Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zacięty mecz w Bydgoszczy, ZAKSA z dwoma punktami

PlusLiga: Zacięty mecz w Bydgoszczy, ZAKSA z dwoma punktami

fot. Mateusz Siwiec

Podopieczni Sebastiana Świderskiego pokonali w Bydgoszczy tamtejszy Transfer 3:2, choć po dwóch setach prowadzili 2:0. Bydgoszczanie pomimo zwycięstwa w trzeciej i czwartej partii zeszli z boiska pokonani i zapisali na swoje konto jeden punkt.

Już pierwsza, bardzo zacięta akcja meczu zapowiadała wyrównaną walkę w tym starciu. Od początku inicjatywę przejęli siatkarze Transferu Bydgoszcz, którzy dzięki znakomitej serii w polu serwisowym Konstantina Cupkovicia prowadzili 8:4 na pierwszej przerwie technicznej, jednak po niej bydgoszczanie nie ustrzegli się błędów własnych, a ZAKSA, lepiej serwując, była w stanie czytać grę na siatce i popisać się skutecznym blokiem. Przez to udało jej się doprowadzić do remisu po 12. Na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, po zbiciu ze środka Jurija Gladyra na drugim regulaminowym czasie minimalnie lepsi byli kędzierzynianie (16:15), a zaraz po nim zwiększyli zaliczkę do trzech oczek (19:16) po tym, jak dwukrotnie wykorzystali przechodząca piłkę. Jak zawsze żywo reagujący trener Vital Heynen próbował coś zmienić w grze swojego zespołu, prosząc o przerwę. Po uderzeniu ze środka Dawida Guni gospodarze zbliżyli się na jedno oczko (19:20), jednak przyjezdni dzięki dobrej dyspozycji Dicka Kooya powrócili do trzypunktowej nadwyżki (23:20). W dwóch ważnych końcowych akcjach ręka nie zadrżała Dominikowi Witczakowi, który dał swojej drużynie zwycięstwo 25:20.

Partię drugą lepiej otworzyli goście, którzy po dwóch nieudanych akcjach Marcina Walińskiego wyszli się na prowadzenie 4:1. Paweł Zagumny posyłał bardzo dokładne piłki zarówno na środek, jak i do skrzydłowych, którzy zamieniali je na punkty, utrzymując trzypunktową nadwyżkę na pierwszej przerwie technicznej. Kędzierzynianie kontynuowali dobrą grę na siatce, a zawodnicy znad Brdy byli w stanie przeciwstawić się jedynie pojedynczymi atakami Jakuba Jarosza, który stał się pierwszą opcją w ofensywie bydgoszczan wobec problemów z przyjęciem. Udane zbicie Lucasa Loha sprowadziło obie ekipy na drugi regulaminowy czas przy wyniku 16:13 dla ZAKSY. Tuż po nim brazylijski przyjmujący „wstrzelił” się w zagrywkę, dając ekipie z Opolszczyzny już pięć punktów zapasu (18:13). Gospodarzy pogrążały własne pomyłki, byli oni zbyt niepewni w swoich poczynaniach, aby zagrozić dobrze dysponowanym rywalom. Podopieczni Sebastiana Świderskiego „dowieźli” tę przewagę do końca meczu. Efektowny blok Gladyra dał kędzierzynianom pierwszą piłkę setową, którą przy drugiej próbie wykorzystał uderzeniem z lewej flanki Loh. ZAKSA wygrała 25:19 i objęła w hali Łuczniczka prowadzenie 2:0.

Będący w trudnej sytuacji w tym spotkaniu bydgoszczanie na seta trzeciego wyszli bardzo zdeterminowani. Dzięki atakowi Jarosza i potrójnemu blokowi gospodarze zbudowali dwupunktowe prowadzenie (2:0), które zachowywali w pierwszej części partii, lecz nie potrafili trudną zagrywką utrudnić przeciwnikom rozgrywania akcji, przez co kędzierzyńscy środkowi raz po raz zdobywali punkty, doprowadzając do remisu po 5. Bydgoscy siatkarze odpowiadali ładnymi ataki Dawida Guni, a po błędzie Gladyra osiągnęli dwupunktową zaliczkę na pierwszym regulaminowym czasie, które to za moment zwiększyli do trzech oczek po punktowej zagrywce Jarosza (11:8), co zmusiło do interwencji trenera Sebastiana Świderskiego, jednak nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. Bydgoszczanom sprzyjało też siatkarskie szczęście, a po błędzie przekroczenia linii trzeciego metra przez Dominika Witczaka podopieczni Vitala Heynena prowadzili 16:12 na drugiej przerwie technicznej. Kilka udanych akcji pozwoliło kędzierzynianom zbliżyć się na różnicę jednego oczka (18:19). Późniejszy fragment gry został naznaczony mocnymi zagrywkami po obu stronach siatki. Te w wykonaniu Jarosza umożliwiły graczom znad Brdy odbudowanie trzech punktów zapasu (21:18), lecz goście odpowiedzieli piorunującymi zagrywkami Witczaka i Kooya, wysuwając się na prowadzenie 23:22. Po udanym potrójnym bloku jako pierwsi piłkę setową mieli bydgoszczanie, lecz nie wykorzystali swojej szansy i o wyniku seta musiała decydować gra na przewagi. Kolejne meczbole miała ZAKSA, jednak bydgoszczanie przełamali rywali i po asie serwisowym Jarosza wygrali zaciętą partię 30:28, przedłużając swoje szanse w tym meczu.

Wyraźnie podbudowani zwycięstwem w poprzedniej partii seta czwartego gracze z Bydgoszczy rozpoczęli od prowadzenia 2:0. Głównie dzięki czujności na siatce zachowywali dobry wynik (4:1). Wyprowadzanie skutecznych kontr pozwoliło kędzierzynianom zmniejszyć różnicę punktową. Po zbiciu ze środka Wojciecha Jurkiewicza na pierwszej przerwie technicznej minimalną nadwyżkę mieli siatkarze z Bydgoszczy. Po niej rozgorzała walka punkt za punkt, dopiero znakomita postawa Cupkovicia w zagrywce i na kontrach pozwoliła gospodarzom odskoczyć na 15:12, jednak przyjezdnym udało się zniwelować straty, a po pojedynczym, spektakularnym bloku Gladyra na Guni to kędzierzynianie mieli oczko zapasu na drugiej regulaminowej pauzie. W tej części seta Paweł Woicki na potęgę grał środkiem, gdzie kolejne ataki kończył Wojciech Jurkiewicz, co pozwalało podopiecznym Vitala Heynena zachować dwupunktowe prowadzenie (20:18), które, pomimo walki zawodników z Opolszczyzny, zachowali do samego końca. Bydgoszczanie wygrali 25:23 i doprowadzili w spotkaniu do tie-breaka.

Podopieczni Sebastiana Świderskiego tracąc punkt w tym meczu, stracili jakiekolwiek szanse na wyższą pozycję w tabeli PlusLigi niż siódma, jednak fakt ten nie wpłynął negatywnie na ich oblicze w tie-breaku. Wręcz przeciwnie, siatkarze z Kędzierzyna-Koźla grali swobodnie, bardzo dobrze prezentowali się w ofensywie, dzięki czemu zbudowali cztery oczka nadwyżki (6:2). Kolejne ataki kończył Witczak, przez co goście zachowali swój bufor bezpieczeństwa przy zmianie stron (8:4). W szeregach bydgoszczan ciężar gry na swoje barki wziął Jarosz, jednak w pojedynkę nie mógł zbyt wiele zdziałać (8:12), lecz gdy w polu serwisowym stanął Cupković, graczom Transferu udało się zdobyć cztery punkty z rzędu i zmniejszyć straty tylko do jednego oczka (12:13). Na finiszu bardziej skuteczna okazała się jednak ZAKSA. Atak po bloku Witczaka dał jej meczbola, a spotkanie zakończył Gunia, posyłając piłkę w aut. Kędzierzynianie wygrali 15:13 i w całym meczu 3:2, ale bydgoszczanie zdobyli cenny punkt, który pozwala im nadal liczyć się w walce o 5. lokatę w klasyfikacji generalnej.

MVP meczu: Paweł Zagumny

Transfer Bydgoszcz – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
(20:25, 19:25, 30:28, 25:23, 13:15)

Składy zespołów:
Transfer: Duff (2), Jarosz (23), Waliński (5), Cupković (19), Woicki (1), Gunia (13), Nally (libero) oraz Nowakowski, Marshall (1), Jurkiewicz (12) i Wolański
ZAKSA: Witczak (16), Zagumny (6), Loh (15), Gladyr (11), Wiśniewski (10), Kooy (32), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz, Van Dijk, Rejno i Kaźmierczak

Zobacz również:
Wyniki 25. kolejki i tabela PlusLigi



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved