Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Rusek: Przed sezonem to piąte miejsce bralibyśmy w ciemno

Paweł Rusek: Przed sezonem to piąte miejsce bralibyśmy w ciemno

fot. plusliga.pl

Po wygranej w Jastrzębiu-Zdroju siatkarze beniaminka z Lubina właśnie z ekipą Roberto Piazzy zmierzą się na początku play-off. - Wierzymy, że możemy postawić rywalom z Jastrzębia-Zdroju poprzeczkę wysoko i uda się z nimi powalczyć - przyznał Paweł Rusek.

Spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju było ostatnim meczem fazy zasadniczej, wy wywalczyliście piątą lokatę, jastrzębianie praktycznie po jednym wygranym secie mieli już zagwarantowane utrzymanie czwartego miejsca. To było jednak widoczne, czy mimo wszystko wygrana z Jastrzębskim Węglem zawsze cieszy tak samo?

Paweł Rusek: No na pewno, ale wygrana jest wygraną. Za tydzień nikt już nie będzie się nad tym rozczulał i zastanawiał, kto grał w tym meczu. Cieszy, że wygraliśmy i trafiamy na siebie już w pierwszej rundzie play-off. Widać, że jedna i druga drużyna ma teraz jakiś cięższy okres, bo trzeba się do tej kolejnej fazy jako tako przygotować, a czasu nie jest za dużo. Ten mecz pokazał to trochę, bo była duża liczba błędów własnych, spowolnione tempo gry, dużo przerw i nie było takiego rytmu. Ale ogólnie fajnie, bo myślę, że każdy na tym skorzystał, także się wprawiliśmy i teraz miejmy nadzieję, że będziemy razem tworzyć fajne widowiska.

Po wielu latach spędzonych w barwach Jastrzębskiego Węgla wciąż z pewnym sentymentem wracasz do Jastrzębia-Zdroju?



Oczywiście, ja tego nie ukrywam. Urodziłem się w Żorach, mieszkam w Rybniku, mam żonę z Jastrzębia-Zdroju, więc to moja okolica. Dlatego bardzo się cieszę, przeżyłem tu fajny czas, także w klubie, i zawsze z sentymentem będę wracał do Jastrzębia-Zdroju.

Wynik Cuprum Lubin jako beniaminka rozgrywek jest na tym etapie wyjątkowo dobry. Przy aktualnym systemie rozgrywek sporo może się jeszcze zmienić, jednak piąte miejsce po fazie zasadniczej to wymarzony debiut na parkietach PlusLigi?

– Zgadza się, przed sezonem to piąte miejsce bralibyśmy w ciemno. Ale myślę też, że zasłużyliśmy sobie na to swoją postawą, bo w całym sezonie gramy naprawdę fajną siatkówkę. Oczywiście czasem bywa lepiej, czasem gorzej, ale przecież każda drużyna tak ma. To falowanie jest normalne, dla nas na pewno bardzo dobrym wynikiem jest zajęcie tej piątej pozycji. Teraz tak naprawdę wszystko przed nami i miejmy nadzieję, że to, co sobie założyliśmy, uda się zrealizować. I tak jak wspomniałem, wierzymy, że możemy postawić rywalom z Jastrzębia-Zdroju poprzeczkę wysoko i uda się z nimi powalczyć.

W porównaniu z zespołami znajdującymi się wyżej od was w składzie Cuprum Lubin nie ma aż tylu wielkich nazwisk, co ma być więc siłą zespołu? Na ile kluczowa może być również osoba trenera?

– Właśnie to jest fajne, że mamy taką drużynę i na tym bazujemy. Nie mamy jakiegoś jednego „zwierzaka”, lidera, który nagle nam pociągnie tę grę. Tylko wszyscy musimy grać, razem walczyć i to jest fajne. Tak nasza gra wygląda i oby tak było do końca sezonu. Co do trenera – to bardzo dobry szkoleniowiec, fachowiec najwyższej klasy, co więcej mogę dodać… chyba najlepiej widać po naszych wynikach czy też po mimice i naszej wzajemnej komunikacji, że współpraca układa się bardzo dobrze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved