Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Pilarz: Nie nawiązaliśmy walki

Grzegorz Pilarz: Nie nawiązaliśmy walki

fot. archiwum

W sobotę drużyna Piotra Gruszki walczyła z ZAKSĄ o punkty i zajęcie dziesiątego miejsca po rundzie zasadniczej. - Nie nawiązaliśmy walki, a szkoda. Niestety się nie udało, taki jest sport - stwierdził po meczu rozgrywający BBTS-u, Grzegorz Pilarz.

To twój powrót do Kędzierzyna-Koźla, jakie emocje towarzyszyły ci przy powrocie do miasta, w którym spędziłeś parę lat?

Grzegorz Pilarz:Emocje zawsze towarzyszą takim meczom, bo grałem tutaj siedem lat. Przykro mi tylko, że tym razem moja drużyna nie odniosła zwycięstwa. Nie nawiązaliśmy walki, a szkoda, bo walczyliśmy o dziesiąte miejsce w tabeli. Niestety się nie udało, taki jest sport.

ZAKSA pokazała wysoki poziom czy BBTS Bielsko-Biała zagrał słabe spotkanie?



– ZAKSA zagrała w swoim stylu, to zespół, który ma ogromny potencjał. W tym sezonie miała sporo kłopotów, zresztą chyba jak co sezon w Kędzierzynie-Koźlu, nie zmienia to jednak faktu, że jest faworytem ligi. W meczu z nami ZAKSA zagrała poprawne zawody, ale bez rewelacji. My chyba za bardzo chcieliśmy. Popełniliśmy zbyt dużo własnych błędów w przyjęciu, ataku i dlatego przegraliśmy.

ZAKSA w kolejnej rundzie zagra ze Skrą Bełchatów uważasz, że drużyna z Kędzierzyna-Koźla jest w stanie pokonać Mistrza Polski?

– Oczywiście, że tak. Mecz w Rzeszowie był wyrównany, a to oznacza, że żadna z drużyn nie chciała grać z ZAKSĄ. Uważam, że drużyna z Opolszczyzny zaczyna rywalizację u siebie i jeżeli zagra dobrą siatkówkę, to pokona Skrę Bełchatów, tak jak zrobiła to w rundzie zasadniczej.

Zarówno Sebastian Świderski, jaki i Piotr Gruszka to pokolenie młodych trenerów, z którym ci się lepiej pracowało?

Obaj należą do młodego pokolenia polskich trenerów, którzy zaczynają swoją przygodę jako trener siatkówki. Każdy z nich jest inny, tak samo jak byli zupełnie innymi zawodnikami, różnią się też jako trenerzy. Każdy z trenerów chce przekazać, wszystko co najlepsze swoim zawodnikom. Myślę, że w najbliższym czasie ktoś z młodych polskich trenerów poprowadzi polską reprezentację. Tego im życzę z całego serca, bo są młodzi, zaczynają swoją przygodę trenerską i jeżeli będą konsekwentni, to reprezentacja pod ich wodzą będzie sięgała po najwyższe trofea.

BBTS Bielsko-Biała po rundzie zasadniczej nie zajmuje najlepszego miejsca, chyba nie tak to sobie wyobrażaliście?

– Ustaliliśmy sobie sami, przed sezonem, że będziemy walczyli o to, aby znaleźć się w pierwszej ósemce. Rundę zasadniczą skończyliśmy na jedenastym miejscu, co nie znaczy, że nie możemy być w ósemce. System grania w tym sezonie jest tak dziwny, że z pierwszego miejsca można się znaleźć na ósmym, a z czternastego na piątym miejscu i grać w pucharach europejskich. Pierwszy mecze w kolejnej fazie rozgrywek będziemy grali z MKS-em Będzin. Jeżeli wygramy, w co gorąco wierzę, to będziemy walczyli o miejsca 5-12. Nadal jest szansa, że nasz cel zostanie realizowany. Zrobimy wszystko, żeby tak było, bo nie wyobrażam sobie, żebyśmy w połowie marca skończyli ligę i to jeszcze z tak niekorzystnym wynikiem dla nas. Nie po to budowaliśmy zespół w Bielsku-Białej, nie po to wracałem do mojego miasta, żeby walczyć o ostatnie miejsce w tabeli. Byłoby to bardzo przykre zarówno dla mnie, jak i dla całego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved