Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niemoc Avii Świdnik, komplet oczek KPS-u Siedlce

I liga M: Niemoc Avii Świdnik, komplet oczek KPS-u Siedlce

fot. archiwum

Po wielu bezbarwnych spotkaniach kibice w Świdniku na brak emocji nie mogli narzekać. Zawodnicy Avii stanęli na wysokości zadania i przeciwstawili się wyżej notowanemu przeciwnikowi, finalnie jednak triumfowali goście.

Świdniczanie mimo porażki pokazali, że stać ich na w miarę poprawną grę w przyjęciu zagrywki i mocny, odrzucający przeciwnika od siatki serwis. W zaciętym, pełnym zwrotów akcji spotkaniu zabrakło im jednak jeszcze trochę „chłodnej głowy”, by odnieść upragnione zwycięstwo i świdniczanie ulegli drużynie KPS-u Siedlce 1:3.

Pierwszy set sobotniego spotkania wyglądał tak, jakby gospodarze wyszli na parkiet bez przedmeczowej rozgrzewki. Mecz rozpoczął się od prowadzenia Avii 3:0 i co prawda początek tej partii nie zwiastował tego, co wydarzyło się później, ale od stanu 5:6 wszystko potoczyło się szybko na korzyść gości. O ile dotychczasowy główny mankament w grze świdniczan – przyjęcie, wyglądało nawet nie najgorzej, o tyle w zagrywce, rozegraniu i ataku popełniali oni naprawdę szkolne błędy. W zmianie obrazu gry nie pomogło wejście na boisko kapitana gospodarzy Bartłomieja Misztala, który na pozycji rozgrywającego zastąpił Jakuba Skwarka. Po secie bez historii KPS objął prowadzenie 1:0, chociaż bardziej zasadnie byłoby powiedzieć, że to Avia przegrała gładko pierwszą odsłonę 14:25.

Wynik na początku drugiego seta był dokładnie odwrotny jak w secie numer jeden. To przyjezdni objęli prowadzenie 3:0. Avia szybko doprowadziła do stanu 6:6, by po kilku błędach przegrywać 7:10. Wzięcie czasu przez trenera Krzysztofa Lemieszka sprawiło, że gospodarze zaczęli mozolnie odrabiać straty i na tablicy pojawił się w końcu wynik 13:13. Od tego momentu zaczęła się wymiana ciosów pomiędzy zespołami, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Przy stanie 18:18 pojawienie się w polu serwisowym Misztala dało świdniczanom sygnał, że ten set może zakończyć się na ich korzyść. Mocna, odrzucająca siedlczan zagrywka sprawiła, że zawodnicy Avii odskoczyli najpierw na 20:18, a za chwilę na 22:19 i utrzymali tę trzypunktową przewagę aż do piłki setowej. Seta skutecznym blokiem zakończył Adam Woźnica, co po zwycięstwie 25:21 pozwoliło gospodarzom wyrównać stan rywalizacji na 1:1.



Trzecia partia spotkania okazała się najbardziej zaciętą, w konsekwencji decydującą o końcowym rezultacie. Zaczęło się wprawdzie od wyrównanej walki, ale znów skuteczne zagrywki kapitana Avii pozwoliły jego drużynie wyjść na prowadzenie 11:9. Gdy wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i wygrają kolejnego seta, przydarzył się autowy atak z szóstej strefy Doriana Poinca i zamiast 17:13 gospodarze prowadzili już tylko 16:14. Co gorsza dla nich, zdeprymowani tą pomyłką pozwolili siedlczanom odwrócić losy tej partii i po kilku kolejnych akcjach blok Pawła Pietraszko na Mateuszu Woźniaku wyprowadził drużynę KPS-u na prowadzenie 21:18. Obicie bloku przez Koniecznego i as serwisowy Misztala sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się znów remisy. Zapędy gospodarzy mocnymi i celnymi zagrywkami ostudził jednak Jan Fornal i przy stanie 21:24 siedlczanie mieli pierwszą piłkę setową. To nie był jednak koniec emocji. Zawodnicy Avii sprężyli się, raz jeszcze doprowadzając do wyniku 23:24. Potem mieli jeszcze dwie szanse na wyprowadzenie kontry i doprowadzenie do remisu 24:24, ale niedokładne dogrania piłek nie pozwoliły im wyprowadzić ataków, a gdy wydawało się, że otrzymają trzecią szansę, sędzia dopatrzył się dotknięcia siatki przez jednego ze świdniczan i to goście triumfowali w trzecim secie 25:23.

Myli się ten, kto patrząc na wynik ostatniej partii, myśli, że brakowało w niej emocji. Świdniczanie nie podłamali się porażką w trzecim secie i na parkiecie nadal trwała zacięta walka, chociaż przyjezdnym udało się w końcu odskoczyć na 13:11. Wtedy w drużynie gospodarzy nastąpiła podwójna zmiana, która jednak wniosła więcej złego niż dobrego do ich gry i KPS powiększył przewagę do czterech punktów, schodząc na przerwę techniczną z wynikiem 16:12. Po niej w polu zagrywki pojawił się w barwach KPS-u Jakub Guz. Były zawodnik Avii nie miał sentymentów i dosłownie mówiąc „rozstrzelał” byłych kolegów, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 22:12. O dziwo po takim ciosie świdniczanie po raz pierwszy od wielu meczów nie spuścili głów, a pokazali prawdziwy charakter, zdobywając pięć kolejnych punktów z rzędu i przyprawiając trenera Sławomira Gerymskiego o niepokój. Siedlczanie opanowali jednak w końcu nerwy i doprowadzili do szczęśliwego zakończenia, tryumfując 25:19, a w całym spotkaniu 3:1.

Niewątpliwym bohaterem meczu w zespole z Siedlec okazał się… rodowity świdniczanin, Jakub Guz, bezbłędnie grający w przyjęciu i obronie, raz po raz posyłający soczyste ataki w pole przeciwnika, a w końcu brylujący w polu zagrywki. Nie było więc wątpliwości, że to w jego ręce powinna trafić statuetka MVP.

ASPS Avia Świdnik – KPS Banki Spółdzielcze z grupy BPS 1:3
(14:25, 25:21, 23:25, 19:25)

Składy zespołów:
Avia Świdnik: Woźniak, Poinc, Kwiecień, Skwarek, Szaniawski, Konieczny, Sadowski (libero) oraz Misztal, Dobrzyński i Woźnica
KPS Siedlce: Guz, Stańczuk, Pietraszko, Popik, Żakieta, Fornal, Zabłocki (libero) oraz Matula, Butryn, Rejowski, Koziura i Pruski

Zobacz również
Wyniki 21. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved