Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Bielszczanki zgarniają komplet oczek

Orlen Liga: Bielszczanki zgarniają komplet oczek

fot. orlenliga.pl

Trwa niemoc beniaminka z Rzeszowa. Siatkarki Developresu miały swoje szanse, jednak nawet wygrana pewnie, bo do 14, druga partia meczu nie odmieniła losów rywalizacji. W kluczowych momentach punktowały przyjezdne, zgarniając pełna pulę.

Pierwszy mecz pod wodzą Mariusza Wiktorowicza rzeszowianki rozegrały przeciwko byłej drużynie swojego nowego szkoleniowca. Siatkarki z Podkarpacia chciały się również zrewanżować za dość gładką porażkę, z jaką musiały pogodzić się w Bielsku-Białej. Mecz otworzyła udanym atakiem Dominika Nowakowska, pokazując, że to właśnie gra przez środek będzie dużym atutem gospodyń. Z kończeniem akcji z trudnych i wymuszonych sytuacji nie radziła sobie Emilia Mucha i to przyjezdne prowadziły na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Bielszczanki szybko jednak oddały prowadzenie, kiedy w aut zaatakowała Natalia Bamber-Laskowska, a świetny użytek z rąk blokujących rywalek zrobiła Ewa Śliwińska. Obie ekipy zmagały się z własnymi słabościami, ten impas przerwała Natalia Strózik, która w tym momencie stała się liderką w szeregach BKS-u i o czas poprosił Mariusz Wiktorowicz (10:13). W drugiej części seta świetnej okazji na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystała Małgorzata Lis i wciąż rzeszowianki miały kontakt punktowy z rywalkami (15:16). Faworytki tego meczu po chwili wygrały jednak długą i emocjonującą akcję, która mogła podłamać gospodynie. Jednak od stanu 19:23 trzy kolejne punkty padły łupem siatkarek z Podpromia (22:23). Sytuację wyjaśniły dwa błędy rzeszowianek, które nie zdołały w końcówce zachować zimnej krwi (22:25).

Na początku drugiej partii ciężkie chwile w przyjęciu przeżywała Natalia Strózik. Młoda Adrianna Budzoń świetnie wypełniała założenia taktyczne swojego trenera i co chwila punktowała zagrywką. Leszek Rus zdecydował się więc wprowadzić w miejsce Strózik Koletę Łyszkiewicz (5:0). Taki obrót wydarzeń bardzo podbudował siatkarki Developresu, które choć nadal nie wystrzegały się błędów czy braku precyzji, to z większą odwagą wykonywały kolejne ataki. Trener Rus zdecydował się powierzyć zadanie odwrócenia losów partii Helenie Horce i Dorocie Wilk, które rozpoczęły ten mecz w kwadracie dla rezerwowych. Na nic się to jednak zdało, jednego z najlepszych setów w tym sezonie w swoim wykonaniu rozgrywały Paula Szeremeta i Śliwińska z kolei bielszczankom nic nie wychodziło. Aż 8 punktów zdołały zdobyć rzeszowianki, zanim przełamały się przyjezdne i ta imponująca seria przesądziła o losach partii. Kiedy po ostatniej piłce tego seta tablica wyników pokazywała rezultat 25:14, chyba nawet najwięksi fani rzeszowskiej drużyny przecierali oczy ze zdumienia.

Bielszczanki po tak dotkliwej porażce wszystkie siły rzuciły na seta numer trzy. Przełamała się Strózik i obserwowaliśmy walkę punkt za punkt. W ekipie Developresu wyróżniała się Mucha, raz za razem zmieniając formę ataku i zaskakując defensywę rywalek. Swoją dobrą dyspozycję w polu serwisowym potwierdziła, zagrywając asa Adrianna Budzoń i ponownie to gospodynie przejmowały inicjatywę w tym secie (11:8). Straty podopieczne Leszka Rusa odrobiły, gdy zarówno Mucha, jak i Lucyna Borek nie poradziły sobie z zagrywką Czeszki Lucie Muhlsteinovej. Bielszczanki, podobnie jak w partii inauguracyjnej, pokazały, że potrafią świetnie zachować się w newralgicznych sytuacjach. Kontrę zakończyła Budzoń, a w ataku z krótkiej pomyliła się Dominika Nowakowska, dzięki czemu przyjezdne miały aż cztery piłki setowe. Wykorzystały drugą z nich i wciąż walczyły o cenne trzy punkty w tym meczu (25:21).



Czwarty set rozpoczął się po myśli bielszczanek, które po wysokiej porażce w partii drugiej mogły teraz odetchnąć z ulgą. Coraz bardziej doskwierały rzeszowiankom błędy w polu zagrywki, tak bezkarna jak wcześniej nie była także Szeremeta, która musiała mierzyć się ze szczelnym blokiem BKS-u. Kolejne punkty zdobywała Horka, potwierdzając, że jest w wysokiej formie. Gdy bielszczanki łapały wiatr w żagle, ich plany popsuła kolejna rewelacyjna zagrywka Budzoń. Później jak rutyniara zachowała się Mucha, blokując kiwkę Muhlsteinovej, a rzeszowianki wykorzystały efektowną obronę swojej libero i prowadziły 20:18. Wtedy jednak w „dołek” wpadła Śliwińska, do tego w kluczowym momencie asa posłała Aleksandra Trojan i pomimo walki gospodyniom nie udało się zatrzymać punktów w Rzeszowie.

Developres Rzeszów – BKS Bielsko-Biała 1:3
(22:25, 25:14, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
Developres Rzeszów: Nowakowska (3), Hawryła (3), Śliwińska (10), Budzoń (5), Szeremeta (23), Mucha (20), Borek (libero) oraz Kazała, Filipowicz, Głaz i Stronias
BKS Bielsko-Biała: Lis (4), Bamber-Laskowska (5), Muhlsteinova (4), Trojan (15), Strózik (11), Beier (14), Wojtowicz (libero) oraz Horka (4), Pelc, Wilk i Łyszkiewicz (3)

Zobacz również:
Wyniki 20. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved