Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Pająk: Trener może być z nas dumny

Grzegorz Pająk: Trener może być z nas dumny

fot. Arkadiusz Buczyński

Zwycięstwo z AZS-em Częstochowa zagwarantowało grę w kolejnej fazie play-off siatkarzom z Kielc. - Postawiliśmy kropkę nad i, można powiedzieć, że wykonaliśmy wyrok, bo ten wynik jest naprawdę imponujący - skomentował wygraną 3:0 Grzegorz Pająk.

Podopieczni Dariusza Daszkiewicza wyraźnie znajdują się w lepszej dyspozycji niż w trakcie sezonu zasadniczego, bowiem z czterech ostatnich spotkań wyszli zwycięsko. Ostatnia wygrana z zespołem spod Jasnej Góry dała im awans do kolejnej fazy play-off i walkę o miejsca 5-12. Dwumecz z AZS-em Częstochowa był zdecydowanie pod dyktando kielczan. Jedynie w pierwszym meczu, rozgrywanym w Częstochowie, gospodarze zagrozili przyjezdnym, ale ostatecznie nie udało im się ugrać nawet seta. – Według mnie częstochowianie nie zagrali gorzej niż w poprzednim meczu. To my wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę i rozegraliśmy równie dobre spotkanie, jak w Częstochowie. Jedyną różnicą w naszej grze jest liczba błędów, bo w drugim meczu popełniliśmy ich znacznie mniej. Ostatnio mieliśmy również kilka przestojów, które tym razem już się raczej nie zdarzały – przyznał Jędrzej Maćkowiak, środkowy zespołu z Kielc.

W obu spotkaniach kielczanie dominowali na boisku, szczególnie w tym drugim meczu, gdzie nie pozwolili przeciwnikowi w żadnym secie zdobyć dwudziestu punktów (25:17, 25:19, 25:11). Byli zdecydowanie lepsi w każdym elemencie, a prym na boisku wiódł zmiennik kontuzjowanego Adriana Buchowskiego – Rozalin Penczew, który zapisał na swoim koncie 12 oczek. – Postawiliśmy kropkę nad i, można powiedzieć, że wykonaliśmy wyrok, bo ten wynik jest naprawdę imponujący. Wydaje mi się, że podeszliśmy do tego meczu bardzo skoncentrowani. Od początku wiedzieliśmy, o co gramy i nie chcieliśmy dopuścić do nerwowych końcówek, a było takie zagrożenie w drugim secie. Trener może być z nas dumny. Był zdenerwowany przed tym meczem, nie chciał, żeby powtórzyły się sytuacje, które już miały miejsce – że jedną akcją potrafimy odwrócić całą swoją grę i ewentualnie przegrać ten mecz. Wygraliśmy, jedziemy dalej i walczymy o jak najlepsze miejsce – podsumował spotkanie kapitan Effectora Kielce, Grzegorz Pająk.

Pierwsze mecze o miejsca 5-12 Effector Kielce rozegra z Cuprum Lubin, który ostatecznie uległ w play-off Jastrzębskiemu Węglowi. W sezonie zasadniczym w rywalizacji między tymi zespołami był remis, w pierwszej rundzie po tie-breaku wygrali kielczanie, w rewanżu lepsi byli zawodnicy klubu z Lubina. Jakie szanse stawia przed swoim zespołem młody środkowy z Kielc? – Patrzę na to trochę przez różowe okulary. Pamiętam nasze ostatnie zwycięstwo z Lubinem i jestem pozytywnie nastawiony. Kto wie, może sprawimy niespodziankę? Bo sądzę, że ten awans mógłby być odbierany w takiej kategorii – zakończył Maćkowiak.



źródło: cksport.pl, inf. własna, radio.kielce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved