Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Miguel Falasca: Nie jesteśmy samobójcami

Miguel Falasca: Nie jesteśmy samobójcami

fot. Joanna Skólimowska

- Prawdziwą drużynę poznaje się po tym, jak spisuje się w momencie próby - gdy naprzeciw staje równie dobra lub nawet mocniejsza ekipa. Moja drużyna zdała test i nie dała się złamać - powiedział po triumfie nad Cucine Lube Treia trener PGE Skry, Miguel Falasca.

Rywalizację w play-off Ligi Mistrzów siatkarze PGE Skry Bełchatów zaczęli od mocnego uderzenia, ogrywając na wyjeździe Cucine Lube Treia. Nie tylko sam fakt pokonania włoskiego rywala, ale przede wszystkim styl, w jakim mistrzowie Polski to uczynili, odbił się szerokim echem w siatkarskiej Europie. Nie ma się więc co dziwić, że trener mistrza Polski był bardzo zadowolony po meczu we Włoszech. – Najbardziej cieszy mnie fakt, że zagraliśmy bardzo dobrze, na wysokim poziomie. Nie sztuką jest pokonać w dobrym stylu przeciętnego rywala. Prawdziwą drużynę poznaje się po tym, jak spisuje się w momencie próby – gdy naprzeciw staje równie dobra lub nawet mocniejsza ekipa. Moja drużyna wytrzymała, zdała test i nawet przez moment nie dała się Włochom złamać – powiedział Miguel Falasca. Ale między nami nie ma tak dużej różnicy, jak to było widać w meczu. Najpewniej rywale mieli swój gorszy dzień. Musimy o tym pamiętać i szanować przeciwnika. Nie wolno nam po jednym spotkaniu odfrunąć i zacząć bujać w obłokach. Musimy twardo stąpać po ziemi i krok po kroku realizować nasze cele, a jednym z nich jest wywalczenie czegoś wspaniałego w Lidze Mistrzów – dodał szkoleniowiec mistrza Polski.

Jeszcze kilka lat temu z rywalizacji włosko-polskiej górą wychodziły przeważnie zespoły z Italii. Jednak z biegiem czasu różnica klas pomiędzy obiema ligami zaczęła się zacierać, a teraz drużyny z PlusLigi z powodzeniem mogą walczyć z czołowymi przedstawicielami Serie A. – PlusLiga i polskie zespoły robią postępy. Różnica między najlepszymi klubami z Polski i Italii jest teraz minimalna, może nawet prezentujemy taki sam poziom. Jedni mogą powiedzieć, że PlusLiga jest już mocniejsza niż Serie A, drudzy uznają to za brednie – ocenił hiszpański trener.

Wyjazdowa wygrana stawia jego podopiecznych w komfortowej sytuacji przed rewanżowym pojedynkiem w Łodzi. Bełchatowianom do awansu do kolejnej rundy wystarczą tylko dwa wygrane sety, ale Falasca zapewnia, że Skra ponownie powalczy o pełną pulę. – Nie będziemy myśleć o dwóch setach, nie jesteśmy samobójcami. Musimy wyjść na rewanżowe spotkanie w Łodzi z takim samym nastawieniem, jak na pierwszy mecz. Jeśli stracimy koncentrację, to w nagrodę czeka nas złoty set – który jest niczym innym jak loterią, w której nie zawsze czeka nagroda – zakończył.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved