Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ryszard Bosek: Oba nasze zespoły stać na wygranie Ligi Mistrzów

Ryszard Bosek: Oba nasze zespoły stać na wygranie Ligi Mistrzów

fot. archiwum

- Jestem bardzo zadowolony z naszych zespołów. Resovia po pewnym zwycięstwie z Lokomotiwem w Nowosybirsku jest bardzo blisko turnieju finałowego, a i Skra moim zdaniem się w nim znajdzie - komentuje postawę polskich drużyn w LM, Ryszard Bosek.

Jest pan zadowolony z wyników naszych drużyn w pierwszych meczach o prawo gry w Final Four Ligi Mistrzów?

Ryszard Bosek: – Jestem bardzo zadowolony. Resovia po pewnym zwycięstwie 3:1 z Lokomotiwem w Nowosybirsku jest bardzo blisko turnieju finałowego, a i Skra moim zdaniem się w nim znajdzie. Nie miała swojego dnia, jeszcze ucierpiała na zamieszaniu z koszulką, a i tak we Włoszech ugrała punkt [przegrała z Perugią 2:3] i przed rewanżem na pewno jest faworytem.

Nie uważa pan, że tak świetnie zorganizowany klub powinien mieć dla każdego z zawodników przygotowane dwa komplety strojów? To kuriozum, że na tym poziomie ławka rezerwowych na biegu szykuje koszulkę, żeby przewidziany do pierwszej „szóstki” Facundo Conte mógł w ogóle zagrać.



– Życie. Stało się coś dziwnego, a takie rzeczy przytrafiają się wszystkim. W najlepszych klubach świata wszystko jest poukładane, każdy tryb zaskakuje, ale za którymś razem wydarzy się taka rzecz, o jakiej nikt nawet nie pomyślał. Najważniejsze, że zawodnicy przyjęli sytuację ze spokojem. Widziałem, jak młody Kacper Piechocki szykował koszulkę dla Conte, a później jak wszyscy zawodnicy, mimo swojego słabszego dnia, wykazują się ogromnym charakterem. W tych dwóch meczach potwierdziło się, że już bardzo dużo możemy się spodziewać po polskich klubach. Oba mogą śmiało celować w wygranie Ligi Mistrzów. Resovia ma bardzo szeroki, równy skład, jest w formie, gra bardzo fajnie. Ona zrobiła na mnie duże wrażenie.

Mówi pan o wygraniu Ligi Mistrzów, ale wielkim sukcesem byłoby już wprowadzenie do Final Four dwóch naszych klubów, bo tego też jeszcze nigdy nie zrobiliśmy.

– Z historii jestem słaby, wiem tylko, kiedy była bitwa pod Grunwaldem. (śmiech) Rzeczywiście, nie pamiętam, żebyśmy mieli dwa zespoły w najlepszej czwórce. Teraz szansa na to jest ogromna.

Aż tak wyraźnie Resovia góruje nad Lokomotiwem, a Skra nad Perugią?

– Oba nasze zespoły stać na wygranie Ligi Mistrzów, co do tego nie mam wątpliwości. Rosjanie już nie mieli wiele do powiedzenia, grając przeciw Resovii, a Włosi Skrze wygraną wyszarpali, ale ekipa z Bełchatowa u siebie będzie dużo mocniejsza.

A która z naszych ekip jest mocniejsza w tym momencie?

– Na pewno Andrzej Kowal ma większą swobodę działania, bo w Rzeszowie jest naprawdę ogromny, szeroki skład. Co ważne, widać, że zawodnicy podporządkowali się rygorowi, słuchają trenera, nie przypominają na każdym kroku, że są złotymi czy brązowymi medalistami mistrzostw świata. Na początku sezonu Resovia grała nierówno, dlatego wobec niej były mniejsze oczekiwania. Skra cały czas jest nakręcona, wydaje się bardziej pozytywna, pewniejsza siebie. To zasługa południowców z Argentyny, którzy w niej grają. Ale Resovia też ma swój styl, taki trochę bałkański. Przedłuża przejęcie piłki, wolniej ją podaje. Ale jak trzeba rozegrać akcję, to potrafi błyskawicznie przyspieszyć. Wygląda na spokojną, nieagresywną i dzięki temu umie zaskoczyć. I Skra, i Resovia to w tej chwili najmocniejsze zespoły na świecie. Obok Kazania i nie wiem kogo jeszcze. Możemy założyć, że obie nasze drużyny będą w Final Four. No, chyba że świat się zawali.

Gdyby w Final Four doszło do starcia Resovii ze Skrą, to na kogo by pan postawił?

– Nie podjąłbym się typowania. Skra wydaje się bardziej spontaniczna, a Resovia wyrachowana. Oba zespoły są w wysokiej formie, mają odmienne, ale bardzo skuteczne style. Pamiętajmy, że Bełchatów cały czas leczy Michała Winiarskiego. On na Final Four będzie pewnie gotowy, a to bardzo ważny zawodnik, z nim Skra może włączyć turbo. Nicolasowi Marechalowi w środę nie szło i Miguel Falasca nie bardzo miał go kim zastąpić. On musi swoich graczy oszczędzać, bo ma ośmiu czy dziewięciu. Natomiast Resovia ma ich nawet 15, to jest jej duży atut.

*Cały wywiad Łukasza Jachimiaka na sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved