Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Czujemy niedosyt

Aleksander Śliwka: Czujemy niedosyt

fot. mlodaliga.pl

AZS Politechnika Warszawska pokonała w ostatniej kolejce fazy zasadniczej zespół gdańskiego Trefla 3:1. - Od początku chcieliśmy ten mecz wygrać, tak jak zresztą każdy w tym sezonie - podsumował spotkanie przyjmujący ekipy gospodarzy, Aleksander Śliwka.

Gdańszczanie wyszli na spotkanie bardzo zmotywowani, z wielką wolą walki o zwycięstwo. W pierwszym secie pokonali gospodarzy bez większych problemów do 22. Pod górę zaczęło się robić od połowy drugiej partii. Lotos Trefl Gdańsk miał coraz więcej problemów ze skończeniem akcji na siatce i z własnym serwisem, przez co prezentował większą ilość punktów akademikom z Warszawy. – Od początku chcieliśmy ten mecz wygrać, tak jak zresztą każdy w tym sezonie. Podchodzimy z takim nastawieniem, że chcemy zwyciężyć i nie liczy się czy jest to mecz o stawkę, czy nie zmienia naszego położenia w tabeli. Wychodzimy na boisko, żeby wyrwać przeciwnikowi trzy punkty. Może potem w drugiej części meczu było trochę zmian i oszczędzania sił niektórych zawodników w obu zespołach, ale ogólnie myślę, że widowisko mogło się podobać. Przede wszystkim wygraliśmy i daliśmy radość kibicom, a to jest najważniejsze – opowiedział Strefie Siatkówki Aleksander Śliwka, przyjmujący AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Od stanu 1:1 w setach w obu zespołach doszło do wielu zmian personalnych w wyjściowych szóstkach. Trener przyjezdnych wyraźnie dał możliwość wykazania się na boisku swoim rezerwowym zawodnikom. Podobną taktykę obrał na czwartą partię Jakub Bednaruk – szkoleniowiec warszawskiej drużyny. Po zaciętej końcówce lepsi okazali się zmiennicy zespołu AZS-u i przypieczętowali zwycięstwo swojej drużyny 3:1. – Takie mecze są naprawdę bardzo wartościowe, kiedy każdy może wejść na boisko i wykazać się, zrobić coś dobrego dla drużyny. Wtedy czujemy się jak taki prawdziwy, zgrany team. Wiemy, że zawsze ktoś jest z tyłu, kto może nam pomóc, wejdzie i zagra jeszcze lepiej. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Cała czternastka może zrobić coś dobrego na boisku – dodał zmieniony przez Dominika Depowskiego Śliwka, który w trzech rozegranych setach zdobył w sumie dziesięć oczek, w tym po jednym zagrywką i blokiem.

Ostatnie trzy spotkania fazy zasadniczej były w wykonaniu AZS-u Politechniki Warszawskiej bardzo udane. Jednak wygrane z zespołami z Będzina, Radomia i Gdańska okazały się tylko meczami o tzw. „pietruszkę", nie dawały im bowiem szans na awans do fazy play-off, ponieważ ich strata do ósmego w tabeli Cerradu Czarnych Radom była zbyt duża. – Tak się trochę złożyło, że bez presji grało nam się zdecydowanie lepiej. Dopiero teraz będzie dla nas prawdziwy sprawdzian z AZS-em Olsztyn, bo bielszczanie przegrali z nimi za trzy punkty i to właśnie z olsztynianami zagramy kolejny mecz. Koncentrujemy wszystkie nasze myśli na tym spotkaniu, bo to będzie prawdziwa weryfikacja naszych umiejętności. Zobaczymy jak to wyjdzie – przyznał zawodnik, po czym podsumował fazę zasadniczą AZS-u Politechniki Warszawskiej w tym sezonie: – Oczywiście czujemy niedosyt. Szkoda, że nie udało się wejść do fazy play-off, bo była bardzo blisko. Ta druga runda była nieco słabsza w naszym wykonaniu, ale myślę, że przed sezonem bralibyśmy to dziewiąte miejsce w ciemno i możemy być zadowoleni z tego, co udało nam się dokonać.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved