Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek: Gdyby nie klub, zostałbym na lodzie

Grzegorz Bociek: Gdyby nie klub, zostałbym na lodzie

fot. Joanna Skólimowska

- Jeśli chodzi o mój powrót na boisko, na pewno nie doczekamy się go w tych rozgrywkach, myślę, że raczej przygotuję się dopiero na kolejny sezon - mówi walczący z chorobą zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Grzegorz Bociek.

Jak pan to robi, że mimo tylu problemów i choroby z pańskiej twarzy nie schodzi uśmiech?

Grzegorz Bociek: Nie wiem, staram się po prostu podchodzić do wszystkiego bardzo optymistycznie. Może właśnie z powodu tego mojego pozytywnego nastawienia zostały mi na głowie prawie wszystkie włosy. (śmiech)

Ponoć przychodzi pan na treningi ZAKSY, odbija piłkę, czasami coś tam zrobi z zespołem. Tak pana ciągnie do siatkówki?



Strasznie mnie korci. Trudno to nazwać treningiem, bo porobię jakieś brzuszki, trochę się rozruszam. Muszę coś robić, by moja masa szła w dół, bo chyba przeciętny człowiek traci na wadze w takiej sytuacji, a u mnie jest, delikatnie mówiąc, trochę inaczej. Staram się więc powoli wracać do formy i wagi sprzed choroby. Na prawdziwe treningi trzeba jednak poczekać aż zakończy się chemioterapia.

Słyszałem, że może ona potrwać jeszcze tylko dwa tygodnie lub dwa miesiące.

Rozmawiałem właśnie z ordynatorem, bo kończę zaraz szósty cykl chemii. Po nim będą badania we Wrocławiu i Opolu. Jeśli wyniki wyjdą dobre, jest taka możliwość, że to będzie już koniec. Mam nadzieję, że tak się stanie.

Z tego, co do nas dotarło, to pana pracodawca, czyli ZAKSA, zachował się z klasą i od początku walki z nowotworem wypłaca pełną pensję. Mimo że w całym sezonie pan nie grał, nie doszło do żadnych cięć i zmiany umowy. Czy to prawda?

Tak, ZAKSA zachowała się bardzo dobrze wobec mnie. Gdyby nie klub, zostałbym na lodzie, nie wiadomo też, jakbym wtedy do tego wszystkiego podchodził. Teraz wiem, że rano wstaję i mam pieniądze na koncie. Może ta cała sytuacja podbudowuje mnie psychicznie, bo wiem, że są ludzie, którzy potrafią zaufać drugiemu człowiekowi. Mam taką wielką nadzieję, że kiedyś będę im w stanie oddać na parkiecie to, co teraz we mnie inwestują. Bardzo bym tego pragnął!

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved