była Renata Bekier, dzięki czemu rzutem na taśmę Sokołowi udało się doprowadzić do remisu 24:24. Z wojny nerwów zwycięsko wyszły sokolanki, które dały sobie szansę na wygraną w tie-breaku (26:24). W decydującej partii lekką przewagę od samego początku uzyskały siatkarki z Katowic (8:6), jednak sprawa zwycięstwa wciąż była otwarta. Po zmianie stron coś w grze SMS-u się zacięło i przyjezdne do końca pojedynku zdobyły tylko 2 punkty, co nie pozwoliło im wygrać (8:15).

Kolejne dwa mecze play-off, które być może wyłonią zwycięzcę tej pary, odbędą się w sobotę 21 marca i niedzielę 22 marca w hali SMS-u LO2 w Opolu.

Sokół 43 AZS AWF Katowice – SMS LO2 Opole 3:2
(18:25, 25:21, 15:25, 26:24, 15:8)

Zobacz również:
Wyniki play-off w grupie 2 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved