Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Białek: Wszystko jest w naszych rękach

Grzegorz Białek: Wszystko jest w naszych rękach

fot. archiwum

- Nie jest tak, że na wyjazdach sobie odpuszczamy czy nagle odcina nam prąd. W większości meczów spisujemy się bardzo poprawnie, tyle że nie potrafimy postawić kropki nad i - mówi przyjmujący Pekpolu Ostrołęka, Grzegorz Białek.

Hala Arka Gołasia po raz kolejny okazała się dla was szczęśliwa. Tym razem ograliście w niej faworyzowany Krispol, a te trzy zdobyte punkty mogą okazać się dla was na wagę złota w końcowym rozrachunku…

Grzegorz Białek: – Mimo ostatniej porażki we własnej hali ze Ślepskiem Suwałki nadal uważam, że u siebie jesteśmy kompletnie innym zespołem niż na wyjazdach. Udowodniliśmy to chociażby w spotkaniu z Krispolem Września. Cieszy nas to zwycięstwo, a punkty zdobyte w tym spotkaniu mogą okazać się kluczowe w walce o miejsce w ósemce.



Po wyniku można sądzić, że przez większość meczu kontrolowaliście boiskowe poczynania. Czy faktycznie tak było?

– Nie był to łatwy mecz, ponieważ zespół z Wrześni ma w swoich szeregach doświadczonych zawodników. Pomimo słabszego pierwszego seta w jego wykonaniu napsuł nam sporo krwi w drugiej partii do momentu, kiedy Piotrek Milewski nie pojawił się w polu serwisowym. Myślę, że były to najważniejsze akcje całego meczu. Poza tym dobrze zagraliśmy w systemie blok-obrona, a efektywnym rozegraniem popisywał się nasz rozgrywający, co w konsekwencji dało nam zwycięstwo.

O ile u siebie stanowicie zagrożenie dla czołowych drużyn I ligi, o tyle na wyjazdach przegrywacie nawet z zespołami z dołu tabeli. Skąd bierze się taka dysproporcja w waszej grze?

– Nie mam pojęcia. To nie jest tak, że na wyjazdach sobie odpuszczamy czy nagle odcina nam prąd. W większości meczów spisujemy się bardzo poprawnie, tyle że nie potrafimy postawić kropki nad i w momentach, w których trzeba przycisnąć rywala.

Do końca rundy zasadniczej coraz mniej meczów. Czy w związku z tym w każdym kolejnym spotkaniu odczuwacie większe ciśnienie, napięcie związane z wagą pojedynku?

Raczej nie. Do każdego meczu staramy się podejść z taką samą koncentracją i odrobiną dobrego humoru. Uważam, że w ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej nie powinniśmy nic zmieniać ani się dodatkowo spinać.

Po przerwie zmierzycie się z SMS-em w Spale. Może tam uda wam się przełamać wyjazdową niemoc?

– SMS Spała to bardzo fajna drużyna. W ostatnich spotkaniach udowodniła swoją wartość na boisku, więc na pewno będzie to dla nas ciężki pojedynek. Aczkolwiek mamy trochę więcej czasu na przygotowanie się do tego meczu. Już raz wygraliśmy z młodymi adeptami siatkówki, więc i tym razem jestem dobrej myśli.

Później czekają was dwa starcia z zespołami zamykającymi tabelę. Sześć zdobytych punktów da wam miejsce w ósemce?

– Jeśli zdobędziemy te sześć oczek – a uważam, że nie będzie to wcale takie oczywiste i łatwe – to mam nadzieję, że znajdziemy się w fazie play-off. Wszystko mamy w swoich rękach, ale ważne jest również to, jak potoczą się inne spotkania.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved