Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Piazza: Mój pierwszy sezon w Polsce nie jest łatwy

Roberto Piazza: Mój pierwszy sezon w Polsce nie jest łatwy

fot. Adrian Sawko

Mimo porażki z Cuprum Lubin siatkarze z Jastrzębia-Zdroju zachowali czwarte miejsce na koniec fazy zasadniczej rozgrywek. - Cieszę się z tego, że każdy z moich zawodników wkłada serce i głowę w to, co robi - mówił po meczu trener jastrzębian, Roberto Piazza.

Siatkarze beniaminka rozgrywek wyjątkowo udaną fazę zasadniczą PlusLigi siatkarzy kończą wygraną w meczu z jednym z pretendentów do walki o medale. Po wygranej przez jastrzębian drugiej partii meczu końcowy rezultat meczu nie mógł już zmienić pozycji gospodarzy, lubinianie wciąż jednak walczyli o wypracowanie przewagi nad grającą w ostatnim meczu kolejki ekipą z Bydgoszczy. – Wygraliśmy 3:2 i bardzo się cieszymy z tego wyniku. 1,5 seta stało na bardzo wysokim poziomie. W końcówce drugiej partii popełniliśmy proste błędy. O trzech kolejnych setach nie chciałbym się wypowiadać, bo nie był to poziom, za który kibice powinni płacić pieniądze. Możemy tylko za to przeprosić i liczyć, że w fazie play-off przyjedziemy do Jastrzębia-Zdroju nieco lepiej przygotowani – spotkanie podsumował Łukasz Kadziewicz. Kapitan Cuprum Lubin przyznał, że liczy na lepszą postawę swojego zespołu w meczu kolejnej fazy rozgrywek, gdzie już nie będzie miejsca na potknięcia. – Na pewno cieszymy się, że udało nam się zdobyć prawie tyle samo punktów w rundzie zasadniczej, co Jastrzębski Węgiel. Udowodniliśmy w fazie zasadniczej, że jesteśmy w stanie prezentować wysoki poziom gry. W play-off chciałbym, żebyśmy pokonali jastrzębian. Jest to zespół w naszym zasięgu i już nie mogę się doczekać kolejnego przyjazdu tutaj. W pierwszym sezonie w PlusLidze możemy zagrać o medale, ale równie dobrze jednak możemy skończyć na 12. miejscu i wtedy ktoś powie, że nie było to dobry sezon w naszym wykonaniu… – zakończył środkowy beniaminka rozgrywek.

Pozytywnie tę część rozgrywek w wykonaniu swojego zespołu ocenił trener Cretu. Jestem dumny z moich podopiecznych za to, czego dokonali w sezonie zasadniczym. Dostałem do pracy fajną grupę, gotową do poświęceń. Chciałbym też podziękować za wsparcie, jakie otrzymałem od klubu – podkreślił szkoleniowiec, koncentrując się już na kolejnych meczach i przyznając, że nie miało dla niego znaczenia, która z ekip z czołówki rozgrywek stanie po drugiej stronie siatki. – Nawiązując do fazy play-off – dla nas nawet przez chwilę nie było to kwestią kalkulacji, z kim mielibyśmy się zmierzyć w ćwierćfinale. Wszystkie zespoły są na tym samym, wysokim poziomie, więc nie miało znaczenia, czy zagramy z Jastrzębskim Węglem czy LOTOSEM Treflem Gdańsk. Moi zawodnicy o tym wiedzieli, zdają sobie również sprawę z tego, że zawsze muszą walczyć o każdy centymetr boiska. Tak samo będzie w meczach czekających nas w fazie play-off – zakończył trener beniaminka PlusLigi.

Porażki nie rozpamiętywali jastrzębianie, myśląc już o kluczowej fazie rozgrywek. – Kończymy bardzo trudny sezon zasadniczy. Od czterech miesięcy graliśmy praktycznie co trzy dni – mówił Michał Łasko, nie ukrywając że zmęczenie trudami sezonu także jest już odczuwalne, co miało przełożenie także na rotacje składem w meczu z Lubinem. – Myślę, że to jest normalne, że w momencie, w którym nie możemy już zmienić naszej pozycji w tabeli, właściwą rzeczą jest dać odpocząć podstawowym zawodnikom. Większość z nas jest zmęczona trudami sezonu i to widać na boisku. Zawodnicy, którzy mieli okazję się pokazać, dali z siebie wszystko. Mecze w fazie play-off będą dużo trudniejsze, ale dużo będzie zależało od nas samych. Nie prezentujemy w tej chwili najwyższego poziomu gry, ale zrobimy wszystko, by było lepiej – podsumował kapitan Jastrzębskiego Węgla.



O ambicjach i przedsezonowych założeniach na tę część rozgrywek mówił Roberto Piazza. Przed sezonem założyłem sobie kilka celów. Chciałem awansować do pierwszej rundy play-off w Lidze Mistrzów oraz znaleźć się w czwórce na koniec sezonu zasadniczego w PlusLidze – przyznał Włoch, nawiązując do przebudowy składu swojego zespołu, jaka była widoczna po drugiej partii wczorajszego spotkania. – Po drugim secie, w którym zapewniliśmy sobie zachowanie czwartej pozycji w ligowej klasyfikacji, dokonałem zmian w składzie. Zrobiłem to, bo szanuję swoich zawodników. Łasko i Masny narzekają na kłopoty z kolanami. Gierczyński zagrał we wszystkich meczach w tym sezonie i jest naprawdę zmęczony. Z uwagi na to dokonałem tylu roszad w składzie. Uważałem, że lepiej będzie zapewnić sobie najpierw czwarte miejsce na koniec fazy zasadniczej, bez względu na to, z jakim rywalem przyjdzie nam się zmierzyć w play-off. Kolejnym naszym celem jest awans do Final Four Pucharu Polski – kontynuował szkoleniowiec. Mimo problemów jastrzębianie kończą fazę zasadniczą na wysokim, czwartym miejscu, o trudnościach i urazach swoich podopiecznych mówił także Roberto Piazza. – Mój pierwszy sezon w Polsce nie jest łatwy, z różnych przyczyn, głównie związanych ze zdrowiem moich podopiecznych, ale takie jest życie. Cieszę się z tego, że każdy z moich zawodników wkłada serce i głowę w to, co robi – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved