Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Halkbank Ankara bliżej awansu, Biełogorie pokonane

Liga Mistrzów: Halkbank Ankara bliżej awansu, Biełogorie pokonane

fot. tvf.org.tr

W pierwszym meczu I rundy play-off Halkbank Ankara z Michałem Kubiakiem i Marcinem Możdżonkiem w składzie pokonał 3:1 naszpikowane gwiazdami Biełogorie Biełgorod. Turecki zespół do zwycięstwa z rosyjskim potentatem poprowadził Osmany Juantorena.

Już od pierwszego gwizdka tego pojedynku rozgorzała walka punkt za punkt. Oba zespoły popełniały wiele błędów w polu serwisowym, a jeden z nich Siergieja Tietuchina sprowadził drużyny na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnej przewadze Halkbanku Ankara (8:7). W środkowej części seta nadal trwała wyrównana gra. Pierwszą drużyną, która zdobyła dwa oczka nadwyżki, było Biełogorie Biełgorod, które po dwóch pomyłkach Cwetana Sokołowa prowadziło 15:13, lecz po chwili bardzo dobry okres gry Osmanego Juantoreny w zagrywce i ataku pozwolił jego zespołowi odskoczyć na trzy oczka (18:15). Od tego momentu podopieczni Lorenzo Bernardiego kontrolowali przebieg seta. Po ataku ze środka Emre Batura na tablicy świetlnej widniał wynik 23:19 dla gospodarzy, a premierową odsłonę zakończyło uderzenie w aut Dmitrija Muserskiego , dające Halkbankowi Ankara zwycięstwo 25:20.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęli goście, którzy po dobrych akcjach na siatce Georga Grozera i asie serwisowym Muserskiego wysunęli się na prowadzenie 4:1. Dragan Travica raz po raz posyłał piłki do swoich środkowych, a rosyjska drużyna wyraźnie pokazała swoją moc w zagrywce, dzięki czemu prowadziła 8:4 na pierwszym regulaminowym czasie. Biełogorie dodatkowo trzykrotnie zatrzymało blokiem próby ataku rywali, przez co zbudowali już bardzo bezpieczną zaliczkę (13:6). Tureckiej ekipie udało się jeszcze zmniejszyć rozmiary straty (10:13), ale po zbiciu z lewej flanki Tietuchina to przyjezdni mieli cztery punkty nadwyżki na drugiej przerwie technicznej. Po niej gospodarzom udawało się sukcesywnie zmniejszać różnicę punktową, a gdy Marcin Możdżonek skończył przechodzącą piłkę, przegrywali już tylko 19:21, ale drużyna z Rosji szybko zareagowała, uruchamiając swoje dwa największe atuty, czyli blok i zagrywkę i pewnie zmierzała do końcowego sukcesu. Kropkę nad „i" postawił Grozer, serwując asa. Biełogorie Biełgorod wygrało 25:20 i wyrównało stan meczu 1:1.

Trzeciego seta lepiej otworzyli siatkarze Halkbanku Ankara, którzy po spektakularnym bloku Michała Kubiaka (jedną ręką zatrzymał atak Artema Smoljara ) zbudowali trzy oczka nadwyżki (5:2), które utrzymali także na pierwszej przerwie technicznej po kolejnym błędzie w polu serwisowym Tietuchina. Brązowi medaliści rosyjskiej Superligi nadal nie wystrzegali się pomyłek, między innymi podwójnego odbicia i przegrywali już 7:12, lecz dobra dyspozycja na siatce rosyjskiej drużyny pozwoliła jej doprowadzić do remisu po 13. Po chwili Artem Smoljar zaatakował w siatkę, zapraszając obie drużyny na drugi regulaminowy czas przy jednym oczku przewagi gospodarzy. Zaraz po niej podopieczni Lorenzo Bernardiego zwiększyli zaliczkę do dwóch oczek (21:19), a ciężar gry na swoje barki wziął Juantorena. Turecka drużyna bardzo dobrze radziła sobie w obronie, niestraszne były jej atomowe uderzenia graczy z Rosji, jednak Biełogorie, głównie dzięki dobrym zagrywkom Grozera, doprowadziło do wyrównanej końcówki, granej na przewagi, w której szalę zwycięstwa przechylili na swoją stronę siatkarze Halkbanku. Partię zamknął atakiem pod dziewiąty metr boiska Juantorena. Drużyna z Ankary zwyciężyła 26:24 i objęła prowadzenie w meczu 2:1.



Niesieni na fali zwycięstwa z poprzedniego seta siatkarze Halkbanku już na początku czwartej partii odskoczyli na 2:0, zachowując tę nadwyżkę w pierwszej części odsłony (9:7), głównie za sprawą bardzo dobrej gry w ofensywie duetu Osmany Juantorena-Cwetan Sokołow, jednak rosyjska ekipa nie zamierzała poddać się tak łatwo. W polu serwisowym szalał Grozer, dzielnie wspierany przez wprowadzonego na parkiet Dmitrija Ilinycha , który kilkukrotnie obił blok rywali, dzięki czemu to Biełogorie uzyskało trzy oczka przewagi na drugiej przerwie technicznej. Przyjezdni utrzymali inicjatywę do końcówki seta, prowadzili nawet 24:22, ale swego rodzaju niemoc dopadła podopiecznych Giennadija Szypulina , którzy trzykrotnie nie potrafili wykorzystać piłki setowej. Nadarzającej się okazji nie zmarnowali natomiast zawodnicy Halkbanku Ankara, którzy po ataku Juantoreny wygrali 28:26 i w całym meczu 3:1, robiąc tym samym duży krok w stronę 2. rundy play-off.

Dzisiaj przegraliśmy, ale walczyliśmy bardzo twardo przeciwko Halkbankowi. Popełniliśmy mnóstwo błędów, ale postaramy się dać z siebie wszystko w rewanżu. Nasza drużyna potrzebuje koncentracji, wyczyszczenia głów przed meczem w Biełgorodzie. Dzisiaj dostaliśmy dobrą lekcję – powiedział po meczu manager zespołu Biełogorie Biełgorod Andrey Gubin . Zadowolenia natomiast nie krył libero tureckiej ekipy, Nuri Sahin . – To jest dla nas jak marzenie. Mamy przewagę przed przyszłym spotkaniem, ale nie możemy wyolbrzymiać tego zwycięstwa, tylko musimy skupić się na rewanżu. Dzisiaj wygraliśmy i chcemy kontynuować tę dobrą passę do kolejnej rundy – zaznaczył.

Halkbank Ankara – Biełogorie Biełgorod  3:1
(25:20, 20:25, 26:24, 28:26)

Składy zespołów:
Halkbank: Sokołow (18), Kiyak (2), Batur (3), Juantorena (20), Możdżonek (4), Kubiak (7), Sahin (libero) oraz Esko (1), Resul (3) i Çam
Biełogorie: Tietuchin (8), Grozer (22), Muserski (21), Chtiej (3), Travica (1), Smoljar (7), Bragin (libero) oraz Żigałow (1), Bagrej, Kosariew, Bogomołow i Ilinych (5)

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved