Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dariusz Parkitny: Trzeba cieszyć się z tego, co się ma i walczyć

Dariusz Parkitny: Trzeba cieszyć się z tego, co się ma i walczyć

fot. archiwum

Starcie Dawida z Goliatem w Ostrowcu Św. nie przyniosło niespodzianki. -  Ważne, że nie przegraliśmy tego meczu w szatni, dziewczyny wytrzymały presję i przeciwstawiły się Chemikowi - z postawy swoich podopiecznych był zadowolony Dariusz Parkitny.

Siatkarki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wciąż walczą o ósmą lokatę po rundzie zasadniczej, zatem każdy punkt jest dla nich na wagę złota. Zdobycie ich w meczu 21. kolejki byłoby jednak sporą niespodzianką, jeśli nawet nie sensacją. Podopiecznym trenera Dariusza Parkitnego przyszło bowiem zmierzyć się z Chemikiem Police. I chociaż beniaminek przegrał 0:3, w żadnej z partii nie wychodząc z "dwudziestki", szkoleniowiec gospodyń był zadowolony ze swojej drużyny. – Chemik to tak rutynowany zespół, że nie trzeba go nikomu przedstawiać i grać z nimi to dla nas zaszczyt i okazja do nauki – przyznał Parkitny. Patrząc na wynik, można powiedzieć, że przegraliśmy gładko 0:3, ale to nie była taka porażka, bo dziewczyny naprawdę powalczyły. Ostatni set uciekł nam bardzo szybko, ale dwa poprzednie były bardzo pozytywne – odniósł się do meczu szkoleniowiec. W tym spotkaniu to przyjezdne były faworytkami i nawet wygrany set KSZO w tej sytuacji byłby sporą niespodzianką. Trener beniaminka po spotkaniu nie ukrywał, że bardziej od wyniku i punktów w tym spotkaniu liczył na dobrą postawę swoich podopiecznych. – Ważne, że nie przegraliśmy tego meczu w szatni, dziewczyny wytrzymały presję i przeciwstawiły się Chemikowi. Zagrały kilka fajnych akcji, ale taką dobrą grę trzeba utrzymać w całym secie, żeby marzyć o dobrym wyniku. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Trzeba cieszyć się z tego, co się ma i walczyć, rozwijać się dalej – podsumował Parkitny.

Z postawy swojego zespołu zadowolona była także Kamila Ganszczyk. Cieszę się, że nie przegrałyśmy tego meczu już w szatni. Było ciężko, ale powalczyłyśmy – powiedziała siatkarka. – Walczyłyśmy o każdy punkt, podbijałyśmy każdą piłkę. Klasa przeciwnika jest bardzo wysoka, a my dopiero wchodzimy na parkiety Orlen Ligi, dlatego było nam ciężko. My wciąż tego wszystkiego się uczymy – dodała. Ganszczyk doceniła w grze swojej drużyny nie tylko zaangażowanie, ale także skuteczność w konstruowaniu akcji. – Naszym atutem były dziś fajne wybloki i dobra obrona. Trochę nam zabrakło kończącego ataku, ale rywalki bardzo dobrze ustawiały blok i to one miały ten "power" w ataku. Siatkarki KSZO walczą jeszcze o awans do czołowej ósemki. Do tej pory zgromadziły tyle samo punktów co ósme siatkarki z Legionowa, ale z gorszym bilansem plasują się o oczko niżej w tabeli. Wszystko rozstrzygnie się zatem w ostatniej kolejce, w której przyjdzie im się zmierzyć z siatkarkami Impelu. – Pewnie przed sezonem 22 punkty wzięłabym w ciemno, ale jestem osobą ambitną i pragnę, by nasze konto zostało jeszcze powiększone we Wrocławiu – zakończyła.

Dla Katarzyny Mróz mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim miał wymiar także sentymentalny. Środkowa mistrzyń Polski w KSZO występowała w 2002/2003 roku. – Każdy przyjazd do Ostrowca Św. to dla mnie taka sentymentalna podróż. Choć minęło już chyba z 10 lat, to bardzo miło wspominam spędzony tu czas – przyznała siatkarka. – Z mobilizacją na mecz z KSZO nie miałyśmy problemu, bo my chcemy wygrywać każdy mecz, nieważne czy w Lidze Mistrzyń, czy w Orlen Lidze. Jednocześnie Mróz pochlebnie wyraziła się także o postawie rywalek. – Dziewczyny z KSZO zrobiły duże postępy, a te, które pamiętam jeszcze z I ligi, zasługują na naprawdę duży szacunek. Oby tak dalej.



 

źródło: inf. własna, kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved