Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trudna przeprawa rzeszowian w Radomiu

PlusLiga: Trudna przeprawa rzeszowian w Radomiu

fot. plusliga.pl

Resovia dość nieoczekiwanie potrzebowała aż pięciu setów, by rozstrzygnąć na swoją korzyść spotkanie z Czarnymi Radom. W trakcie meczu zawiódł elektroniczny protokół, a ta nietypowa sytuacja spowodowała dłuższą przerwę w meczu.

Początek spotkania był niezwykle wyrównany, walka toczyła się punkt za punkt. Pierwsi na większe niż jednopunktowe prowadzenie wyszli gospodarze. Skuteczne ataki Wojciecha Żalińskiego i Daniela Plińskiego, punktowa zagrywka Mikko Oivanena oraz szczelny blok pozwoliły radomianom prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po powrocie na parkiet zagrywkę zepsuł Oivanen, jednak podopieczni Roberta Prygla utrzymywali przewagę. Dobrze na środku grał Jacek Ratajczak. Resovia zdołała zbliżyć się na jedno oczko do rywala (13:14), dzięki skutecznym kontratakom Marko Ivovicia oraz asowi serwisowemu Jochena Schöpsa. Chwilę później rzeszowianie doprowadzili do remisu po 15. Mogli nawet prowadzić na drugiej przerwie technicznej, ale radomianie popisali się blokiem. Kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Oivanen. Po chwili mieliśmy remis, gra się wyrównała i przysporzyła sporo emocji. W końcówce więcej szczęścia mieli Czarni, na zagrywce pomylił się Ivović, a w kolejnej akcji ponownie dał o sobie znać radomski blok, co dało zwycięstwo 25:23.

Tym razem walka punkt za punkt trwała dłużej niż w poprzedniej partii. Po radomskiej stronie dobrze grał Dirk Westphal, który nie mylił się ze skrzydła. Po rzeszowskiej stronie zdobywanie punktów rozkładało się na cały zespół. Po ataku Oivanena 12:11 prowadzili Czarni, jednak w tym momencie nastąpiła kilkunastominutowa przerwa, sędziowie sprawdzali akcję po akcji i gra została wznowiona przy wyniku 12:11, ale dla Resovii. Z krótkiej skutecznie zaatakował Piotr Nowakowski, jednak gospodarze nie poddali się i po bloku Ratajczaka mieliśmy kolejny remis (14:14). Rzeszowianie ponownie wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Po obu stronach siatki zaczęły pojawiać się błędy, a po ataku w aut Nikołaja Penczewa było po 22. Szykowała się kolejna nerwowa końcówka. Tym razem zwycięsko wyszli z niej rzeszowianie, po błędzie w przyjęciu Westphala wygrali 26:24.

Od skutecznych ataków Ratajczaka i Żalińskiego zaczął się trzeci set. Radomianie utrzymywali wypracowaną nadwyżkę. Na pochwały zasłużył Oivanen, który kończył większość ataków. Po pierwszej przerwie technicznej rzeszowianom udało się doprowadzić do remisu po 8. Po chwili ponownie prowadzili Czarni dzięki skutecznemu Finowi. W Resovii w końcu zaskoczył blok, dzięki czemu to podopieczni Andrzeja Kowala wyszli na prowadzenie pierwszy raz w tej partii (12:11). Taki stan rzeczy nie trwał zbyt długo, na tablicy wyników pojawił się remis 12:12, od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Po ataku ze środka Russella Holmesa rzeszowianie prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:15. Radomianie dzielnie walczyli, ale w aut zaatakował Żaliński i było już 23:21 dla przyjezdnych. Seta skutecznym atakiem zakończył Rafał Buszek (25:23).



Walka punkt za punkt toczyła się na początku czwartej partii. Po autowym ataku Resovii radomianie prowadzili 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na parkiet dał o sobie przypomnieć blok Czarnych, zdobyli tym elementem trzy punkty z rzędu. W końcu niemoc Resovii przełamał Buszek, jednak nie udało się odrobić wszystkich strat. Kolejne punktowe bloki zaliczał Daniel Pliński – pojedyncze lub z partnerem, a przewaga Czarnych ciągle rosła (20:14). Gdy w polu serwisowym pojawił się Buszek, radomianie mieli problemy z przyjęciem, straty trochę się zmniejszyły (18:22). O czas poprosił Robert Prygiel i przyniósł on zamierzony efekt, po powrocie na parkiet przyjmujący Resovii zepsuł zagrywkę. Skuteczny atak Żalińskiego dał miejscowym piłkę setową. Pierwszą rzeszowianie obronili, ale po chwili skończył Westphal (25:20).

Radomianie rozpoczęli tie-breaka nerwowo, zaczęli popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystali podopieczni Andrzeja Kowala (5:3). Po chwili był remis po 5, jednak przy zmianie stron boiska prowadziła Resovia 8:6 po ataku Jochena Schöpsa. W kolejnej akcji z pipe’a zaatakował Żaliński. Jednak rzeszowianie kontrolowali wydarzenia na boisku, po skutecznej kontrze Buszka prowadzili 12:9 i wyglądało na to, że już nie oddadzą przewagi. Oivanen został zablokowany i było już 14:10. W kolejnej akcji skuteczny ze środka był Pliński, ale Michał Kędzierski zepsuł zagrywkę i rzeszowianie mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w tej rywalizacji.

MVP meczu: Nikołaj Penczew

Czarni Radom – Resovia Rzeszów 2:3
(25:23, 24:26, 23:25, 25:20, 11:15)

stan rywalizacji: 1:0 dla Resovii Rzeszów

Składy zespołów:
Czarni: Kampa, Żaliński, Pliński, Oivanen, Westphal, Ratajczak, Kowalski (libero) oraz Kędzierski, Bołądź, Wachnik i Gutkowski (libero)
Resovia: Drzyzga, Ivović, Nowakowski, Schoeps, Penczew, Dryja, Ignaczak (libero) oraz Buszek, Holmes, Konarski i Lotman

Zobacz również:
Wyniki I. rundy fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved