Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: Potentaci nie zwalniają tempa, porażka VC Wiesbaden

Niemcy: Potentaci nie zwalniają tempa, porażka VC Wiesbaden

fot. archiwum

W Bundeslidze siatkarzy obyło się bez niespodzianek, chociaż faworyci nie zawsze mieli łatwo. Trzy łatwe wygrane odnieśli środowi rywale Resovii już z Alanem Wasilewskim w składzie. Pozostałe zespoły z Polakami przegrały swoje mecze.

Środowy rywal Asseco Resovii Rzeszów, VfB Friedrichshafen, w ciągu ostatniego tygodnia rozegrał aż trzy ligowe spotkania. Nie stracił w nich jednak zbyt wiele energii, bowiem wszystkie trzy zakończył szybko i przyjemnie. W spotkaniu z TSV Herrsching jedynie w trzecim secie można było mówić o jakiejkolwiek walce. Podopieczni Steliana Moculescu w pełni jednak dominowali na boisku, byli lepsi w każdym elemencie siatkarskiej sztuki, ale ustawiali sobie grę przede wszystkim trudną zagrywką, zdobywając tym elementem bezpośrednio 9 punktów. Liderem w ekipie trenera Moculescu był w tym pojedynku Baptiste Geiler, autor 16 punktów, w defensywie szalał drugi z Francuzów – Jenia Grebennikov, nagrodzony potem statuetką MVP. Trzeci z Trójkolorowych – nowo pozyskany Benjamin Toniutti pojawił się na boisku w drugim i trzecim secie.

W sobotnim meczu z Netzhoppers KW-Bestensee Kamila Ratajczaka podopieczni Steliana Moculescu jedynie na początku setów pozwolili rywalom prowadzić w miarę wyrównaną walkę. Im dalej, tym przewaga gości rosła. Vfb zdominowało rywali przede wszystkim w ataku. Zanotowało w tym elemencie aż 54% efektywności, rywale 40%. Warto przytoczyć tutaj fakt, że po pozytywnym przyjęciu Simon Tischer i spółka kończyli aż 83% ataków, Netzhoppers – 44%, w przypadku problemów z przyjęciem wskaźniki te wyniosły odpowiednio 55% i 33%. Ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Adrian Gontariu i Baptiste Geiler (odpowiednio 14 i 16 oczek). Ten drugi po meczu odebrał statuetkę MVP. W składzie meczowym gości był już Alan Wasilewski, ale nie pojawił się na parkiecie, dopiero niedawno dołączył on do zespołu, został zgłoszony do Ligi Mistrzów i niewykluczone, że wystąpi przeciwko Resovii. Dla Netzhoppers 10 razy zapunktował Theo Timmermann, a 12 młodszy z braci BöhmeMatthias. Kamil Ratajczak przyjął 18 zagrywek. Zanotował 50% przyjęcia pozytywnego i 33% perfekcyjnego, popełnił 3 błędy.

W niedzielnym spotkaniu z VCO Berlin szykujący się już do meczu z Asseco Resovią Rzeszów wicemistrzowie Niemiec dominowali przede wszystkim w ataku i bloku. W tym pierwszym elemencie zanotowali aż 57% efektywności, berlińczycy zaś zaledwie 31%, w bloku było 11:1. Warto tutaj zaznaczyć, że trener Moculescu rotował składem we wszystkich meczach i dał szansę gry niemal wszystkim swoim zawodnikom.



VfB Friedrichshafen – TSV Herrsching 3:0
(25:17, 25:15, 25:21)

Netzhoppers KW-Bestensee – VfB Friedrichshafen 0:3
(19:25, 16:25, 17:25)

VCO Berlin – VfB Friedrichshafen 0:3
(20:25, 16:25, 12:25)

Siatkarze Netzhoppers w minionym tygodniu mieli także olbrzymią szansę na pokonanie nieco wyżej notowanego zespołu z Bühl. Prowadzili już w meczu 2:1 i mieli szansę na wygranie czwartej partii, ale w decydującej części seta to rywale okazali się lepsi i doprowadzili do tie-breaka. W nim nie dali gościom żadnych szans, inkasując dwa punkty. Zdecydowanie w przeciągu meczu przeważali oni w bloku (14:4) i ataku – 47% efektywności, przy 37% rywali. Drużyna Kamila Ratajczaka, który zanotował 48% przyjęcia pozytywnego i 17% perfekcyjnego, popisała się za to 14 asami serwisowymi, gospodarze zaś zaledwie 7. Liderem zwycięskiego zespołu okazał się Paul Buchegger, wybrany MVP meczu zdobył 24 punkty. Dla Netzhoppers 22 punkty zdobył Matthias Böhme.

TV Ingersoll Bühl – Netzhoppers KW-Bestensee 3:2
(22:25, 25:18, 19:25, 25:21, 15:8)

Kolejne punkty podopieczni trenera Rubena Wolochina zdobyli w spotkaniu z TV Rottenburg. Nie był to jednak dla nich łatwy mecz. W dwóch pierwszych setach musieli oni się sporo napracować, aby objąć prowadzenie 2:0. Bez większego wysiłku wygrali jedynie trzecią odsłonę. TV Ingersoll Bühl okazał się zdecydowanie lepszy w ataku, notując 52% skuteczności, rywale 36% (w trzecim secie mieli zaledwie 27%). Zespół do zwycięstwa poprowadzili Paul Buchegger i Richard Mauler, zdobywając po 14 oczek.

TV Rottenburg – TV Ingersoll Bühl 0:3
(21:25, 23:25, 13:25)

Dwa mecze w minionym tygodniu rozegrali także gospodarze Final Four LM, mistrzowie kraju. Berlin Recycling Volleys w meczach z TV Rottenburg i VCO Berlin nie straciło, podobnie jak jego główny konkurent do mistrzowskiego tytułu, nawet seta. W tym pierwszym pojedynku jedynie w premierowej odsłonie były jakiekolwiek emocje, podopieczni Marka Lebedewa w pełni jednak kontrolowali boiskowe wydarzenia. Kluczem okazał się bez dwóch zdań atak mistrza Niemiec, który zanotował w tym elemencie aż 63% skuteczności, przy 33% rywali. W bloku było 8:2. Znakomicie grę swojej ekipy poprowadził Kawika Shoji, równomiernie i dokładnie rozdzielając piłki kolegom. Ekipie z Rottenburga nie pomogła dobra postawa i 8 oczek Toma Strohbacha.

W meczu z VCO Berlin również kluczowa okazała się postawa Berlin Recycling Volleys w ataku, zanotowali w tym elemencie 60% skuteczności, rywale zaś 40%. Mistrzowie kraju dodatkowo 7 punktów zdobyli blokiem, natomiast ich rywale popisali się tą sztuką zaledwie raz. 12 punktów zdobył dla zwycięzców Christian Dünnes i to on odebrał nagrodę MVP.

Berlin Recycling Volleys – TV Rottenburg 3:0
(25:22, 25:10, 25:17)

Berlin Recycling Volleys – VCO Berlin 3:0
(25:15, 25:19, 25:17)

Bardzo ważny mecz rozegrali siatkarze Chemie Volley Mitteldeutschland. „Piraci” jednak okazali się słabsi od TSV Herrsching. Był to jednak mecz walki i można śmiało powiedzieć, że o jego losach zadecydowały niuanse. Gospodarze chociażby lepiej rozwiązywali sytuacje trudne, jak np. atak po negatywnym przyjęciu, mając w tym elemencie 56% skuteczności, zaś rywale 39% „Piraci” lepiej od rywali za to radzili sobie w ataku z piłek obronionych (44% do 27%, mieli także więcej prób – 41 przy 22 rywali). Marcin Brzeziński rozpoczął mecz w podstawowym składzie i przy 40-procentowej skuteczności ataku zdobył 8 oczek. Jan Król wchodził na zmiany w pierwszym i trzecim secie, w czwartej partii grał już od początku, zdobył 6 oczek. Artur Augustyn, który dopiero wraca po kontuzji łydki, był już w składzie meczowym, ale nie grał. W zwycięskiej ekipie brylowali bracia Malescha. Florian zdobył 17 oczek, a Daniel 14. Starszy z rodzeństwa (Florian) odebrał po meczu nagrodę MVP.

TSV Herrsching – CV Mitteldeutschland 3:1
(25:23, 18:25, 25:21, 25:23)

Zacięte spotkanie stoczyły także SWD powervolleys Düren i VSG Coburg/Grub, czyli 3. i 9. zespół tabeli. Faworyt został zmuszony do wysiłku, ale ostatecznie odniósł szóstą wygraną z rzędu i zainkasował trzy punkty. Podopieczni Michaela Mücke byli skuteczniejsi w ataku – 49% efektywności, przy 40% rywali. Robili także sporo kłopotów rywalom swoją zagrywką, utrudniając im skutecznie pracę w przyjęciu. Ci byli także słabsi w ataku z piłek po negatywnym przyjęciu. Liderem zespołu był Sebastian Gevert, który zapunktował 24 razy. Po drugiej stronie siatki z kolei szalał Vuk Karanovic, autor 25 oczek, ale to nie wystarczyło do wygranej. MVP wybrano rozgrywającego Tomasa Kociana.

SWD powervolleys Düren – VSG Coburg/Grub 3:1
(25:22, 25:27, 25:18, 25:21)


Bolesną porażkę z sąsiadującym w tabeli zespołem ze Schwerina odniosły siatkarki VC Wiesbaden z Izabelą Śliwą na libero. Podopieczne trenera Andreasa Vollmera na własnym parkiecie nie zdołały wygrać nawet seta. Były zespołem słabszym w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Starały się nawiązać walkę, dobrze zaczęły drugiego i trzeciego seta. W szeregach gości brylowała Lonneke Slöetjes, która zdobyła 22 punkty.

VC Wiesbaden – Schweriner SC 0:3
(21:25, 18:25, 22:25)

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved