Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie wydarli zwycięstwo siatkarzom ze stolicy

PlusLiga: Olsztynianie wydarli zwycięstwo siatkarzom ze stolicy

fot. plusliga.pl

Po meczu w Olsztynie wielu spodziewało się wyrównanego pojedynku. Tak właśnie było, spotkanie trzymało kibiców w napięciu od pierwszej do ostatniej piłki. Ostatecznie minimalnie lepsi okazali się olsztynianie.

Pierwszy pojedynek pomiędzy AZS-ami od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli olsztynianie – atak Pawła Adamajtisa, potem skuteczna zagrywka Miłosza Zniszczoła i następnie blok na Pawle Mikołajczaku spowodowały, że miejscowi prowadzili 3:0. Ale przyjezdni od razu doprowadzili do wyrównania, dzięki m.in. dwóm skutecznym blokom (3:3). Przed samą przerwą techniczną udało się warszawianom odskoczyć na dwa punkty po autowych atakach gospodarzy. Po przerwie podopiecznym Jakuba Bednaruka udało się powiększyć dystans punktowy. Po tym, jak Artur Szalpuk przebił piłkę na drugą stronę siatki, jego zespół prowadził już 12:7 i wtedy Andrea Gardini poprosił o czas. Ale przewaga gości utrzymywała się – po kolejnym skutecznym zbiciu Aleksandra Śliwki zespół ze stolicy schodził na drugą przerwę techniczną, mając sześć punktów więcej niż rywal. W dalszych akcjach meczu udało się jednak siatkarzom z Warmii odrobić część strat. Skończone ataki Łuki i Zniszczoła, a potem blok na Śliwce spowodowały, że oba zespoły dzieliły już tylko dwa punkty 17:19. Chociaż akademikom z Warszawy ponownie udało się powiększyć przewagę (21:17), to dzięki dwóm punktowym zagrywkom Bartosza Bednorza miejscowi zmniejszyli straty do jednego punktu (20:21). W końcówce znów się udało gościom odskoczyć i po ataku Aleksandra Śliwki mieli pierwszą piłkę setową (24:21). Olsztynianie nie dawali jednak za wygraną i po ataku Frantiska Ogurcaka oraz kolejnym skutecznym bloku znów byli o jeden krok za rywalami (23:24). O czas poprosił Jakub Bednaruk i po przerwie Śliwka zakończył seta skutecznym zbiciem.

Początek drugiego seta miał podobny przebieg jak pierwszego. Olsztynianie zaczęli od prowadzenia 2:0, ale bardzo szybko je stracili (2:2). Po asie Bartłomieja Lemańskiego przyjezdni wyszli na prowadzenie 4:3, a po serii skutecznych zagrań Pawła Mikołajczaka odskoczyli na trzy punkty (7:4). W kolejnych akacjach co olsztynianom udało się odrobić część strat, to rywale znów odskakiwali na trzy oczka. I tak było przy stanie 9:10, kiedy nieporozumienie w obronie a potem punktowa zagrywka Piotra Lipińskiego i skończona przez Artura Szalpuka piłka przechodząca dały warszawianom prowadzenie 13:9. Ale tak jak parę akcji wcześniej, olsztynianie gonili i po atakach Miłosza Zniszczoła oraz Levi Cabrala wyszli na pierwsze w tym secie prowadzenie 16:15. Przez parę akcji trwała walka punkt za punkt, a potem po ataku Pawła Adamajtisa olsztynianie prowadzili już 22:19. I tej przewagi do końca już nie oddali, seta zakończył atak Adamajtisa (25:23).

W trzeciej odsłonie meczu od początku przewagę zaczęli wypracowywać sobie warszawianie. Od stanu 3:3 najpierw atak skończył Waldemar Świrydowicz, po czym inżynierom udało się zablokować najpierw Piotra Łukę, a następnie Levi Cabrala (6:3). Po skutecznej kiwce Piotra Lipińskiego goście schodzili na pierwszą przerwę z czteropunktowym prowadzeniem. Po niej Artur Szalpuk przebił skutecznie piłkę, następnie Śliwka pocelował swoją zagrywką Cabrala i o czas zmuszony był poprosić Andrea Gardini (10:4). Pauza w grze nie pomogła jednak jego drużynie, bowiem na drugiej przerwie technicznej traciła już osiem punktów do rywala. Przewaga przyjezdnych utrzymywała się, kiedy Ogurcak plasował piłkę w aut (11:19), znów o czas poprosił szkoleniowiec olsztynian. Ani przerwy w grze, ani roszady w składzie nie pomogły – warszawianie pewnie kroczyli po zwycięstwo w tym secie. Po autowym ataku Bartosza Bednorza goście mieli pierwszą piłkę setową (24:14), którą wykorzystali w kolejnej akcji (25:14).



Olsztynianie wcale się nie załamali wysoką porażką w trzecim secie, wręcz przeciwnie, zaczęli kolejną partię od wysokiego prowadzenia, dzięki m.in. serii skutecznych bloków (6:1). Na taki rozwój wypadków od razu zareagował Jakub Bednaruk, biorąc czas i rotując składem. W rezultacie na parkiecie pojawili się Jakub Radomski i Michał Filip. Przewaga miejscowych jednak utrzymywała się, po zepsutej zagrywce rywali prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:3. Warszawianie próbowali odrobić straty, jednak po skutecznym ataku Adamajtisa miejscowi prowadzili już 12:6 i o kolejny czas poprosił trener zespołu z Warszawy. Nic to nie dało, nie pomogły również zmiany, po tym, jak atakujący gospodarzy skończył kolejną akcję, jego drużyna miała już siedem punktów przewagi (16:9). Po ataku z drugiej linii Bednorza podopieczni trenera Gardiniego mieli nawet ośmiopunktowe prowadzenie 20:12, ale w tym momencie przyjezdni wzięli się za odrabianie strat. Po punktowej zagrywce Piotra Lipińskiego straty siatkarzy ze stolicy zmalały do pięciu oczek (16:21). Nie udało się już jednak doprowadzić do remisu, olsztynianie nie dali sobie wydrzeć wygranej w tej partii. Seta zakończyło skuteczne zagrania Adamajtisa (25:18).

Tie-break rozpoczął się od wymiany ciosów – przyjezdni zaczęli od prowadzenia 2:0, ale szybko je stracili (2:2). Mało tego, po ataku Bednorza i zepsutej akcji to olsztynianie prowadzili 6:4. Ale i oni nie utrzymali prowadzenia – po ataku Szalpuka znów był remis 6:6. Przy zmianie stron to miejscowi mieli punkt przewagi po ataku Ogurcaka. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż jeden punkt, a prowadzenie przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę. Przy stanie 13:13 w antenkę zaatakował Szalpuk i miejscowi mieli pierwszą piłkę meczową. O czas od razu poprosił Jakub Bednaruk, a po przerwie atak skończył Waldemar Świrydowicz. Jednak w następnej akcji zapunktował Adamajtis i jego zespół miał kolejną szansę na zakończenie spotkania. Kolejne dwie akcje zapisali jednak na swoim koncie przyjezdni po atakach Mikołajczaka i Szalpuka i to oni mieli piłkę meczową. Tym razem grę przerwał Andrea Gardini, by porozmawiać ze swoimi zawodnikami. Przerwa przyniosła pożądany skutek, bowiem jego podopieczni wygrali trzy kolejne akcje, a mecz zakończył Bartosz Bednorz.

MVP meczu: Paweł Adamajtis

Indykpol AZS Olsztyn – AZS Politechnika Warszawska 3:2
(23:25, 25:23, 14:25, 25:18, 18:16)

stan rywalizacji: 1:0 dla AZS-u Olsztyn

Składy zespołów:

AZS: Dobrowolski, Bednorz (8), Zniszczoł (10), Adamajtis (27), Hain (7), Ogurcak (8), Potera (libero) oraz Łuka (2), Zatko (4) i Cabral (8)
Politechnika: Lipiński (8), Lemański (6), Świrydowicz (13), Śliwka (11), Szalpuk (12), Mikołajczak (13), Olenderek (libero) oraz Filip (1), Radomski (1), Depowski (1) i Mordyl (5)

Zobacz również:
Wyniki I. rundy fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved