Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Co wydarzy się w 21. kolejce Krispol I Ligi?

Co wydarzy się w 21. kolejce Krispol I Ligi?

fot. archiwum

Do rywalizacji powracają zespoły z I ligi. Do końca rundy zasadniczej coraz mniej kolejek, a wciąż trwa zażarta walka o miejsce w ósemce. Obecnie zespoły z miejsc 6-11 dzieli tylko sześć punktów. A które z nich po weekendzie przybliżą się do gry w play-off?

Camper Wyszków ma aż sześć punktów przewagi nad drugą w tabeli Victorią, ale jego forma jest obecnie wielką niewiadomą. Zespół, który w cuglach wygrał pierwszą część rundy zasadniczej, ostatnio zawodzi. Wprawdzie ograł Avię, ale w miniony weekend dostał siatkarskie lanie od Stali. Kolejnym jego rywalem będzie Caro Rzeczyca. Wydawać by się mogło, że mistrzowie I ligi bez trudu powinni pokonać tego przeciwnika, ale on nie ma już nic do stracenia, bo i tak skazany jest na walkę w play-out, a gra na luzie może pomóc mu w sprawieniu niespodzianki. – Chodzi nam o to, żeby drużyna się skonsolidowała i w meczach z rywalami z górnej części tabeli, bo tylko takie czekają nas do końca rundy zasadniczej, pokazała charakter. Będziemy walczyć i próbować sprawić niespodziankę – powiedział Jarosław Sobczyński, trener beniaminka z województwa łódzkiego.

Przerwa przydała się Victorii PWSZ Wałbrzych, która ostatnio przeżywała lekki kryzys formy. Wprawdzie porażki z Caro i AGH nie zmieniły jej pozycji w tabeli, ale kosztowały utratę cennych punktów. W dodatku po piętach depczą jej zespoły z Suwałk, Spały i Wrześni. Przed podopiecznymi trenera Janczaka starcie z Kęczaninem Kęty. U siebie beniaminek z Dolnego Śląska pokonał graczy znad Soły, ale dopiero po tie-breaku. Teraz również jest faworytem spotkania. Co prawda w Kętach zespołom przyjezdnym nigdy nie gra się łatwo, lecz gospodarze będą musieli walczyć nie tylko z rywalami, ale również z negatywnymi myślami związanymi z niepewną przyszłością zespołu. Jakby tego było mało porażki z SMS-em i Wartą wypchnęły ich poza ósemkę, więc w kolejnych meczach muszą punktować, by znalazło się dla nich miejsce w play-off.

Apetyt na podtrzymanie dobrej passy ma Ślepsk Suwałki, który z tygodnia na tydzień pnie się w górę ligowej tabeli. Obecnie jest na trzecim miejscu, ale ma możliwość na wskoczenie jeszcze oczko wyżej. Po przerwie czeka go wyjazdowa konfrontacja z Pekpolem Ostrołęka. Teoretycznie będzie jej faworytem, ale drużyna trenera Dudźca u siebie prezentuje się świetnie, ograła nawet Campera. Na razie znajduje się w ósemce. Ma jednak niewielką przewagę nad niżej notowanymi rywalami, więc punkty wyszarpane Ślepskowi bardzo by jej się przydały. Przyjezdni zdają sobie z tego sprawę. – Nie możemy zlekceważyć żadnego przeciwnika, ponieważ może on sprawić niespodziankę i zagrać bardzo dobry mecz. Zespół z Ostrołęki jest bardzo mocnym i groźnym przeciwnikiem. Już nie raz pokazał, że we własnej hali gra bardzo dobrze, o czym świadczy tylko jeden przegrany mecz – skomentował przyjmujący suwalskiej ekipy, Jakub Urbanowicz.



Po serii niepowodzeń powoli podnosi się Stal AZS PWSZ Nysa. Pod koniec stycznia wydawało się, że może ona nawet wylecieć z ósemki, ale triumf nad SMS-em wyraźnie odblokował graczy z Opolszczyzny. W miniony weekend poszli oni za ciosem, w zaległym meczu odprawiając z kwitkiem Campera, przez co do kolejnych spotkań mogą podejść z większym spokojem. Teraz czeka ich wyprawa do Wrześni na mecz z APP Krispolem. Podopieczni trenera Jankowiaka są wyżej w tabeli, ale przegrali dwa ostatnie mecze przed własną publicznością. Zapewne więc zrobią wszystko, aby odczarować własną halę, choć nyscy siatkarze nie zamierzają ułatwiać im zadania. – W tabeli jest bardzo ciasno, więc każda porażka może sprawić, że spadniemy na ósme czy dziewiąte miejsce. Dlatego do Wrześni jedziemy po to, by walczyć i przywieźć punkty – podsumował trener akademików, Janusz Bułkowski.

Styczeń udany był dla Espadonu, który poniósł w nim tylko jedną porażkę. Dobra gra zaowocowała awansem do ósemki, ale nadal musi walczyć o punkty, by się w niej utrzymać. Teraz czeka go wyjazd do Krakowa, gdzie zmierzy się z miejscową AGH AZS Kraków. Ekipa z Małopolski ma tylko cztery oczka straty do szczecinian, więc wciąż ma, o co walczyć. W dodatku ostatnio wygrała w Wałbrzychu z Victorią, co na pewno poprawiło humory w jej szeregach. W związku z tym, że dla obu zespołów punkty są na wagę złota, pod Wawelem zapowiada się ciekawe widowisko. – Przed nami trzy ważne mecze. Musimy być w nich bardzo skoncentrowani i zagrać je na wysokim poziomie. AGH u siebie jest bardzo groźny, jednak mam nadzieję, że umiejętności mojego zespołu pozwolą mu zrealizować cel, którym jest miejsce w play-off – powiedział szkoleniowiec zachodniopomorskiej drużyny, Jerzy Taczała.

Ciekawe jak na ostatnie niepowodzenie zareagują uczniowie ze Spały. Wcześniejsze sukcesy wyraźnie zaostrzyły ich apetyty na osiągnięcie jeszcze lepszej pozycji przed play-off. Zimny prysznic w starciu ze Stalą nieco je zahamował, a czy w konfrontacji z Wartą udowodnią, że wciąż są w dobrej formie? U siebie bez większego problemu odprawili z kwitkiem zawierciańską ekipę, ale teraz o powtórzenie przekonującego zwycięstwa już tak łatwo im nie będzie. Wszystko dlatego, że w styczniu podopieczni trenera Kwapisiewicza nie przegrali żadnego meczu i wciąż mają szansę na wskoczenie do ósemki. – W tabeli obecnie jest bardzo ciasno, a konkurencja nie śpi. Każdy chce znaleźć się w ósemce. My też możemy w niej być – podkreślił atakujący beniaminka, Łukasz Szarek.

Z walki o grę w play-off nie rezygnują gracze KPS-u Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Wprawdzie obecnie mają aż sześć punktów straty do ósmego Espadonu, ale przed nimi kilka meczów z rywalami będącymi w ich zasięgu, więc wszystko może się jeszcze zdarzyć. Pierwszym z nich będzie Avia, która walczy już tylko o poprawienie nastrojów przed rywalizacją o utrzymanie. W związku z tym, że nie ma nic do stracenia, może okazać się trudnym przeciwnikiem dla podopiecznych trenera Gerymskiego, ale oni nie mogą już pozwolić sobie na porażki. – Wiemy, jak bardzo brakuje nam punktów, więc do Świdnika pojedziemy maksymalnie zmobilizowani, żeby walczyć o trzy punkty. Ale Avia dysponuje bardzo młodym składem i nigdy nie wiadomo, czego można spodziewać się po takiej drużynie – zaznaczył rozgrywający wicemistrza I ligi, Kacper Popik.

Zobacz również
Zestaw par 21. kolejki Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved