Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Włoska przeszkoda na drodze Jastrzębskiego Węgla

Liga Mistrzów: Włoska przeszkoda na drodze Jastrzębskiego Węgla

fot. Izabela Kornas

Podopieczni Roberto Piazzy w walce o przepustkę do kolejnej fazy rozgrywek siatkarskiej Ligi Mistrzów zmierzą się wicemistrzem Italii. Jastrzębianie rywalizację rozpoczną przy atucie gry u siebie, o zaliczkę przed rewanżem nie będzie jednak łatwo...

Praktycznie wszystkie mecze I rundy play-off Ligi Mistrzów już mają swoje rozstrzygnięcia. Nieco później niż pozostałe polskie ekipy swoją walkę o przepustkę do kolejnej rundy rozpoczną siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Przed brązowymi medalistami ubiegłego sezonu i dwukrotnym uczestnikiem Final Four elitarnych rozgrywek niełatwe zadanie. Po drugiej stronie siatki staną bowiem czołowi zawodnicy, reprezentanci swoich krajów, broniący barw wicemistrza Włoch. Mimo że dla klubu z Perugii ten sezon jest debiutanckim na parkietach Ligi Mistrzów, zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia nie może narzekać na brak doświadczenia.

O sile ataku włoskiej ekipy stanowi przede wszystkim znany z plusligowych parkietów, były zawodnik Skry Bełchatów, atakujący reprezentacji Serbii – Aleksandar Atanasijević. Także siła skrzydeł Włochów nie zawodzi, tutaj wysoką skuteczność gwarantują Fromm z doświadczonym Vujeviciem, na środku trener Grbić najczęściej stawia na duet Azzurrich – Buti/Beretta. Ekipa wicemistrza Italii może się pochwalić także wartościowymi zmiennikami. Ten sezon na ligowych parkietach Sir Safety Perugia może zaliczyć do udanych, po 18 kolejkach zmagań najbliższy rywal Jastrzębskiego Węgla zajmuje piąte miejsce, jednak przy niewielkich różnicach dzielących ekipy z miejsc 3-6. Swojej pozycji podopieczni trenera Grbicia nie poprawili co prawda w ostatnim meczu ligowym. W konfrontacji z Calzedonią Verona Sir Safety Perugia dość niespodziewanie musiała uznać wyższość rywali. Siatkarze wicemistrza Włoch zdołali co prawda wyjść z opresji, wracając do gry mimo prowadzenia rywali 2:0, ostatecznie jednak Atanasijević i jego koledzy nie wykorzystali przewagi w tie-breaku, schodząc z boiska w roli pokonanych. To właśnie podopieczni Andrei Gianiego pokazali słabości wicemistrza Italii, wskazując kierunek działania jastrzębianom. Włosi przy pełnej koncentracji podchodzą do spotkania, z respektem traktując rywali. – To będzie kolejna ważna bitwa, ale teraz praktycznie każdy kolejny mecz jest dla nas jak walka. Zmierzymy się z przeciwnikiem, który ma w swoim składzie wielu zawodników grających na wysokim poziomie, takich jak Quesque, Łasko, Pajenk czy rozgrywający – Masny, który moim zdaniem jest bardzo dobrym i doświadczonym zawodnikiem. Jest to rywal, do gry z którym podejdziemy przy maksymalnej koncentracji, grając agresywnie – z uznaniem wypowiadając się o swoim najbliższym rywalu, mówił Nikola Grbić na łamach oficjalnego serwisu klubu z Perugii.

Klasę rywala doceniają również jastrzębianie, o czym mówił kapitan zespołu ze Śląska, oceniając potencjał i możliwości przeciwników. – To dobry zespół. Atanasijević jest na pewno zawodnikiem, który dojrzał, to nie ten sam siatkarz, który grał w Polsce. Jest starszy, ma większe doświadczenie. Ich grą kieruje jeden z najlepszych rozgrywających na świecie – De Cecco. Mają dwóch środkowych reprezentantów Włoch: Buti i Beretta. Do tego dochodzą skrzydłowi: brązowy medalista mistrzostw świata – Fromm, czy Vujević – mówił Michał Łasko, podkreślając wagę osoby serbskiego atakującego w grze Włochów. – Tak naprawdę w grze Perugii sporo zależy od gry Atanasijevicia, to jest specyficzny zawodnik, do tego niebezpieczny. Dla nas jest ważna gra zespołowa i jest ona coraz bardziej widoczna – dodał. W konfrontacji z ekipą wicemistrza Włoch podopieczni Roberto Piazzy nie będą bez szans. Ostatni mecz ligowy pokazał w jak dobrej formie są jastrzębianie. Po sobotniej wygranej 3:0 kibice Jastrzębskiego Węgla mogą więc z optymizmem patrzeć w przyszłość. Michal Masny podkreśla, że chcąc myśleć o awansie, on i jego koledzy muszą wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. – Musimy zaprezentować naprawdę bardzo dobrą siatkówkę, żeby chcieć myśleć o wygranej. Trzeba zagrać nawet na 120% swoich możliwości – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki, a wtórował mu Michał Łasko. – Na spotkanie z Perugią wyjdziemy na pewno z jasnym celem, żeby spróbować wygrać i wykorzystać to, że gramy pierwszy mecz u siebie. Wydaje mi się, że może to być sporą zaliczką, bo gdybyśmy wygrali ten pierwszy mecz u siebie, to przed rewanżem z perspektywy psychologicznej rywalom byłoby nieco trudniej – dodał as jastrzębian, odnosząc się do atutu gry przed własną publicznością.



Włosi do tej fazy rozgrywek awansowali z pierwszego miejsca grupy G. Na etapie fazy grupowej podopieczni Nikoli Grbicia pokonali m.in. naszpikowany gwiazdami, mający w swoim składzie byłego zawodnika Jastrzębskiego Węgla (Michała Kubiaka) oraz byłego szkoleniowca jastrzębian (Lorenzo Bernardiego) – Halkbank Ankara. Już droga, jaką musieli przejść siatkarze Sir Safety Perugia, potwierdza więc siłę tego zespołu. W swoim wtorkowym spotkaniu w polsko-włoskiej konfrontacji lekcję, jak pokonać rywali z Italii, dali jastrzębianom siatkarze mistrza Polski. Czy po porażce mistrza Włoch z polskim zespołem historia się powtórzy? Jastrzębianie, dwukrotnie nie startując z roli faworyta, awansowali do czołowej czwórki Ligi Mistrzów. Droga do Final Four jeszcze daleka, jednak pierwszy krok już jutro. Spotkanie pomiędzy Jastrzębskim Węglem i Sir Safety Perugia rozpocznie się o godz. 17:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved