Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trwa niemoc Campera, Warta z szansą na grę w play-off

I liga M: Trwa niemoc Campera, Warta z szansą na grę w play-off

fot. archiwum

Z letargu wciąż nie może przebudzić się Camper Wyszków, który doznał kolejnej porażki w drugiej części rundy zasadniczej. Tym razem mistrz I ligi uległ u siebie Aluron Virtu Warcie Zawiercie 1:3, przez co sytuacja w tabeli jeszcze bardziej się skomplikowała.

Początek spotkania lepiej ułożył się dla przyjezdnych, którzy po dwóch asach serwisowych Marcina Kantora odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Wprawdzie gospodarze szybko próbowali odrobić straty, ale nieco brakowało im skuteczności w ataku. Gra podopiecznych trenera Kwapisiewicza nie była wolna od błędów, ale swoje w ataku robił Damian Zborowski, a zawiercianie wciąż trzymali mistrza I ligi na dystans kilku oczek. W jego szeregach widoczne były kłopoty ze zdobywaniem punktów, nie pomagały mu nawet czasy brane na życzenie trenera Sucha. Po asie serwisowym Zborowskiego Warta wygrywała już 17:10, a pojedyncze udane zagrania Jakuba Peszki i Łukasza Kaczorowskiego nie były w stanie odmienić losów premierowej odsłony. W dodatku w jej końcowych fragmentach na siatce uaktywnił się Łukasz Swodczyk, co przybliżało gości do sukcesu. Wprawdzie Campera stać było jeszcze na krótkotrwały zryw, ale punktowa zagrywka Sebastiana Wójcika zmniejszyła jedynie różnicę punktową pomiędzy oboma zespołami. Ostatecznie wyszkowianie przegrali tę część meczu 20:25.

W drugą odsłonę zdecydowanie lepiej weszli liderzy Krispol I ligi, którzy po punktowej zagrywce Jakuba Kowalczyka wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Ale nie cieszyli się z niej zbyt długo, gdyż szybko pięknym za nadobne oddał im Radosław Zbierski, a na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach oba zespoły walczyły cios za cios. Wprawdzie udane akcje przeplatały błędami, ale ciągle wynik oscylował wokół remisu. Dopiero pomyłka w ataku Kantora i czapa na Zborowskim spowodowały, że wyszkowianie odskoczyli na trzy oczka. Wówczas wydawało się, że złapali wiatr w żagle, ale nie był to koniec emocji w tej części pojedynku. Dobra postawa beniaminka w bloku pozwoliła mu po raz drugi w tym secie wrócić do gry. W decydujących momentach jako pierwsi piłkę setową mieli goście, po mocnym zbiciu Łukasza Szarka. Wprawdzie Camperowi udało się ją obronić, ale chwilę później nadział się na blok rywali, którzy ostatecznie drugą partię rozstrzygnęli na swoją korzyść 26:24.

W trzeciego seta ponownie lepiej weszli podopieczni trenera Sucha, ale skuteczna postawa duetu Swodczyk/Szarek sprawiła, że wynik wrócił do stanu równowagi. Taka sytuacja miała miejsce do pierwszej przerwy technicznej. Po niej przypomniał o sobie Peszko, a gracze Campera odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Na tym jednak nie zamierzał on poprzestawać, a punktowa zagrywka Kaczorowskiego powiększyła dystans punktowy pomiędzy oboma ekipami do czterech punktów. Wprawdzie podopieczni trenera Kwapisiewicza na moment zbliżyli się do gospodarzy, ale ci coraz lepiej poczynali sobie w ataku, a skuteczna kontra Wójcika ponownie pozwoliła im kontrolować boiskowe wydarzenia. Do walki gości próbował poderwać Szarek, który obok punktów zdobywanych w ataku dołożył też asa, lecz wciąż inicjatywa leżała po stronie lidera Krispol I Ligi. W dodatku w końcówce przyjezdnym przytrafiło się kilka błędów, a zbicia Peszko i Wójcika przypieczętowały sukces wyszkowian w tej części spotkania (25:21).



W początkowej fazie następnego seta gra Warty opierała się na Szarku, do którego mnóstwo piłek rozgrywał Mateusz Leszczawski. Gra gospodarzy była nieco bardziej urozmaicona, ale nie znalazło to odzwierciedlenia na świetlnej tablicy, bowiem co rusz pojawiał się na niej remis. Sytuacja zmieniła się dopiero w środkowej fazie seta, kiedy pocelowany zagrywką został Maciej Szatkowski, a siatkarze Campera popisali się dwukrotnie szczelnym blokiem. W efekcie tego wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Szybko jednak roztrwonili mozolnie budowaną przewagę, a wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W końcówce z lepszej strony pokazali się przyjezdni, którzy z większą pewnością wykonywali swoje akcje. Natomiast seria porażek zapewne tkwiła w głowach gospodarzy, co mogło mieć przełożenie na ostatnie piłki czwartego seta, którego Camper ostatecznie przegrał 23:25, a cały mecz 1:3. Taki wynik sprawił, że Warta wciąż ma szansę na awans do play-off, zaś wyszkowianie nie są pewni pozycji lidera po rundzie zasadniczej.

Camper Wyszków – Aluron Wirtu Warta Zawiercie 1:3
(20:25, 24:26, 25:21, 23:25)

Zobacz również
Wyniki 24. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved