Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin walczył, ale nie sprostał mistrzowi

I liga M: Kęczanin walczył, ale nie sprostał mistrzowi

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty napsuli sporo krwi Camperowi Wyszków. Mogli nawet pokusić się o urwanie mistrzowi I ligi choćby punktu, ale w decydujących momentach lepiej zaprezentowali się goście, którzy wygrali w Kętach 3:1 i nadal przewodzą w tabeli.

Początek spotkania był bardzo zacięty. Gospodarze zaczęli je z dużym animuszem, bardzo skutecznie prezentując się przede wszystkim w ataku. Z kolei wyszkowianie nie mogli znaleźć recepty na zatrzymanie pierwszej akcji kęczan. W dodatku w ataku błędy popełnili Łukasz Kaczorowski i Jakub Peszko, co dało trzypunktowe prowadzenie podopiecznym trenera Błasiaka. Jednak po pierwszej przerwie technicznej do pracy wzięli się mistrzowie I ligi, którzy przy zagrywce Konrada Woronieckiego nie tylko odrobili straty, ale także uzyskali dwa oczka przewagi. Wówczas o czas poprosił szkoleniowiec graczy znad Soły. Przyniósł on efekt, bowiem dzięki udanym zagraniom Jonasza Bieguna gospodarze wrócili do gry. W dodatku coraz ofiarniej prezentowali się oni w obronie, a odważna postawa w ataku Bartosza Pietruczuka pozwoliła im odskoczyć od rywali na dwa punkty. Chwilę później zagrywką przyjmujących Campera pocelował Jarosław Macionczyk, a dzięki temu w decydującą część premierowej odsłony Kęczanin wszedł w bardzo korzystnej sytuacji. Wprawdzie w końcówce zrobiło się bardzo nerwowo, bo gospodarze podali rywalom rękę, popełniając dwa błędy. Dzięki temu na świetlnej tablicy pojawił się remis, ale ostatnie słowo należało do kęczan, którzy po zbiciu ze środka Wiktora Macka triumfowali 26:24.

W drugą odsłonę z większym animuszem weszli przyjezdni, którzy szybko roztrwonili trzypunktowe prowadzenie. Duża w tym zasługa przede wszystkim Pietruczuka, który świetnie spisywał się w ataku. Jego koledzy dołożyli kilka oczek w bloku, przez co wynik zaczął oscylować wokół remisu. W środkowej fazie tej części spotkania oba zespoły rywalizowały cios za cios, ale goście popełniali sporo błędów w polu serwisowym, co ułatwiało zadanie zawodnikom Kęczanina. Wprawdzie zbicie z przechodzącej piłki przez Jakuba Kowalczyka dało Camperowi niewielką przewagę, ale szybko zniwelował ją Pietruczuk. Jednak tym razem lepiej w końcówce zaprezentowali się faworyci, którzy wykorzystali kilka błędów i nieporozumień rywali, sami zaprezentowali się dobrze w bloku, a trudną zagrywką popisał się Kaczorowski, w efekcie czego druga odsłona padła łupem podopiecznych trenera Sucha 25:23.

Na początku trzeciej partii oba zespoły walczyły cios za cios, ale z biegiem czasu w grze gospodarzy zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów. Mieli oni też spore problemy z przyjęciem serwisu Peszki, a udana kontra w wykonaniu Kaczorowskiego spowodowała, że Camper odskoczył od rywali na cztery oczka. W kolejnych minutach podopieczni trenera Błasiaka popełniali błędy, a wyraźną zadyszkę złapał przede wszystkim Pietruczuk. Za to w szeregach mistrza I ligi do gry włączył się Tomasz Rutecki, dzięki czemu kontrolowali oni boiskowe wydarzenia. Widząc niekorzystny obrót spraw, Marek Błasiak posłał do boju rezerwy, ale one nie potrafiły przeciwstawić się przyjezdnym. Błędy popełniane przez Mateusza Ogrodniczuka, Łukasza Ciupę i Jakuba Gawła sprawiły, że błyskawicznie powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Ostatecznie lider Krispol I Ligi rozgromił przeciwników 25:13, a kropkę nad i w tej części spotkania postawił Rafał Faryna.



Pierwsze minuty czwartego seta obfitowały w sporą liczbę błędów po obu stronach siatki, choć prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną punktowymi serwisami popisali się Peszko oraz Macek, ale z minimalnym prowadzeniem zeszli na nią podopieczni trenera Sucha. Było jednak widać, że wyraźnie odrodził się w ataku Pietruczuk, a błąd Woronieckiego pozwolił kęczanom odskoczyć na dwa oczka. Do walki wyszkowian próbował poderwać Kaczorowski, lecz jego koledzy popełniali sporo błędów. W kolejnych minutach oba zespoły grały cios za cios, ale w decydujących momentach jako pierwsi pękli gracze znad Soły. Na środku nie popisał się Macek, a trudne zagrywki Peszki przybliżały przyjezdnych do końcowego zwycięstwa. Ostatecznie rozstrzygnęli oni tę część spotkania na swoją korzyść 25:22, a więc komplet punktów pojechał do Wyszkowa.

Kęczanin Kęty – Camper Wyszków 1:3
(26:24, 23:25, 13:25, 22:25)

Składy zespołów:
Kęczanin: Macionczyk, Biegun, Błasiak, Pietruczuk, Behrendt, Macek, Mariański (libero) oraz Ciupa, Ogrodniczuk, Gaweł, Gandyk i Szpyrka
Camper: Kaczorowski, Wroniecki, Kowalczyk, Główczyński, Peszko, Wójcik, Sobczak (libero) oraz Faryna, Zrajkowski, Rutecki i Wojtkowski

Zobacz również
Wyniki 23. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved