Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Srećko Lisinac: Sędziowie są częścią widowiska

Srećko Lisinac: Sędziowie są częścią widowiska

fot. Izabela Kornas

- Sędziowie tak samo jak i zawodnicy są częścią widowiska. Tak samo popełniają błędy - mówił po porażce w meczu z Asseco Resovią Rzeszów Srećko Lisinac. W pierwszej fazie play-off zawodnicy PGE Skry Bełchatów zmierzą się z kędzierzyńską ZAKSĄ.

W sobotnie popołudnie w rzeszowskiej hali Podpromie kibice mieli okazję obejrzeć starcie mistrza kraju PGE Skry Bełchatów z miejscową Asseco Resovią. Spotkanie to było bardzo emocjonujące i dostarczyło wiele emocji zgromadzonym na widowni kibicom obydwu drużyn. Z końcowego tryumfu ostatecznie cieszyli się gospodarze, wygrywając to spotkanie w stosunku 3:1. – To było bardzo trudne spotkanie dla obydwu drużyn. Myślę, że zarówno my ,jak i gospodarze daliśmy z siebie wszystko, by osiągnąć jak najlepszy wynik. Nikt z nas niczego przed meczem nie kalkulował, natomiast każdy dążył do tego, by osiągnąć sukces i zakończyć rundę zasadniczą na pierwszej pozycji. Wczoraj gospodarze świetnie zagrywali, popełniali mało błędów. Staraliśmy się dotrzymać im kroku i walczyć punkt za punkt, jednak niestety nie było to możliwe. Mamy kilka problemów kadrowych, Michał Winiarski dalej poddawany jest rekonwalescencji po kontuzji i pomału wraca do gry, chory jest również Mariusz Wlazły, przez co nie mógł zaprezentować się tak, jak wszystkich do tego przyzwyczaił – wyliczał przyczyny porażki Srećko Lisinac.

Nie zabrakło również kontrowersji związanych z między innymi interpretacją podwójnego odbicia piłki przez sędziów. Po jednej z tego typu decyzji, po odbiciu piłki przez Ferdinanda Tille, która została odgwizdana przez arbitra głównego, cała ekipa PGE Skry Bełchatów zaczęła głośno protestować. Prym wiódł w tym trener przyjezdnych Miguel Angel Falasca, który został nawet ukarany czerwoną kartką, właśnie za kwestionowanie decyzji sędziego. – Sędziowie tak samo jak i zawodnicy są częścią widowiska. Tak samo jak zawodnicy popełniają czasami błędy, jednak wydaje mi się, że dzisiaj nie byli oni głównymi bohaterami meczu. Wiadomym jest, że kwestia interpretacji podwójnego odbicia jest bardzo kontrowersyjną kwestią, jednak nie uważam, że w dniu wczorajszym zostaliśmy skrzywdzeni przez arbitrów. Wiadomo, że jedna czy dwie piłki mogą czasami decydować o tym, kto seta wygra lub przegra, jednak my odnieśliśmy porażkę nie dlatego, że sędziowie byli przeciwko nam, tylko dlatego, że popełniliśmy więcej błędów od przeciwnika, który był od nas po prostu lepszy – powiedział serbski zawodnik.

W pierwszej rundzie play-off PlusLigi podopieczni trenera Miguela Angela Falaski zmierzą się z kędzierzyńską ZAKSĄ. Pomimo tego, że sezon zasadniczy nie był najlepszy w wykonaniu drużyny z województwa opolskiego, to wydawać się może, że obecnie ekipa dowodzona przez Sebastiana Świderskiego jest na fali wznoszącej. – Czy ZAKSA jest w formie, czy nie to nigdy nie jest łatwy do ogrania przeciwnik. Obecnie faktycznie prezentują się o wiele lepiej i spodziewamy się ciężkiej przeprawy w dwumeczu z drużyną z Kędzierzyna-Koźla. Na pewno nie zlekceważymy ich tylko dlatego, że zajęli oni siódmą lokatę po sezonie zasadniczym i przystąpimy do tego spotkania mocno skoncentrowani, gdyż naszym celem jest finał tych rozgrywek i będziemy robili wszystko, by do niego dotrzeć. Kalendarz nas nie oszczędza, przed nami spotkania z ZAKSĄ i Sir Safety Perugia, jednak nie ma co narzekać, gdyż cały czas pozostajemy w grze o najwyższe cele – zakończył 23-letni środkowy PGE Skry Bełchatów i reprezentacji Serbii.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved