Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W ostatnim meczu rundy zasadniczej górą Transfer

PlusLiga: W ostatnim meczu rundy zasadniczej górą Transfer

fot. plusliga.pl

Czterech setów potrzebowali podopieczni Vitala Heynena, by odnieść zwycięstwo w Radomiu, w meczu kończącym całkowicie rundę zasadniczą PlusLigi. Pojedynek ten zarówno w przypadku Czarnych, jak i Transferu nie miał wpływu na ich miejsce w tabeli.

Wynik spotkania kończącego rundę zasadniczą nie miał już żadnego wpływu na kolejność drużyn przed fazą play-off i to było widać chociażby po składzie drużyny przyjezdnej, który się zameldował na boisku. Szansę pokazania swoich umiejętności w dłuższym wymiarze czasu dostali Nikodem Wolański, Łukasz Wiese czy Jan Nowakowski. W drużynie Czarnych też było parę zmian w stosunku do zazwyczaj grającej szóstki, ale nie aż takich. W efekcie radomianie dosyć szybko wypracowali sobie sporą przewagę – po skutecznym ataku Jakuba Wachnika z drugiej linii wynosiła ona już pięć punktów (10:5). W tym momencie o czas poprosił Vital Heynen, ale przerwa nie zmieniła wcale obrazu gry. Bydgoszczanie popełniali kolejne błędy i po dwóch kolejnych atakach posłanych w aut było już 14:7. Przyjezdni zdołali odrobić częściowo straty i po ataku Łukasza Wiese tracili już tylko cztery punkty (12:16). Ale to było wszystko, co zdołali wywalczyć, gdyż dwie skończone akcje autorstwa Wojciecha Żalińskiego przywróciły sześciopunktowe prowadzenie miejscowym, a kolejny jego skuteczny atak dał Czarnym pierwszą piłkę setową (24:16). W następnej akcji kiwką popisał się Nikodem Wolański, ale zaraz potem popsuł zagrywkę, co oznaczało wygraną radomian 25:17.

Podopieczni Roberta Prygla otworzyli drugiego seta trzypunktowym prowadzeniem (4:1). Przed pierwszą przerwą techniczną bydgoszczanom udało się zmniejszyć straty do jednego punktu, po ataku Stevena Marshalla i kiwce Wolańskiego (6:7). Wprawdzie w kolejnej akcji zapunktował Bartłomiej Bołądź, ale potem kolejne punkty zapisywali na swoje konto przyjezdni i po tym, jak kanadyjski przyjmujący skutecznie przepchnął piłkę na siatce, jego zespół wyszedł na pierwsze w tym meczu prowadzenie (9:8). Mało tego, po błędzie radomian w ataku powiększył przewagę do dwóch oczek (12:10). Czarni cały czas gonili wynik, ale to rywale schodzili na drugą przerwę techniczną z jednym punktem przewagi po ataku Jana Nowakowskiego. Po przerwie bydgoszczanie zdołali odskoczyć gospodarzom, dwa autowe ataki Bołądzia spowodowały, że zespół znad Brdy prowadził już 20:16. Gdy po skutecznej zagrywce Jana Nowakowskiego podopieczni Vitala Heynena zwiększyli dystans punktowy do pięciu oczek (22:17), wydawało się, że spokojnie dowiozą go do końca partii. Ale wcale tak się nie stało, bo kiedy na zagrywce pojawił się Jacek Ratajczak, zaczęły się problemy bydgoszczan. Po asie środkowego Czarnych przyjezdnym został już tylko punkt przewagi (23:22). Jednak seria punktowa gospodarzy została przerwana atakiem Łukasz Wiese, po czym Marshall zaserwował kolejnego w tym secie asa i doprowadził do wyrównania stanu meczu.

Trzecia partia rozpoczęła się po myśli gospodarzy. Po ataku Michała Ostrowskiego prowadzili 6:3, jednak dosyć szybko utracili przewagę. Zepsuta zagrywka a potem dwa skuteczne bloki gości spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). Dwa skuteczne ataki Wojciecha Żalińskiego spowodowały jednak, że jego zespół odzyskał prowadzenie (9:7), które powiększał w kolejnych akcjach. Po autowym ataku Łukasza Wiese miejscowi prowadzili już 14:10. Ale po raz kolejny bydgoszczanom w tym secie udało się doprowadzić do wyrównania i duże zasługi miała tutaj trudna zagrywka Nowakowskiego – to właśnie po tym, jak radomianie nie zdołali sobie z nią poradzić, zrobił się remis 17:17. Do stanu 20:20 drużyny walczyły punkt za punkt i chociaż Czarni w tym momencie odskoczyli na dwa punkty po atakach Bartłomieja Bołądzia, to rywale znów wyrównali. Mało tego, po skutecznym bloku Jana Nowakowskiego mieli pierwszą piłkę setową (24:23), którą od razu wykorzystali (25:23).



Początek czwartego seta był bardzo zacięty, nawet jak się bydgoszczanom udało odskoczyć na dwa punkty (7:5) po skutecznym bloku, to gospodarze od razu odrobili straty (7:7). Gra punkt za punkt trwała do stanu 11:11, kiedy to trzy kolejne akcje zapisali na swoim koncie przyjezdni – najpierw zapunktował Nally, potem skuteczną zagrywką popisał się Łukasz Wiese i skuteczne zbicie dołożył Nowakowski. Od razu o czas poprosił Robert Prygiel i po tej przerwie miała miejsce akcja, którą po długich konsultacjach i wreszcie wideoweryfikacji zapisali na swoje konto radomianie. Chwilę później Igor Grobelny skończył atak i bydgoszczanie prowadzili już tylko 14:13. W końcu Czarnym udało się doprowadzić do remisu (17:17), ale nie zdołali przełamać przeciwnika. Skuteczne zagrania bydgoszczan na siatce dały im znów przewagę (21:18). I tego prowadzenia już nie oddali – po bloku Nowakowskiego na Wachniku mieli pierwszą piłkę meczową (24:20) i dwie akcje później atak Nally’ego zakończył spotkanie (25:21).

MVP: Nikodem Wolański

Czarni Radom – Transfer Bydgoszcz 1:3
(25:17, 22:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Czarni: Bołądź (22), Pliński (1), Żaliński (12), Wachnik (11), Kampa (1), Ratajczak (11), Kowalski (libero) oraz Ostrowski (4), Grobelny (3) i Kędzierski (1)
Transfer: Nowakowski (12), Marshall (18), Duff (4), Wiese (14), Murek (3), Wolański (7), Bonisławski (libero) oraz Gunia (6) i Nally (5)

Zobacz również:
Wyniki 26. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved