Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Musimy zagrać na sto procent

Dariusz Daszkiewicz: Musimy zagrać na sto procent

fot. Tomasz Kubicki / Effector

- MKS Będzin na pewno będzie walczył, bo musi spełnić regulamin, który mówi, że aby nie zostać relegowanym z ligi, należy wygrać pięć spotkań, a oni na tę chwilę mają tylko cztery - przekonuje przed ostatnim meczem w rundzie zasadniczej trener Dariusz Daszkiewicz.

Kwestia, która najbardziej trapi wszystkich sympatyków kieleckiej siatkówki, to stan zdrowia zawodników. Po meczu z AZS-em Olsztyn szkoleniowiec Effectora podkreślał, że nie wszyscy byli gotowi do gry. – Jest trochę lepiej, bo te przeziębienia mamy już za sobą. Adrian, Bartek i Sławek (Staszewski, Kaczmarek i Jungiewicz – przyp. red.) trenują już normalnie. W najbliższym meczu nie zagra na pewno Rozalin Penczew, ponieważ w poniedziałek ma jeszcze badania. Jeżeli wyjdą one pozytywnie, to od tego samego dnia lub od wtorku będzie mógł wznowić treningi. Lekkie problemy z przywodzicielem ma Adrian Buchowski, który przechodzi badania. Mamy nadzieję, że to drobny uraz, który nie wykluczy go ze spotkania z MKS-em Będzin – mówi Daszkiewicz.

W poprzedniej rundzie Effector odniósł zwycięstwo 3:0 w meczu z ekipą z Będzina, ale w spotkaniu pucharowym uległ jej po tie-breaku. Co kielczanie muszą zrobić, aby tym razem wygrać? – MKS Będzin na pewno będzie walczył, bo musi spełnić regulamin, który mówi, że aby nie zostać relegowanym z ligi, należy wygrać pięć spotkań, a oni na tę chwilę mają tylko cztery. Przystąpią do tego spotkania bardzo mocno zdeterminowani. Ciężko określić, czy to jest ten sam zespół, z którym wygraliśmy pierwszy mecz. Jesteśmy w trakcie analizowania ich gry. Mają w swoim składzie kilku doświadczonych zawodników, takich jak chociażby Maciej Pawliński czy Robert Milczarek i Miłosz Hebda. To zawodnicy, którzy już grali w PlusLidze i to na dosyć wysokim poziomie. Grają nierówno, mają dwa bardzo zaskakujące wyniki. Wygrali 3:1 w Bełchatowie i 3:2 we własnej hali z ZAKSĄ. Posiadają potencjał i absolutnie nie można ich zlekceważyć. Musimy zagrać na sto procent – stwierdza trener kielczan.

Obecnie Effector plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli i wygrana w ostatniej kolejce daje mu możliwość zakończenia rundy na 12. pozycji. – Będziemy chcieli ten mecz wygrać, bo jest taka sytuacja w tabeli, że mamy szansę przeskoczyć AZS Częstochowa. Wygraliśmy w Będzinie 3:0, choć co prawda wszystkie sety rozstrzygały się w końcówkach. U nas w meczu pucharowym przegraliśmy 2:3, także myślę, że będzie to wyrównany pojedynek. Każdy zespół ma o co grać. My chcielibyśmy zająć jak najwyższe miejsce po rundzie zasadniczej, czyli maksymalnie 12. lokatę. Jeżeli częstochowianie przegrają w Olsztynie, to wtedy drugie spotkanie, decydujące o awansie do gier o miejsca 5-12, rozegramy we własnej hali – komentuje Daszkiewicz.



Autor: Paulina Idziak, cksport.pl

źródło: cksport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved