Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Hiszpańska przeszkoda ZAKSY w rozgrywkach ostatniej szansy

Hiszpańska przeszkoda ZAKSY w rozgrywkach ostatniej szansy

fot. Mateusz Siwiec

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle została wyeliminowana z walki o dwa krajowe trofea i jedynym frontem, na którym może jeszcze liczyć na końcowe zwycięstwo, jest Puchar CEV. By podtrzymać marzenia o trofeum, ZAKSA w rundzie challenge musi odprawić CAI Teruel.

Sezon 2014/2015 nie ułożył się po myśli siatkarzy i kibiców ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Klub z Opolszczyzny odpadł z rozgrywek o Puchar Polski i nie obroni trofeum, które w ostatnich latach dwukrotnie trafiało w jego ręce. O ile słaby występ w krajowym pucharze sympatycy i działacze z Kędzierzyna-Koźla jakoś przełknęli, o tyle dużo większym rozczarowaniem było odpadnięcie z walki o mistrzostwo Polski już na etapie ćwierćfinału. Pokłosiem przeciętnej rundy zasadniczej w wykonaniu graczy z województwa opolskiego było trafienie już w I fazie play-off na potentata z Bełchatowa. W rywalizacji z PGE Skrą kędzierzynianie nie mieli zbyt wielu argumentów i musieli pogodzić się z dwiema porażkami 0:3, co skazało ich na walkę tylko o 5. miejsce w PlusLidze. Ostatnimi rozgrywkami, które mogą ZAKSIE uratować zmierzający ku końcowi sezon 2014/2015, jest Puchar CEV.

W trzech poprzednich rundach kędzierzynianie musieli się trochę napocić, by wywalczyć awans. Pierwszą przeszkodą był fiński Tiikerit Kokkola, który ZAKSA pokonała we własnej hali 3:1. W rewanżu polska ekipa uległa 2:3, jednak dało to jej upragniony awans. Taki sam scenariusz miał miejsce w kolejnej fazie, gdzie rywalem ZAKSY był inny fiński klub – VaLePa Sastamala. Finowie przegrali w Polsce 1:3, u siebie wygrali 3:2, jednak z rozgrywkami musieli się pożegnać. W ćwierćfinale rywal był już z dużo wyższej półki – na drodze kędzierzynian stanął Arkas Izmir. Turcy nadspodziewanie łatwo przegrali w hali Azoty 0:3, jednak w rewanżu odrobili straty i wygrali 3:0, co doprowadziło do złotego seta. Szczęście było po stronie ZAKSY i to polska ekipa cieszyła się z awansu do rundy challenge. W niej los przydzielił ZAKSIE spadkowiczów z Ligi Mistrzów – złotego medalistę ligi hiszpańskiej, CAI Teruel. Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego w Champions League rywalizowali w grupie B m.in. z Jastrzębskim Węglem. W spotkaniach z zespołem ze Śląska Hiszpanie przegrali dwukrotnie 0:3, jednak w pozostałych meczach udało im się zdobyć 7 oczek i zająć 3. lokatę w grupie. O ile czterech punktów zdobytych z Marek Ivkoni Dupnica można było się spodziewać, o tyle wygrana u siebie w trzech setach z niezwykle mocnym Lokomotiwem Nowosybirsk była już wielką niespodzianką.

Najbliższy rywal ZAKSY jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w Hiszpanii. Gracze z Teruel mają na swoim koncie pięć tytułów mistrza kraju, a złote medale na ich szyjach nie pojawiły się tylko raz w ostatnich sześciu sezonach. Oprócz tego w sali trofeów hiszpańskiej ekipy można ujrzeć 3 Puchary Króla i 4 Superpuchary Hiszpanii. Wśród podopiecznych trenera Carlosa Cejudo próżno szukać gwiazd światowego formatu. Bezsprzecznie jedną z najjaśniejszych postaci jest Juan Carlos Barcala. 31-letni wielokrotny reprezentant Hiszpanii jest ostoją zespołu i zarazem jednym z bardziej doświadczonych zawodników w swojej ekipie. Barcala oprócz gry w ojczyźnie ma za sobą także dwuletnią przygodę w Padwie oraz rok spędzony w Asse-Lenniku. Ważnymi postaciami CAI Teruel są dwaj Wenezuelczycy: przyjmujący Jose Rojas oraz atakujący Jesus Chourio. Obaj gracze mieli okazję występować na mistrzostwach świata w Polsce. Ciekawymi zawodnikami są także środkowi: Ukrainiec Dmytro Miszczuk oraz mający afrykańskie korzenie Jean Pascal Diedhiou. Obaj mierzą grubo ponad 2 metry wzrostu i są wyróżniającymi się blokującymi w lidze hiszpańskiej. Zagraniczną kolonię w Teruel buduje także przyjmujący z Chorwacji Danijel Galić oraz występujący na tej samej pozycji Argentyńczyk Maximo Torcello.



Wydaje się, że faworytem dwumeczu jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, jednak wiele zależy od kondycji psychicznej zawodników, którzy w tym sezonie przegrali już na dwóch najważniejszych frontach. Trenera Świderskiego martwić na pewno może nie najlepsza dyspozycja Dominika Witczaka oraz bardzo niewyraźne mecze dotychczasowego lidera – Dicka Kooya. Pozytywną informacją jest na pewno powrót do gry po kontuzji kolana Michała Ruciaka oraz coraz lepsza forma Nimira Abdel-Aziza i Łukasza Wiśniewskiego. Postawa kędzierzynian w tym pojedynku jest wielką niewiadomą, lecz pewna jest jedna rzecz – jeśli ZAKSA marzy o zakończeniu sezonu z podniesionymi głowami, to jest to ostatni dzwonek, by taki scenariusz mógł się ziścić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved