Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Vakifbank wygrał w derbach Stambułu i jest o krok od Final Four

LM: Vakifbank wygrał w derbach Stambułu i jest o krok od Final Four

fot. CEV

Zacięty mecz rozegrały siatkarki Fenerbahce i Vakifbanku w derbach Stambułu w Lidze Mistrzyń. Po trzech wyrównanych setach, w czwartym podopieczne Giovanniego Guidettiego zasłużenie triumfowały i są w lepszej sytuacji przed meczem rewanżowym.

Mecz pomiędzy dwiema drużynami ze Stambułu był nie tylko walką o przepustkę do szczecińskiego Final Four, ale też prestiżową rywalizacją o prymat w kraju. Oba zespoły podeszły do tego pojedynku niezwykle skoncentrowane. Stawka spotkania spowodowała, że rozgrywające często sięgały po sprawdzone rozwiązania, liderki w swoich zespołach. Po stronie Fenerbahce była to Madelaynne Montano, reprezentantka Kolumbii odpowiadająca za ofensywę przyjezdnych. Miała jednak godną rywalkę po drugiej stronie siatki, a była nią Sheilla. Kiedy asem serwisowym popisała się Kim Yeon-Koung, wszystko zdawało się przemawiać za zwycięstwem podopiecznych Marcello Abbondanzy. Blok w składzie Lucia Bosetti/Dündar na lewym skrzydle zatrzymał Brazylijkę, dwukrotną mistrzynię olimpijską (22:22). Bosetti w końcówce nie przyjęła jednak zagrywki Sheili i to gospodynie rzutem na taśmę wygrały inauguracyjną odsłonę tego meczu.

Drugi set siatkarki Vakifbanku otworzyły udanym blokiem, efektownie zatrzymując akcję rywalek wyprowadzaną z drugiej linii. Od tego momentu zawodniczki Fenerbahce z respektem podchodziły do rąk wystawionych nad siatkę przez przeciwniczki i często starając się ominąć blok, atakowały w aut. Swojego „dnia” nie miała Elitsa Wasiliewa, jedna z najbardziej utalentowanych przyjmujących na świecie. Dlatego podobnie jak w pierwszej odsłonie, trener Giovanni Guidetti zdecydował, by w jej miejsce pojawiła się Gözde Sonsirma, pomagając w przyjęciu zagrywki. To stało się piętą achillesową obu ekip, flot sprawiał olbrzymie trudności także Bosetti. Choć Fenerbahce wypracowało sobie trzy oczka przewagi, to równie szybko musiało odrabiać straty (12:13). Przy stanie 17:16 Rasić nie skończyła piłki przechodzącej, ale to gospodynie w kolejnej akcji zdobyły punkt dzięki ogromnej cierpliwości, choć Koreanka grająca w barwach Fenerbahce nie mogła pogodzić się z decyzją sędziego. To wybiło z rytmu także jej koleżanki, które dogrywały piłkę bardzo niedokładnie. Yeon-Koung wzięła jednak sprawy w swoje ręce, po jej niezwykle trudnych technicznych zagrywkach cztery punkty powędrowały na konto Fenerbahce. Faworytki tego meczu, srebrne medalistki zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzyń wykorzystały dopiero piątą piłkę setową (28:26).

Od mocnego uderzenia w polu serwisowym trzecią odsłonę rozpoczęła Kim i gdy tylko piłka nie była posyłana w stronę libero, Gizem Karadayi, gospodynie miały trudności z jej odbiorem (0:3). Kiedy pomyliła się Sonsirma, a pojedynczym blokiem zatrzymana została Rasić, przewaga Fenerbahce wzrosła do pięciu punktów (7:2). Pozbawiona dokładnego przyjęcia Naz Aydemir nie mogła wykorzystać atutu zaskoczenia, do którego przyzwyczaiła kibiców niezwykle szybko posyłająca piłki do skrzydłowych rozgrywająca Vakifbanku. Zawodniczki drużyny przyjezdnej podejmowały duże ryzyko, wkładając maksymalną siłę w ataki nawet z mało wygodnych piłek w kontrze, ale to ambitna gra w defensywie pozwalała im prowadzić grę (11:7). Poczynania swoich koleżanek uspokoiła nieco Robin de Kruijf pozwalając drużynie Vakifbanku ustawić szczelny blok i faworytki tego spotkania ponownie wróciły do gry (11:12). Przerwa, o którą poprosił włoski szkoleniowiec, podziałała na jego podopieczne bardzo pozytywnie i te ponownie dyktowały warunki gry. W tej fazie meczu rolę zaczęło już odgrywać zmęczenie, siatkarki obu ekip często były spóźnione przy asekuracji piłek kiwniętych tuż za blok. Zawodniczki Vakifbanku nie wystrzegały się błędów i to dzięki pomyłkom rywalek ponownie zrobiło się nerwowo (19:20). Niemoc wśród swojej ekipy przełamała niezastąpiona Kim, w aut zaatakowała Carolina Costagrande (19:22). Gra gospodyń zupełnie się posypała, w Stambule było więc 1:2 (25:19).

Gospodynie nie pozwoliły rywalkom ani na chwilę poczuć się pewniej, na początku czwartej odsłony Rasić i Wasiliewa, oraz dbająca o dobre ustawienie zamykająca blok Sheilla były „ścianą” nie do przejścia dla rywalek (6:1). Mierząca 194 cm Bułgarka miała mnóstwo sił i czas przestany w kwadracie zdawał się dla niej procentować. Błąd na niekorzyść gospodyń popełnili sędziowie, ale sytuację natychmiast uspokoiła Sonsirma, dwoma atakami o imponującej sile i przyjezdne potrzebowały już niemal cudu, by przedłużyć to spotkanie (13:5). Taki wynik sprawił, że gospodynie się rozluźniły i po trzypunktowej serii rywalek o czas poprosił Guidetti. Dokonać niemal niemożliwego starała się młoda atakująca Meliha İsmailoğlu, ale doświadczone rywalki nie pozwoliły już odebrać sobie pokaźnej zaliczki przed rewanżem. Zawodniczki Vakifbanku z dużą przewagą zakończyły czwartego seta i cały mecz (25:16).

Vakifbank Stambuł – Fenerbahce Stambuł 3:1
(25:23, 28:26, 19:25, 25:16)

Składy zespołów:
Vakifbank: Sheilla (14), Wasiliewa (5), De Kruijf (12), Rasic (19), Aydemir Akyol (1), Costagrande (9), Karadayi (libero) oraz Sonsirma (10), Akin i Pasaoglu
Fenerbahce: Bauer (7), Montano (17), Yeon-Koung (25), Erdem Dundar (6), Bosetti (6), Lo Bianco (4), Dalabeler Seniye (libero) oraz Hildebrand, Uslupehlivan (1), Onerm i Ismailoglu (3)

Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzyń

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved