Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marko Podrascanin: Już gorzej nie możemy zagrać

Marko Podrascanin: Już gorzej nie możemy zagrać

fot. archiwum

- Myślami byliśmy chyba poza grą - tak o bolesnej porażce ze Skrą Bełchatów mówił po meczu Marko Podrascanin. - Nie myślcie, że dystans między drużynami jest taki, jak miało to miejsce w trzecim secie - dodał trener Lube, Alberto Giuliani.

W swoim pierwszym meczu fazy play-off Ligi Mistrzów siatkarze mistrza Italii nie ugrali nawet seta. W konfrontacji ze Skrą Bełchatów biancorossi nie stawili większego oporu rywalom. Widoczna była przede wszystkim różnica w poziomie skuteczności zagrań w ataku, o czym w ocenie poczynań swoich podopiecznych mówił także trener Lube. – Musimy przyznać, że przede wszystkim w tak podstawowych elementach gry jak zagrywka i atak prezencja polskiego zespołu była znakomita – podkreślił Alberto Giuliani, odnosząc się także do sytuacji z partii premierowej. – W pierwszym secie spotkania mogliśmy jeszcze zmienić wynik tej części meczu, jednak później przyszło pięć błędów sędziowskich, które nie powinny się zdarzyć. Po tym graliśmy tak, jakby ktoś ukradł nam nasze zacięcie. Na pewno po naszej stronie było mniej agresji – kontynuował szkoleniowiec. Szczególnie widoczny był dystans dzielący obie ekipy w trzeciej partii meczu, w której bełchatowianie praktycznie nie pozwolili dojść do głosu rywalom i siatkarze mistrza Italii przegrali 13:25. – Bełchatowianie kontynuowali grę na tym poziomie, w trzecim secie skuteczność naszej ofensywy jeszcze bardziej spadła, przez co różnica dzieląca obie ekipy się zwiększyła. Trzeba przyznać, że w zmienności ataków nasi rywale grali wręcz perfekcyjnie. Powtórzę jednak, że moim zdaniem pierwszy set mógł zmienić przebieg całego spotkania – dodał trener gospodarzy, nawiązując do wyjątkowo słabej w wykonaniu jego zespołu trzeciej partii meczu. – Nie myślcie, że dystans między drużynami jest taki, jak miało to miejsce w trzecim secie – zakończył.

O zasługach rywali mówił także Marko Podrascanin. – Przede wszystkim gratulacje dla Skry Bełchatów, zagrali świetny mecz i zasłużyli na wygraną – zaznaczył zawodnik. Środkowy Lube zgodził się także z trenerem Giulianim w ocenie odsłony premierowej. – Decydująca mogła być pierwsza partia meczu. Przegraliśmy i myślami byliśmy chyba poza grą. Żeby zdziałać coś w konfrontacji z tak silnym rywalem musieliśmy wzmocnić naszą zagrywkę, ale tego wieczora nasz serwis nie działał tak, jak powinien. Do tego rywale dobrze prezentowali się w ataku i to było kluczowe w tym meczu – pozwoliło wygrać Polakom. W drugim secie meczu staraliśmy się prowadzić grę punkt za punkt, ale tak jak wspomniałem, jeśli nie wychodzi nam zagrywka, trudno walczyć przeciw drużynie grającej tak szybko, jak Bełchatów – skomentował siatkarz Lube.

Przed meczem rewanżowym rozgrywanym w przyszły czwartek w Łodzi to siatkarze mistrza Polski będą w bardziej komfortowej sytuacji. Alberto Giuliani wierzy jednak w możliwości swoich podopiecznych. – Czekamy na spotkanie rewanżowe, wierzę że wystarczy nam motywacji. Teraz czas dla sztabu medycznego i technicznego, abyśmy jak najlepiej wykorzystali te dni do kolejnego meczu i zrobili wszystko, co możliwe, żeby posklejać te wszystkie kawałki – zakończył trener Lube. Z optymizmem w przyszłość patrzą również sami zawodnicy, nie zrażając się dotkliwą porażką. – Musimy myśleć pozytywnie: już gorzej nie możemy zagrać. W meczu rewanżowym wystąpimy przeciwko 13 tys. Polaków, ale postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy. Myślimy także o najbliższym meczu ligowym z mediolańczykami, później przed nami wyjazd do Polski – dodał Podrascanin.



źródło: inf. własna, lubevolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved