Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: W końcówce wyszło doświadczenie rywali

Sebastian Świderski: W końcówce wyszło doświadczenie rywali

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

W sobotę bełchatowska PGE Skra postawiła kropkę nad i w ćwierćfinałowej rywalizacji z kędzierzyńską ZAKSĄ. - Jeśli nie ma się siły ognia, nie ma się przyjęcia, to nie można wygrać z tak poukładanym zespołem, jakim jest Skra Bełchatów - ocenił Sebastian Świderski.

Cała rywalizacja w I rundzie play-off PlusLigi pomiędzy drużynami z Bełchatowa i Kędzierzyna-Koźla zakończyła się w dwóch spotkaniach, a Paweł Zagumny i spółka nie byli w stanie wygrać w niej choć jednego seta. Najbliżej zwycięstwa byli w trzecim secie sobotniego pojedynku w hali Energia. – Bełchatowianie zasłużenie awansowali do półfinału, pokazywali to praktycznie przez cały sezon. Co tu dużo mówić. Na pewno byliśmy zespołem słabszym w tym dwumeczu i zespół z Bełchatowa wygrał, więc gratulacje i życzę im powodzenia w dalszej grze – powiedział po meczu kapitan ZAKSY, Michał Ruciak. Jest to dla nas bardzo cenne zwycięstwo, jesteśmy zadowoleni z tej potyczki. Mamy nadzieję, że nasza gra będzie wyglądać coraz lepiej – ocenił z kolei Mariusz Wlazły, który zwrócił uwagę na dobrą grę rywali w ostatnim secie. – Trzeba oddać kędzierzynianom, że w tym secie postawili wysoko poprzeczkę, zaryzykowali w różnych elementach i zasłużenie prowadzili. Kilkukrotnie ich dochodziliśmy wynikiem, ale oni znowu wychodzili na trzy-, czteropunktowe prowadzenie. Grali dużo lepiej niż my – powiedział atakujący mistrzów Polski, który po tym starciu odebrał statuetkę MVP.

W dwóch pierwszych setach PGE Skra ponownie skorzystała ze swojej najgroźniejszej broni. Bełchatowianie punktowali bezpośrednio zagrywką zwłaszcza w secie otwarcia, kiedy posłali na stronę rywali pięć asów serwisowych. W całym meczu jednak wielokrotnie zmuszali kędzierzynian do błędów w przyjęciu – w sumie ośmiu. – Drużyna z Bełchatowa udowodniła, że nie przez przypadek jest mistrzem Polski i w szóstce najlepszych zespołów na Starym Kontynencie. Podjęliśmy walkę w tym meczu tylko w trzecim secie, w dwóch wcześniejszych byliśmy rozstrzelani bełchatowską zagrywką. Nie mogliśmy poradzić sobie w tym elemencie, a także na siatce. Niestety, jeśli nie ma się siły ognia, nie ma się przyjęcia, to nie można wygrać z tak poukładanym zespołem, jakim jest Skra Bełchatów – podsumował starcie trener ZAKSY, Sebastian Świderski. Po dokonaniu kilku zmian jego drużyna walczyła jednak w ostatniej odsłonie, a do walki poderwały ją potężne uderzenia Witczaka zarówno z pola zagrywki, jak i w ataku. W dodatku gracze z Kędzierzyna-Koźla dołożyli wtedy trzy punkty blokiem i byli niezwykle blisko wygranej i przedłużenia tego meczu. – Cieszy postawa chłopaków w trzeciej partii, wierzyli i walczyli do końca, potrafili się przeciwstawić i zaryzykować. Szkoda tego seta, bo prowadziliśmy wielokrotnie. Niestety, koncentracja gdzieś uciekała, przeciwnik nas doganiał i w końcówce wyszło doświadczenie tego zespołu. My spotkań o taką stawkę nie rozgrywamy na co dzień. Oni w Lidze Mistrzów praktycznie co tydzień – dodał Świderski.

Bełchatowianie po dwóch pierwszych gładko wygranych setach praktycznie całą trzecią odsłonę gonili rywali. Przeciwnicy zaczęli bowiem mocniej naciskać i zmuszać PGE Skrę do błędów. Tylko w tym secie podopieczni Miguela Falaski popełnili ich 7, w dodatku spadła ich skuteczność przyjęcia i ataku. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wygranej oraz ze zwycięstwa w tej całej rywalizacji. To dla nas dużo, ponieważ już w środę przed nami kolejny ważny mecz, z kolejnym ciężkim przeciwnikiem. W pierwszym spotkaniu zagraliśmy bardziej energicznie. Wtedy jednak czuliśmy dużą presję, a gdy czujemy na sobie presję, to gramy lepiej. W drugim starciu po pierwszym secie może nie byliśmy zrelaksowani, ale zaczęliśmy grać spokojniejszą siatkówkę. W trzeciej odsłonie to nie była już nasza najlepsza gra. Cieszę się, że chłopaki utrzymują fajną serię oraz że udało im się wrócić do gry i wygrać w ostatnim secie. Teraz już tylko patrzymy w przyszłość. W poniedziałek wyjeżdżamy do Włoch i mam nadzieję, że pojedziemy tam w dobrej dyspozycji – powiedział po wygranej hiszpański szkoleniowiec PGE Skry.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved