Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Justyna Raczyńska: Nie mamy zamiaru składać broni

Justyna Raczyńska: Nie mamy zamiaru składać broni

fot. Bogusław Krośkiewicz

- Długo nam zeszło, aby się dopasować, więc nie mamy zamiaru składać broni. Walczymy o wszystko, co jest dla nas jeszcze do wzięcia w tym sezonie - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmująca PGNiG Nafty Piła, Justyna Raczyńska.

Długo musiałyście czekać na kolejną wygraną w Orlen Lidze. Poza pierwszym setem bydgoszczanki nie postawiły wam jednak wysokiej poprzeczki. Co możesz powiedzieć o waszej postawie w tym spotkaniu?

Justyna Raczyńska:To niestety jest prawda. Długo czekałyśmy na wygraną, a nawet można powiedzieć, że za długo. Nasza gra zaczyna wyglądać coraz lepiej, troszkę zeszło zanim zaczęło się to składać w całość, ale najważniejsze że nadchodzi, bo gdy liga jest zamknięta, a plan gier tak ułożony, to jeszcze wszystko jest możliwe, żeby ugrać fajne miejsce. Co do dziewczyn z Bydgoszczy to mocno się broniły, ale odrzuciłyśmy je zagrywką od siatki i to był klucz, dobrze zadziałał również nasz blok.

Miałyście w swoich szeregach liderkę, Magdę Wawrzyniak, która zagrała znakomity mecz. Obecność kogoś, kto w trudnych sytuacjach weźmie na siebie ciężar gry, bardzo pomaga?



Jasne, że pomaga. „Zosia” jak odpali, to zawsze jest łatwiej. Magda to nasza nominalna atakująca, więc jest to jej zadanie.

Porażka w pierwszym secie to bardziej wynik dobrej gry Pałacu czy waszej słabszej postawy?

Myślę, że w pierwszym secie wkradły się w nasze szeregi jakieś nerwy, błędy własne i wtedy nasz sztab szkoleniowy skutecznie do nas dotarł… i poszło. Duet trenerski w naszym klubie, który działa od niedawna, czyli Łukasz Przybylak i Irina Archangielskaja, super się uzupełnia, a to przekłada się na naszą coraz lepszą grę.

To było jednak dopiero trzecie wasze zwycięstwo w rozgrywkach, na play-off szanse są już niemal zerowe. O co zamierzacie jeszcze walczyć w tym sezonie?

Tak to fakt, to było dopiero nasze trzecie zwycięstwo. Tak jak już wspomniałam wcześniej – szanse są. Dzięki zamknięciu ligi i ułożeniu planu gry można jeszcze sporo pograć i powalczyć, ale na pewno się nie poddamy. Długo nam zeszło, aby się dopasować, więc nie mamy zamiaru składać broni. Walczymy o wszystko, co jest dla nas jeszcze do wzięcia w tym sezonie.

Teraz przed wami mecz w Szczecinie z Chemikiem. Faworyt jest znany, jak zamierzacie podejść do tego spotkania?

Faworyt jest jeden, pewnie tak, choć przypomnę, iż w zeszłym sezonie też faworytem był Chemik, w którym wtedy występowałam, a jednak to zespół z Piły wygrał. Siatkówka jest to sport drużynowy i wiele czynników ma wpływ na wynik. Faktem jest, że dziewczyny w Policach są bardzo doświadczone, ale myślę, że jak zagramy na 100% naszych możliwości, to napsujemy koleżankom z Chemika krwi.

Dla ciebie to na pewno będzie coś szczególnego. Serce mocniej zabije, kiedy zobaczysz znajome twarze na trybunach i usłyszysz okrzyki – „Justyna Raczyńska”?

Dla mnie osobiście mecz z Chemikiem Police, wśród swoich kibiców, znajomych, przyjaciół itd., jest bardzo emocjonujący, gdyż w tym klubie stawiałam swoje pierwsze siatkarskie kroki. Chemik Police dał mi wiele i moje serce zawsze będzie biło mocniej przy spotkaniach z tą drużyną, ale w tym sezonie bronię barw PGNiG Nafty Piła i dam z siebie wszystko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved