Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Grzegorz Słaby: Mamy ogromny potencjał

Grzegorz Słaby: Mamy ogromny potencjał

fot. Przemysław Rokitowski

Po ostatniej 18. kolejce rundy zasadniczej lider V grupy TKKF Czarni Katowice wciąż pozostaje bez porażki. Katowiczanie w pojedynku z MTS-em Winner Czechowice-Dziedzice wygrali 3:1 i w fazie play-off zmierzą się z TKS-em Tychy.

Ubiegły tydzień dla drużyny ze stolicy Śląska obfitował w wiele wydarzeń. Zespół bowiem pożegnał się z dotychczasowym szkoleniowcem Przemysławem Halapaczem, który od 2011 r. prowadził siatkarzy TKKF-u. W jego miejsce pojawił się były trener TKS-u Tychy Grzegorz Słaby.

Mecz przeciwko zespołowi Winnera był pierwszym popisem Grzegorza Słabego jako szkoleniowca Czarnych. Zespół co prawda wygrał spotkanie 3:1, ale nie obyło się bez komplikacji. Rywale, którzy zajmowali dotychczas zaledwie 7. pozycję w tabeli, świetnie rozpoczęli spotkanie i mocnymi zagrywkami, a także świetnymi obronami zagrozili liderowi. – Daliśmy sobie narzucić styl gry przeciwnika. Nasi rywale bardzo dużo piłek obronili. Pokazali nam w dwóch pierwszych setach, jak należy walczyć w siatkówce, postawili wszystko na jedną kartę. Bardzo mocno szli w zagrywce, a to, co robili w obronie, było wręcz niesamowite – skomentował Grzegorz Słaby. – My powinniśmy trzymać taki zespół, jak Czechowice-Dziedzice na dystans i punktować z chłodną głową. Niestety tego zabrakło nam w pierwszych dwóch setach. Myślę, że chłopaki chcieli się przede mną dobrze zaprezentować, przez co wyszli na boisko nieco pospinani. Na szczęście byliśmy w miarę cierpliwi, co się opłaciło i pozwoliło nam wygrać kolejne partie – ocenił spotkanie szkoleniowiec.

Nowego trenera Czarnych czeka bardzo ciężkie zadanie. Zaczyna się bowiem play-off, a głównym celem zespołu na ten sezon jest awans do wyższej klasy rozgrywek, czyli I ligi. Prowadzący drużyny ma zatem niewiele czasu, by poznać wszystkich graczy, jednak jak sam przyznaje, jest w stanie poradzić sobie z odgadnięciem zespołu, a kilku zawodników zdążył już poznać podczas swojej pracy w Tychach. – Przychodząc do tego zespołu, wiedziałem, na co się piszę. Patrząc trzy lata wstecz, odbyłem dużo ważnych spotkań z zespołem z Tychów – awans z III do II ligi, następnie z II do I, czy nawet play-out, gdzie wywalczyliśmy utrzymanie w I lidze. Z częścią zawodników pracowałem właśnie w Tychach, innych z kolei znam, bo spotykaliśmy się tutaj na wspólnych sparingach – tłumaczył. Wraz z pojawieniem się nowego trenera, funkcję jego pomocnika uzyskał Peter Divis, który odpowiedzialny jest także za atak w zespole. – Peter ma nie tylko ogromne doświadczenie, ale także wiedzę przez to z jakimi trenerami pracował w swojej karierze. Myślę, że nasza współpraca będzie się dobrze układała i zakończymy ten sezon sukcesem, jakim jest niewątpliwy cel klubu, czyli awans do I ligi – ocenił Słaby.



Choć selekcjoner w zespole TKKF-u jest zaledwie tydzień, to już obiecuje wykonać pracę, która ma poprawić obecny stan gry jego podopiecznych. – Z racji tego, że ja dopiero poznaję ten zespół, w zeszłym tygodniu odbyliśmy bardzo intensywne treningi, do których chłopaki nie przywykli. Robimy jeszcze bardzo dużo błędów własnych, które nie powinny nam się przytrafiać. Musimy popracować jeszcze nad wyborami, bo niektóre nie zawsze są słuszne. Mamy ogromny potencjał, który trzeba wykorzystać, jednak musimy je jeszcze poukładać, by nasza gra nie była szarpana – tłumaczył. Grzegorz Słaby nie chciał porównywać zespołu z Katowic do swoich poprzednich podopiecznych z Tychów, z którymi już niedługo, bo 7 marca przyjdzie mu się zmierzyć w rundzie play-off. Szkoleniowiec podkreślił jedynie potencjał zawodników Czarnych Katowice, obiecując, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by awansować na zaplecze PlusLigi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved