Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Stanisław Pieczonka: Jest lekki stres

Stanisław Pieczonka: Jest lekki stres

fot. archiwum

- Trochę lat w siatkówkę grałem, pamiętam, po których treningach czułem się lepiej, a po których gorzej - mówi w rozmowie z portalem supernowosci24.pl Stanisław Pieczonka, trener Developresu Rzeszów, który zastąpił na tym stanowisku Marcina Wojtowicza.

Jakie to uczucie być tym pierwszym, wydawać polecenia?

Stanisław Pieczonka: – Spokojnie, przede mną dopiero pierwszy trening. Sumiennie się do niego przygotowałem. (śmiech)

Praca z kobietami to bardzo specyficzne zajęcie. Panie mają swoje wahania nastrojów…



– Współpracujemy już półtora roku, więc zdążyliśmy się z dziewczynami poznać. W końcu drugi trener też posiada jakieś obowiązki. Sytuacja może się zmienić o tyle, że mam inny charakter od poprzednika i zobaczymy, czy dziewczynom moje metody będą odpowiadać.

Marcin Wojtowicz w bardzo ekspresyjny sposób reagował na to, co działo się na boisku. Pan chyba krzyczeć nie będzie?

– Byłem zawodnikiem i wiem, że krzyk nie zawsze pomaga. Zamiast ruszyć z miejsca, człowiek jeszcze bardziej się zacina.

Zarząd postawił przed panem konkretne cele?

– Wiadomo, działacze chcą, żeby zespół pokazał się z jak najlepszej strony. Ale o konkretach nie rozmawialiśmy. Przecież nie jest pewne, czy pozostanę na stanowisku do końca sezonu.

Nie irytuje się pan, czytając w prasie, że jest opcją tymczasową?

– Nie mogę się gniewać na dziennikarzy za to, że wykonują swoje obowiązki. (śmiech) A tak na serio, nie myślę o tym, co będzie jutro, pojutrze. Na niektóre rzeczy nie mam bowiem wpływu. Co do moich kompetencji – postaram się przenieść na zespół własne doświadczenia. Trochę lat w siatkówkę grałem, pamiętam, po których treningach czułem się lepiej, a po których gorzej. Zapału do pracy mi nie brakuje, ale czy to wystarczy? Wkrótce się przekonamy.

Developres wygrał 4 z 19 meczów. Nie dało się wycisnąć więcej z tej drużyny?

– Gdyby nie kontuzje, mielibyśmy kilka punktów więcej, jestem o tym przekonany. Ze składu wypadły nam przecież kluczowe zawodniczki.

Statystyki nie wyglądają źle, poza jedną rubryką: błędy własne. Skąd biorą się te pomyłki?

– Na początku można się było zasłaniać tremą i niedoświadczeniem, potem to usprawiedliwienie brzmiało mało wiarygodnie. Nie wiem, skąd tak duża liczba błędów. Może przez nadmierną dekoncentrację? Najgorzej, że mylimy się w newralgicznych momentach, w końcówkach setów. Można świetnie przyjmować zagrywkę i atakować na wysokim procencie do stanu 23-20, a potem zepsuć dwie, trzy piłki i przegrać. Nam się to, niestety, przytrafia zbyt często.

Nad czym będzie pan pracować w tym pierwszym okresie? Co można poprawić w krótkim czasie?

– Skupimy się nad dokładnością zagrywki. Żeby ona była posyłana w określone miejsce, w jedną zawodniczkę. To szalenie istotne przy wypełnianiu taktyki. Poza tym mam nieco inne spojrzenie na ustawienie się w przyjęciu. Zobaczymy, czy mój pomysł się sprawdzi. W tak krótkim czasie nie dokonam rewolucji, ale swoją koncepcję posiadam. I bardzo się cieszę, że szefowie klubu mi zaufali, przekazując stery nad drużyną.

Mówi się, że siatkówka męska i żeńska to dwie różne dyscypliny. Długo panu zajęło, żeby się przekonać do kobiecego sposobu rozgrywania meczów?

– Tempo akcji, liczba przebić z jednej strony siatki na drugą – to są rzeczy, do których trzeba przywyknąć. Nie, nie było tak, że zamykałem oczy, by tego nie widzieć, bo jednak zawsze grałem z dziewczynami. Nie uzewnętrzniam emocji, ale w środku wszystko się we mnie gotuje. Mimo wszystko trochę czasu musiało upłynąć, żebym przestał porównywać siatkówkę męską i żeńską.

W niedzielę pana debiut. Od razu w hali Podpromie i od razu z rywalem z najwyższej półki. Ma pan tremę?

– Jest lekki stres. Taki, który mobilizuje i pobudza, ale nie deprymuje.

*Cały wywiad Tomasza Szeligi w portalu supernowosci24.pl

źródło: supernowosci24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved