Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Blisko ostatecznych rozwiązań przed fazą play-off

Orlen Liga: Blisko ostatecznych rozwiązań przed fazą play-off

fot. archiwum

21. kolejka siatkarskiej ekstraklasy przybliży nieco ostateczne rozwiązania rundy zasadniczej. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki w Muszynie i Łodzi, a zapewne na brak emocji nie będą mogli narzekać także kibice z Legionowa.

Pierwszym meczem 21. kolejki Orlen Ligi będzie siatkarski pojedynek Dawida z Goliatem, czyli bój pomiędzy beniaminkiem z Ostrowca Świętokrzyskiego i mistrzyniami Polski. Nie ma co ukrywać, że w tym meczu faworyt jest jeden i że to właśnie policzanki wydają się mieć prostszą drogę, żeby sięgnąć po szóste z rzędu zwycięstwo. – KSZO wciąż walczy o play-off, ale my także mamy o co walczyć. O to, aby fazę zasadniczą zakończyć na pierwszym miejscu. Potrzebujemy punktów i w Ostrowcu Świętokrzyskim zrobimy wszystko, aby pokazać naszą najlepszą siatkówkę i wygrać – powiedział po pewnie wygranym ostatnim pojedynku z PGNiG Naftą Piła szkoleniowiec Chemika, Giuseppe Cuccarini. Wydaje się, że może mieć trochę racji, ponieważ ostrowczanki zwyciężały w ostatnich czterech spotkaniach i nie zamierzają zwalniać tempa. Ich największym atutem wydaje się Katarzyna Brojek, która w ostatnim meczu z bydgoszczankami zapisała na koncie swojego teamu aż 17 oczek, a dwa z nich zdobyła bezpośrednio z pola serwisowego. Warto dodać, że porównując najczęściej punktujące zawodniczki sobotnich oponentów, to właśnie atakująca KSZO wysuwa się na pierwszy plan, nieco spychając w cień Annę Werblińską (232 punkty do 173 oczek). Beniaminek wyprzedza bardziej utytułowane przeciwniczki także w zagrywce (Marta Wójcik jest autorką 25 w sezonie, a Ana Bjelica 18) oraz blokach (Kamila Ganszczyk 1,04 udane próby na set przy 1,02 Agnieszki Bednarek-Kaszy). To wszystko pokazuje, że ten pojedynek wcale nie musi być tak jednostronny, jak się wydaje i kibice zgromadzeni w hali przy ulicy ul. Świętokrzyskiej 11 mogą liczyć na ciekawe widowisko.

21.02.2015, godzina 17.00 KSZO Ostrowiec Św. – Chemik Police

Kolejnym ciekawym pojedynkiem może być bój pomiędzy zirytowanymi słabymi wynikami legionowiankami oraz goniącymi Chemika Police atomówkami. Stawka tego pojedynku jest spora, ponieważ gospodynie, tracąc jeden punkt do drużyny z 8. lokaty, czyli KSZO, wciąż mają nadzieję na awans do fazy play-off, a zespół z Sopotu w tabeli ustępuje mistrzyniom Polski czterema oczkami i ciągle zachowuje matematyczne szanse na wyprzedzenie rywalek. Dodatkowo drużyna z Legionowa od czterech kolejek nie zaznała smaku zwycięstwa i to właśnie jej przypadło przegrać z pałacankami, które wcześniej przez ponad rok nie mogły przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W ostatnim meczu z Impelem podopieczne Ettore Guidettiego zaprezentowały się jednak lepiej, bowiem uległy dopiero w tie-breaku i od wyżej notowanych rywalek były zdecydowanie lepsze w przyjęciu (41 procent do 32 procent). Podczas tego pojedynku z dobrej strony po raz kolejny pokazała się Malwina Smarzek, autorka 22 oczek oraz Aleksandra Wójcik, która jest w tym sezonie najlepiej punktującą zawodniczką swojego zespołu. Po drugiej stronie siatki odpowie jej natomiast Katarzyna Zaroślińska, czyli druga wśród najczęściej punktujących zawodniczek Orlen Ligi (301 oczek na koncie). Nie ulega wątpliwości, że sobotni rywale bardzo potrzebują punktów, co może być zapowiedzią wyrównanego i emocjonującego boju.



21.02.2015, godzina 18.00 SK bank Legionovia Legionowo – PGE Atom Trefl Sopot

O tej samej godzinie w Hali Sportowo-Widowiskowej MOSiR w Pile miejscowy zespół podejmie czwartą drużynę rozgrywek, czyli Impel Wrocław. Będzie to pojedynek teamów, które tego sezonu Orlen Ligi na razie nie mogą zaliczyć do udanych – nafcianki wygrały jedynie trzy spotkania, a wrocławianki miały apetyty na więcej, nie tylko na krajowych, ale także i europejskich parkietach. Co więcej, tym pierwszym przyjdzie bronić własnego terenu po krótkim i dość jednostronnym starciu z mistrzyniami Polski, w którym w żadnym z setów nie udało się im przekroczyć granicy dwudziestu oczek, a ich najczęściej punktująca zawodniczka Anna Stencel zdobyła tylko 9 punktów, z których jedynie pięć pochodziło z ataku. W nieco lepszych humorach, jednak bez przesadnego optymizmu do meczu przystąpią podopieczne Tore Aleksandersena, czyli zwyciężczynie z pięciosetowego boju z legionowiankami. O tamtejszej wygranej decydowały jednak niuanse, a wynik tie-breaka (19:17) wskazuje na to, że wszystko w tym pojedynku mogło się wydarzyć. Forma obu ekip nie przekonuje, ale właśnie ta końcówka rundy zasadniczej może dać im asumpt do lepszej prezencji w ostatnich spotkaniach sezonu. Szczególnie liczą na to zawodniczki Impelu, które w fazie play-off będą musiały przestać zasłaniać się tym, że uczyły się siatkówki w międzynarodowym wydaniu i w ich rękach będzie leżało udowodnienie własnej wartości na krajowych parkietach.

21.02.2015, godzina 18.00 PGNiG Nafta Piła – Impel Wrocław

Wyrównanej walki nie zabraknie także w Bydgoszczy, gdzie zamykające tabelę pałacanki podejmą 10. drużynę rozgrywek, czyli ekipę z Rzeszowa. – Pierwszy sezon beniaminka zawsze jest trudny. Mimo że nie byłyśmy faworytkami, szkoda tych niewykorzystanych szans na wyższe miejsce w tabeli – powiedziała po ostatnim meczu z bialankami siatkarka z Rzeszowa, Dominika Nowakowska. Z pewnością będą miały szansę narobić straty właśnie w meczu z podopiecznymi Adama Grabowskiego, którym pozostał pewien niesmak po boju z drugim zespołem debiutującym w tym sezonie w Orlen Lidze, czyli KSZO. W tym właśnie starciu sobotnie gospodynie uzyskały 26 procent skuteczności w ataku i 38 w przyjęciu, co z pewnością nie napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Z drugiej strony Developres liczy na awans w rozgrywkach, ponieważ pod wodzą nowego trenera Mariusza Wiktorowicza wprowadza innowacje w swojej grze, które mają zaowocować osiąganiem lepszych rezultatów. Czy tak będzie, kibice przekonają się już w sobotę, kiedy rywalizujące ze sobą ekipy będą starały się dostarczyć emocji w pojedynku w dole tabeli.

21.02.2015, godzina 18.00 KS Pałac Bydgoszcz – Developres SkyRes Rzeszów

Prawdziwa siatkarska gratka czeka na fanów siatkówki w niedzielę, bowiem w szranki staną zespoły, które nie pałają do siebie szczególną sympatią. Mowa tu o boju Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna i BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała, czyli aktualnie trzeciej i piątej drużyny tabeli. Tym ekipom nigdy nie gra się ze sobą dobrze, o czym świadczy wynik z pierwszej części sezonu zasadniczego, w której 3:2 wygrały bialanki. Wtedy o rezultacie zadecydowały większa przytomność w bloku gospodyń oraz asy serwisowe, które stały się domeną ich gry. Czy tak będzie i tym razem? Trudno przewidzieć, choć gospodynie wystąpią po czterech trudnych bojach z czołówką tabeli, w których wygrywały jedynie z dąbrowiankami, jednocześnie ulegając Impelowi, Chemikowi i Atomowi. Z kolei za podopiecznymi Leszka Rusa już najgorszy czas rozgrywek, w których uznały wyższość ligowych potentatów, co skazało je na spadek na piątą lokatę w tabeli. Oba teamy będą chciały udowodnić swoją wartość, ale tylko jeden wyjdzie z tego starcia zwycięski. Statystycznie większe szanse ku temu ma BKS, bowiem w swoich szeregach ma Heike Beier (273 punkty w sezonie i 39 asów) oraz Aleksandrę Trojan (1,04 bloku na set). Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że w ostatnim czasie niemiecka przyjmująca nie bryluje w ataku (0 procent skuteczności w boju z sopociankami, 34 z dąbrowiankami i 32 w meczu w Rzeszowie), więc jej niestabilność w ofensywie może stać się podwaliną budowania przewagi przez mineralne.

22.02.2015, godzina 14.45 Polski Cukier Muszynianka Muszyna – BKS Aluprof Bielsko-Biała

21. kolejkę siatkarskiej ekstraklasy kobiet zamknie pojedynek w Łodzi, gdzie miejscowy zespół podejmie dąbrowianki. W ostatnim czasie dobrze się dzieje po stronie gospodyń, bowiem (abstrahując od porażki z Atomem) świetnie zaprezentowały się w meczu z Chemikiem, a także pokonały Pałac, KSZO i pilanki. Nieco gorzej jest w szeregach MKS-u z Dąbrowy Górniczej, gdyż w ostatnich dwóch kolejkach musiał uznać wyższość BKS-u i mineralnych. – Ze spotkania z ekipą Bogdana Serwińskiego musimy wyciągnąć pozytywne wnioski, pomimo poniesionej porażki nie powinnyśmy spuszczać głów – oceniła grę całej drużyny grająca na pozycji przyjmującej Tamara Kaliszuk. Nie ulega wątpliwości, że przed przyjezdnymi spore wyzwanie, ponieważ w gronie ich rywalek znajduje się najczęściej punktująca siatkarka Orlen Ligi, czyli Sanja Popović, a dobre spotkania rozgrywają ostatnio Sylwia Pycia i Gabriela Polańska. Nie zmienia to faktu, że jednak będzie to mecz o nieco niższą stawkę – tylko kataklizm mógłby sprawić, że dąbrowianki zostałyby wyprzedzone przez łodzianki w tabeli, a Budowlani przez KSZO, co nie oznacza, że zespoły nie powalczą o awans, nawet jeżeli szanse na to są niewielkie.

23.02.2015, godzina 18.00 Budowlani Łódź – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved